Zyskaj kobietę, nie trać pracy. Jak romansować w firmie

Niby chcesz, ale wahasz się. Jak to zrobić, żeby było bezpiecznie? Stop! Wielki czerwony neon wali po oczach. Bezpieczny romans w pracy, hę? To tak jakbyś chciał być bezpieczny, włócząc się w nocy po najgorszych rewirach swojego miasta. Bezpieczne to nigdy nie będzie, ale jest kilka rad i wskazówek, które sprawią, że masz szansę wyjść z tego (może nawet razem z nią) cało.
1 Zyskaj kobietę, nie trać pracy. Jak bezpiecznie romansować w firmie Zyskaj kobietę, nie trać pracy. Jak bezpiecznie romansować w firmie fot. Sonsedska Yuliia/Shutterstock

Nie każdy romans kończy się związkiem

Mówisz, że chodzi ci po głowie romans w pracy? Bo siłą rzeczy spędzacie razem dużo czasu, ona ma podobne zainteresowania, dogadujecie się i poza tym to jest naprawdę fajna... dziewczyna.

Stare, obcesowe, seksistowskie (tfu! brzydzimy się tym!) porzekadło przestrzega: "Nie bierz dupy z własnej grupy". I choć prostackie, jest ono prawdziwe. Bo romans z kobietą z pracy to poza dawką ekscytacji najczęściej... kłopoty. Lista przeciwwskazań? Zazdrość współpracowników, plotki, zarzuty, że się wspieracie albo że się obijacie. No i najtrudniejsze.

Co potem? Bo nie każdy romans kończy się związkiem. Co jeśli rozstaniecie się w niezgodzie, kiedy wasze przelotne westchnienia będą echem przeszłości? Niektóre firmy (głównie na Zachodzie) w regulaminach zabraniają takich związków.

Zdjęcie Pjur med Pro-Long Spray 20ml Zdjęcie Corrige A 45 kaps Zdjęcie Gin Fizz 2 kaps
Pjur med Pro-Long Spray 20ml Corrige A 45 kaps Gin Fizz 2 kaps
Porównaj ceny ? Porównaj ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
2 Jak romansować w firmie Jak romansować w firmie fot. BlueSkyImage / shutterstock.com

Zanim zaczniesz. 9 pytań 'przed'

Dobra, zostawmy to wymądrzanie się na boku. Obaj dobrze wiemy, że czasem to jest silniejsze od nas. Siedzisz na zebraniu, zastanawiasz się: "co ja, do cholery, tu robię, życie przecieka mi przez palce", aż tu nagle: bum! Wchodzi ona. Myślisz: "niemożliwe, ona tu na pewno nie pracuje". Ale już wiesz, że cię trafiło. Zaczynasz dbać o siebie i przychodzić do roboty z przyjemnością. Bo okazuje się, że będziecie pracować razem. Inny scenariusz. To nie jest grom z jasnego nieba. Pracujecie razem już długo i dopiero ostatnio zacząłeś dostrzegać, że to jest naprawdę fajna babka. W każdym wymiarze. Zaczynasz mieć fantazje i marzenia.

Według badań przeprowadzonych przez brytyjski serwis randkowy EliteSingles - aż 56 proc. kobiet i 61 proc. mężczyzn ma seksualne fantazje dotyczące współpracowników. Odpowiednio tylko 21 proc. kobiet i aż 52 proc. mężczyzn przyznało się do ich realizacji.

Zanim znajdziesz się w tej drugiej grupie, eksperci z magazynu "Psychology Today" radzą ci, abyś przemyślał i szczerze odpowiedział sobie na te pytania:

1. Czemu myślisz, że połączenie pracy i miłości to dobry pomysł?

2. Czy oboje jesteście singlami, czy też wasz romans będzie mieć przełożenie na czyjeś życie, poza waszą firmą?

3. Czy oboje jesteście w pełni przekonani, że to dobry moment na rozpoczęcie ?czegoś? nowego?

4. Czy w pracy jesteście na tym samym poziomie, czy może jedno z was jest bardziej przebojowe albo jest zwierzchnikiem drugiego? Co z konsekwencjami?

5. Czy traktujecie to, co się między wami dzieje, poważnie? Czy może masz wrażenie, że dla którejś ze stron to tylko nic nieznaczący biurowy flirt?

6. Czy ujawnicie, że jesteście razem? A jeśli tak, to czy wszystkim w firmie, czy tylko przełożonym albo przyjaciołom?

7. Jak flirt, miłość, a może i seks w pracy wpłyną na waszą wartość dla firmy?

8. Czy zdajecie sobie sprawę, że przełożeni mogą chcieć ingerować w wasze prywatne sprawy, bo nie każdemu spodoba się bliski związek współpracowników? Jak się wtedy zachowacie?

9. Co się z wami stanie, jak będzie wyglądała wasza współpraca, gdy romans zakończy się bez filmowego happy endu?

3 Jak romansować w firmie Jak romansować w firmie fot. BlueSkyImage / shutterstock.com

Co robić, a czego się wystrzegać?

Jeśli odpowiedziałeś sobie szczerze na te 9 pytanń, to masz już pełny obraz niedogodności i zagrożeń, które na ciebie czyhają. Nadal zdecydowany? Skoro tak, to poznaj kilka żelaznych zasad, które sprawią, że być może uda ci się wyjść z afery bez szwanku:

- nie zaczynaj w ogóle, jeśli wiesz, że ona ma męża - to temat na dłuższą i oddzielną rozprawę, ale póki możesz - wycofaj się. Ryzykujesz sporo. I nie chodzi tylko o to, że w biurze raczej nie zyskasz niczyjej przychylności. Pomyśl o jej dzieciach, o mężu. O tym, że coś, co dla ciebie może być tylko biurową zabawą, może przy okazji złamać kilku innym osobom życie.

- flirtuj dyskretnie - to nie gimnazjum, gdzie mogłeś sobie pozwalać na otwarte zaczepianie dziewczyn. Musisz brać pod uwagę, że nie wszyscy mają w pracy ochotę oglądać wasze godowe tańce i zaloty. Możesz nadszarpnąć w ten sposób swój wizerunek profesjonalisty.

- dobrze i uważnie odczytuj jej sygnały - czy to, co ty potraktowałeś jako zaproszenie do flirtu, rzeczywiście nim było? Czy jesteś pewien, że ona ma ochotę na więcej? Uważaj! Praca to jedno z tych miejsc, gdzie bardzo łatwo przekroczyć cienką granicę między podniecającym flirtem a molestowaniem czy wykorzystywaniem seksualnym. Nie przegap znaków ?stop?!

- wtajemnicz przyjaciół - jeśli im powiesz o romansie, masz szansę uciąć pojawiające się złośliwe plotki.

- seks w pracy? Są lepsze miejsca - tak, wiem, że to może być podniecające. Przemyśl jednak wszystkie za i przeciw. Jak duże jest ryzyko, że zostaniecie przyłapani? Czy w tym kantorku na pewno nie ma monitoringu? No, chyba że chcesz być gwiazdą Pornhuba.

- nie używaj służbowego maila - piszcie, flirtujcie, a nawet świntuszcie na prywatnej poczcie albo jakimś mesendżerze. Nigdy na służbowych kanałach komunikacji. Przez pomyłkę możesz wysłać maila do kogoś innego, poza tym ciężko tam o prywatność - służbowa poczta jest pod nadzorem, a gdy wszystko wyjdzie na jaw, mogą pojawić się poważne zarzuty. A to już nawet tylko o krok od dyscyplinarki.

- upewnij się, że jesteś tym jedynym - jeśli już ryzykujesz swoją karierę, przyjaźnie i dotychczasowy styl życia, to sprawdź, czy ona traktuje cię poważnie, a ty jesteś tym jedynym, a nie tylko kompanem do papierosa, lunchu czy po prostu Jeśli odpowiedziałeś sobie szczerze na te pytania, to masz już pełny obraz niedogodności i zagrożeń, które na ciebie czyhają. Nadal zdecydowany "panem wtorkiem" (czy który tam dzień tygodnia przypadł ci w udziale w jej kalendarzu).

- romans tak, ale między równymi sobie - nie powinieneś się angażować w związki, w których jesteś "nad" lub "pod" swoją wybranką. Miłość powiadasz? Tak, rozumiem. Tyle że w takiej sytuacji któreś z was powinno poszukać sobie nowego zajęcia.

4 Jak romansować w firmie Jak romansować w firmie fot. Andrey_Popov / shutterstock.com

Plusy i minusy

Nawet naukowcy są zgodni co do tego, że biurowych romansów nie można już szufladkować wyłącznie jako zło konieczne. Zmienia się też społeczny odbiór takich korpozwiązków. - Większość badanych nie ma już nic przeciwko nim. Z zastrzeżeniem co do tych romansów, które odbywają się między ludźmi pozostającymi w stałych związkach bądź między przełożonymi a podwładnymi - podkreśla Amy Nicole Salvaggio z University of Tulsa. Specjalista ds. zarządzania Charles A. Pierce z Fogelman College of Business and Economics przestrzega z kolei przed obniżeniem morale wśród współpracowników romansującej pary. Ale dostrzega też pozytywy. - Romans w firmie może sprawić, że zaangażowani uczuciowo będą bardziej zadowoleni z pracy i zmotywowani - przyznaje.

Komentarze (22)
Zyskaj kobietę, nie trać pracy. Jak romansować w firmie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar
  • avatar

    tomy.lawson

    Oceniono 92 razy 78

    co to qrva ma byc?

  • avatar

    balcerek_jozef

    Oceniono 63 razy 57

    Opiniotwórcza gazeta dla Polaków

  • avatar

    natassja

    Oceniono 63 razy 53

    Wy na serio? Żałosny artykuł, zdjęcie.

  • avatar

    pamejudd

    Oceniono 50 razy 46

    Co za brukowiec...

  • avatar

    tomy.lawson

    Oceniono 48 razy 40

    nie wierze...

  • avatar

    nilpferd13

    Oceniono 41 razy 37

    Czego można się spodziewać po facecie, który "pisywał" teksty dla FAKTU"???
    Gazeta jest już "poniżej dna", skoro zatrudnia takiego prostaka...
    A tak na marginesie: było kiedyś takie powiedzonko: "gdzie się uczy i pracuje, tam się doopą nie handluje"...
    Kiedyś można było poczytać w gazecie ciekawe teksty, dzisiaj prostak podaje "receptę" na sex w pracy..
    żenada...

  • avatar

    iszaki

    Oceniono 43 razy 33

    Weźcie to zdejmijcie. I więcej takich artykulików nie publikujcie. To jest poniżej wszelkich norm moralnych. I jeszcze na głównej...

  • avatar

    herbat

    Oceniono 31 razy 31

    Zdjęcia lepsze od treści.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX