Ciemna strona Wenus

Seks jest super. Seks z kimś, a nie samotna masturbacja. Która ma jedną przewagę: nie grozi chorobami przenoszonymi drogą płciową. A te z kolei zupełnie nie są super. Mogą zabić. Mogą oszpecić. Mogą obsypać owrzodzeniami, opryszczkami i brodawkami. Grożą ślepotą. Odbierają rozum. Powodują bezpłodność. ale nie bój się seksu. seks jest super, byle... z głową.
Seks Seks Fot. Shutterstock

Choroby przenoszone drogą płciową

Choroby przenoszone drogą płciową - nazywane wenerycznymi od imienia rzymskiej bogini miłości (Wenus lub Wenera), są przekleństwem wszystkich organizmów, które w ten czy inny sposób uprawiają seks. Nie uderzają tylko w ludzi. Atakują niemal wszystkie zwierzęta - od owadów, przez ptaki, po ssaki. Ba! Nawet rośliny łapią choroby weneryczne. Tak, tak - istnieje odpowiednik syfilisu dopadający słodkie kwiatuszki. Na marginesie - blisko dwie trzecie naszych przypadłości przejęliśmy właśnie od naszych braci mniejszych. Rzeżączka prze­szła na nas od bydła. Kiła od owiec. Nie przeszła sama - złapaliśmy ją - wstyd przyznać - również drogą płciową. Najnowsza odzwierzęca migracja to wirus HIV, którym prawdopodobnie zarazili się (nie, nie przez seks) - przez krew ludzie polujący na szympansy.

Wbrew pozorom choroby przenoszone drogą płciową nie są egzotyczną rzadkością. W zeszłym roku diagnozę usłyszało 17 milionów mieszkańców Europy Zachodniej. W nadchodzącym może być ich więcej, bo przypadków chorób z każdym rokiem przybywa. Najszybciej rozprzestrzenia się chlamydia (w ciągu ostatnich 10 lat liczba chorych potroiła się), zwiększa się liczba zakażonych rzeżączką i - co bardzo niepokojące - kiłą.

Seks Seks Fot. Shutterstock

Jest się czego bać?

Nie boimy się już seksu bez zabezpieczeń tak bardzo jak w apogeum epidemii AIDS w latach 80. Tymczasem kiłą zarażonych jest dziś trzykrotnie więcej osób niż wirusem HIV. Nieleczona kiła uszkadza mózg, serce, grozi utratą wzroku i chorobami psychicznymi. Wyleczyć jest ją dziś bardzo łatwo (poddaje się terapii antybiotykiem) ale ...trzeba leczyć. To znaczy pójść do lekarza. Zbadać się. A z tym - przynajmniej u panów - bywa krucho, bo wprawdzie mężczyźni chorują, ale za nic się do tego nie przyznają. Nawet przed sobą. Ale jeśli klejnoty pieką, swędzą, łuszczą się, czerwienieją lub pokrywają wysypką - koniecznie trzeba się przemóc i z doktorem pogadać.

A jeśli już jesteśmy przy gadaniu - pogadać należałoby też z osobami, z którymi seks się miało lub zamierza mieć. Choroby przenoszone drogą płciową mają bowiem to do siebie, że trudno zarazić się nimi w inny sposób niż przez stosunek. To nie to samo, co grypa czy katar, który lata w powietrzu i który można złapać w autobusie, jadąc do pracy. Czy borelioza, przenoszona przez kleszcze. Bo z pewnością nie pamiętasz i nie znasz każdego kleszcza, który po tobie łaził. Ale już możesz pamiętać i znać tych, z którymi połączył cię seks.

A że zarazić można się przez stosunek, to i chronić się jest stosunkowo prosto. Działa tu prosty trik o militarnym akronimie WP (Włóż Kondom).

Uważaj! Uważaj! Fot. Shutterstock

Choroby bakteryjne

Chlamydia, rzeżączka, kiła - przynajmniej w początkowej fazie, leczy się skutecznie i łatwo przez podanie antybiotyku.

Chlamydia zwykle atakuje młodych. Objawia się pieczeniem przy sikaniu, śluzowatą wydzieliną z prącia i bólem jąder, ale często przebiega też bez żadnych objawów. Nieświadomy nosiciel(ka) rozprzestrzenia wtedy chorobę dalej. Nieleczona powoduje bezpłodność, a u kobiet poronienia.

Rzeżączkę wywołują gonokoki, bakterie dwoinki. Podobnie jak chlamydia może przebiegać bezobjawowo albo dawać objawy charakterystyczne dla innych infekcji - ropną wydzielinę z cewki moczowej, ból przy oddawaniu moczu lub stolca, obrzęk jąder. Nieleczona powoduje bezpłodność.

Kiła to zakażenie bakterią, krętkiem bladym. W 2-3 tygodnie po kontakcie z chorym powiększają się węzły chłonne, pojawia się wysypka na głowie i dłoniach, ból gardła i głowy, niewielkie owrzodzenia. Uwaga: zarazić się można przez pocałunek, bo choroba atakuje nie tylko narządy płciowe, ale także jamę ustną!

Całkiem niedawno niechlubna rodzina chorób wenerycznych powiększyła się o nowo odkryte, mykoplazmozę. Jej objawem są nawracające zapalenia cewki moczowej, najądrza, a czasem nerek. Konsekwencją może być zmniejszenie liczby plemników, pogorszenie ich ruchliwości, a także spadek poziomu cynku i selenu w ejakulacie.

Uważaj! Uważaj! Fot. Shutterstock

Choroby pasożytnicze

Można zarazić się nimi przy bliższych kontaktach - nie zawsze stricte seksualnych. Czasem wystarczy spanie we wspólnej pościeli czy używanie tego samego ręcznika. Wszystkie są całkowicie i łatwo wyleczalne.

Rzęsistkowica - objawia się bólem, pieczeniem, świądem, obrzękiem i zaczerwienieniem członka.

Świerzb - intensywne swędzenie skóry i wysypkę powoduje obecność świerzbowca ludzkiego, który żywi się komórkami skóry i wygryza w niech charakterystyczne korytarze.

Wszawica łonowa powoduje silne swędzenie i charakterystyczne błękitne plamy na skórze wokół miejsc intymnych.

Seks Seks Fot. Shutterstock

Choroby wirusowe

Choroby wirusowe są najtrudniejsze do całkowitego wyleczenia. Udaje się złagodzić lub wyeliminować objawy, a rzadko pozbyć się wirusa z organizmu na dobre.

HIV, wirus niedoboru odporności, wywołuje AIDS. Można się nim zarazić przez stosunek seksualny lub kontakt z krwią osoby zakażonej. HIV nie daje charakterystycznych objawów (czasem po zakażeniu występują objawy podobne do grypy), jego wykrycie jest możliwe dzięki specjalistycznym testom.

HPV - wirus brodawczaka ludzkiego u blisko połowy zakażonych nie daje żadnych objawów. U pozostałych pojawiają się tzw. kłykciny, czyli brodawki na narządach płciowych, zwykle na żołędzi pod napletkiem. Zakażenie partnerki grozi jej rozwojem nowotworu szyjki macicy.

Filadelfia Filadelfia Fot. materiały prasowe

Streets of Philadelphia

I na koniec cytat. Z jednego z najwybitniejszych filmów naszych czasów. Z "Filadelfii" w reżyserii Jonathana Demme:

- Pani Benedict, w jaki sposób zaraziła się Pani AIDS?
- Podczas transfuzji krwi po urodzeniu dziecka.
- A więc w żaden sposób nie przyczyniła się Pani do swojego nieszczęścia? Nie mogła go Pani sprowokować?
- Tak sądzę. Jednak nie uważam, żebym różniła się czymś od innych chorych na AIDS. Nie jestem winna, ani niewinna. Po prostu chcę przeżyć

Więcej o: