Erotyczne zabawki, które znajdziesz w... domu!

Nie musisz lądować w sklepie pod czerwoną latarnią, żeby nabyć gadżety urozmaicające twoją sekspodróż. Rozejrzyj się - wokół siebie masz mnóstwo przedmiotów, dzięki którym wzniesiesz pożycie erotyczne na znacznie wyższy poziom.
"Od tego ludzie mają mózgi i łapki, żeby kombinować i wykonać" fot. Kopytin Georgy / shutterstock.com

List

Do przygotowania tego zestawienia skłonił nas list od czytelnika. Łukasz napisał:

"Droga redakcjo! Szukamy z narzeczoną sposobu na urozmaicenie naszego życia uczuciowego. Ona jest otwarta na różne eksperymenty, ale twierdzi, odstręczają ją zabawki kupione w sex shopie. Co robić?"

Maja Koniczyna odpowiedziała tak:

Łukaszu, jeśli twoja narzeczona ma obiekcje konkretnie do pochodzenia zabawki z sex shopu - może ma nieprzyjemną myśl o tym, kto jej wcześniej dotykał i ogólnie nie ma zaufania do gadżetów z nieznajomej fabryki, zastanawiając się, czy ich używanie jest w ogóle higieniczne - pamiętaj że nie ma nic prostszego, jak stworzyć własną zabawkę domowym sposobem!

W końcu od tego ludzie mają mózgi i łapki, żeby kombinować i wykonać. W roli sztucznego penisa doskonale sprawdza się np. prezerwatywa napełniona wodą i zamrożona. Może wyda ci się to dość niezwykłe, ale wiele kobiet bardzo ceni sobie doznania stymulowane właśnie odrobiną przenikliwego chłodu.

A jak narzeczona nie lubi też mrożonek, możesz napełnić prezerwatywę np. gliceryną i wrzucić do środka kulki. Doskonałymi zabawkami są też najróżniejsze przedmioty użytku domowego - trzeba im się tylko bacznie przyjrzeć. Wiele kosmetyków ma opakowania, które można wykorzystać do zabawy, rozejrzyj się też po utensyliach kuchennych.

Klamerkami do wieszania bielizny możesz pobudzać nie tylko swoje i jej sutki, ale też mogą stać się ciekawym uzupełnieniem pieszczenia wzgórka łonowego i łechtaczki (tylko Łukaszu pamiętaj, że muszą być wtedy rozluźnione!).

Ważne, żebyś wszystko, czym będziesz manipulował, najpierw dokładnie umył, a potem albo włożył w prezerwatywę z nawilżeniem, albo nasmarował grubą warstwą żelu. Jeśli narzeczona i żeli nie lubi, to ją po prostu spytaj, czym by chciała być nasmarowana.

Wałek do ciasta Wałek do ciasta Fot. Shutterstock

Wałek do ciasta

Noooo... Wałek kojarzy się raczej z atrybutem złej żony, aniżeli przedmiotem dającym rozkosz (chyba, że pomaga w przygotowaniu szarlotki, to co innego). Ale już wielu przed tobą odkryło jego cudowne skutki, zwłaszcza jeśli chodzi o ratowanie nudnej nocy w sypialni.

Nim chwycisz po wałek, nasmaruj plecy partnerki olejkiem. Następnie - jak ten Robert Makłowicz - masuj jej ciało: najpierw delikatnie, z czasem zwiększaj prędkość. Naukowcy dowiedli, że najdelikatniejszą częścią tej strefy są boki tułowia - nie możesz więc o nich zapomnieć.

Gwarantujemy ci, ogierze, taka gra wstępna z pewnością rozpali twoją partnerkę do czerwoności.

1980 takich baloników poleci do nieba 1980 takich baloników poleci do nieba Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Gorący balon

Pamiętasz bomby wodne, które robiłeś w czasach, gdy największym problemem była publiczna nieznajomość jakiegoś piłkarza? Zaskoczy cię, do czego można je jeszcze wykorzystać... Tylko pamiętaj - tym razem zamiast zimnej wody, będziesz musiał skorzystać z ciepłej.

Tak więc napełnij balonik cieczą i zwiąż jego koniec. Jego powierzchnię nasmaruj żelem. A następnie... pozwól partnerce cieszyć się zabawką! Może usiąść na baloniku, a ciepła woda delikatnie pobudzi jej wargi sromowe. Ty możesz w międzyczasie pieścić jej piersi.

A potem... Potem to już wasza słodka tajemnica.

Fot. CC BY 2.0/ SJ Piukney/ Flickr.com Fot. CC BY 2.0/ SJ Piukney/ Flickr.com Fantazyjne hotelowe ręczniki

Ręcznik

Do wpisania ręcznika skłoniła nas pewna scena z książki Grahama Mastertona pt.: "Tengu". Para zabawiała się, całowała, ot normalna gra wstępna. W pewnym momencie kobieta, niespodziewanie, wzięła ręcznik polany gorącą wodą i owinęła nim penis partnera. Kiedy wykręciła wodę, mężczyzna zawył z rozkoszy.

Uwaga! Nie należy przesadzać z temperaturą wody, gdyż zabawa zamiast przyjemnie, może skończyć się tragicznie. Jak we wszystkim w sypialni, również tym razem najważniejszy jest umiar.

Smartfony potrafią nawet kontrolować pracę elektrycznej szczoteczki do zębów. Ale czy naprawdę potrzebujemy takich aplikacji? Smartfony potrafią nawet kontrolować pracę elektrycznej szczoteczki do zębów. Ale czy naprawdę potrzebujemy takich aplikacji? Fot. REUTERS

Elektryczna szczoteczka do zębów

Jeśli wasze dzieci znajdą w domu wibrator - może się zrobić nieprzyjemnie. Nie zawsze wyjdzie żartowanie z tego, jak choćby w mającej premierę niedawno komedii "Sąsiedzi 2". Natomiast elektryczna szczoteczka do zębów to sprzęt na tyle oczywisty w każdym domu, że spokojnie możemy ją trzymać pod lustrem, w łazience.

Ale nie do końca oczywiste są wszystkie możliwości, jakie niesie za sobą szczoteczka. Dzięki subtelnie wibrującej końcówce, można z powodzeniem użyć jej także podczas gry wstępnej, masując miejsca intymne partnerki.

Nie pożałujecie, gwarantujemy. Radzimy tylko nie szorować nią już później zębów...

Telefon komórkowy Telefon komórkowy fot.

Komórka

Tak, tak! Na jednym z forów internetowych wyczytaliśmy, że jako zabawka erotyczna świetnie sprawdza się również stary, dobry, pospolity telefon komórkowy.

W jaki sposób? Jak dowodziła użytkowniczka, wkłada czasem aparat w prezerwatywę. Następnie włącza wibrację i zadowala się w oczywisty sposób.

Jednak nie brakuje też głosów, że wibracje w telefonach komórkowych są po prostu zbyt słabe, by wzniecić ogień u kogokolwiek. Tak więc, czy zdecydujecie się eksperymentować z waszymi Apple'ami, Samsungami i innymi dobrami techniki - pozostawiamy wam.

Zimne łyżki

Do tej pory było sporo o eksperymentowaniu z gorącą wodą lub ciepłymi przedmiotami. Ale zimne rzeczy też mogą dać wam sporo rozkoszy. Np. zimne łyżki.

Najpierw poleć partnerce, by rozłożyła się wygodnie na łóżku. Koniecznie nastaw wasze ulubione romantyczne piosenki, np. Simply Red. Rozpocznij masaż dłońmi: delikatny, zmysłowy, po całym ciele. Następnie zaskocz kobietę i masuj ją zimnymi łyżkami. Spokojnie, od najbardziej oczywistych części ciała, po te dużo bardziej newralgiczne...

Tylko nie przestrasz się, kiedy partnerka jęknie z rozkoszy. Albo kiedy Simply Red zagrają pierwsze takty znienawidzonego hitu...

Syntetyczna gąbka Syntetyczna gąbka Johan/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

Gąbka

Tutaj przyda się trochę twojej inwencji. Bo gąbka doskonale sprawdza się nie tylko w momencie, gdy sypialnię próbujemy przenieść do kabiny prysznicowej (ech, te wszystkie opowieści o rozkoszy, jaką daje seks pod prysznicem...) Z rzeczy codziennego użytku bez problemu uczynisz sekszabawkę, która niekoniecznie wznieci w tobie nieugaszalny ogień, ale z pewnością doskonale sprawdzi się jako rozgrzewka przed całonocnym maratonem.

Bierzesz gąbkę, a następnie wycinasz w jej środku okrąg. Średnica musi być takich rozmiarów, byś swobodnie mógł włożyć w dziurę penisa.

Co sobie będziesz wyobrażał w trakcie ćwiczeń - to już twoja sprawa.

Testosteron - bez niego ani rusz! Testosteron - bez niego ani rusz! Fot. Shutterstock

Bita śmietana

Kolejny list od czytelnika. Mateusz pisze:

Czy użycie bitej śmietany w aerozolu lub truskawek - a widziałem to w filmach nie raz - rzeczywiście daje efekty pobudzające? Wydaje mi się na tyle niepoważne, że bardziej śmiechu niż orgazmu warte. Szukam jednak nowych inspiracji wewnątrz związku.

Odpowiada, jak zwykle, Maja Koniczyna:

Truskawki są ładne i lubiane przez większość ludzkości, dlatego tak często zostają rekwizytem w scenach łóżkowo-kuchennych. Oprócz estetycznych nie mają jednak szczególnych walorów erotycznych, więc możesz je zamienić na inny smaczny, barwny owoc. Dokładnie to samo dotyczy bitej śmietany w aerozolu - delikatnie lepi się do ciała, jest jadalna, a więc idealna do zlizywania. Do tego kojarzy się z wytryskującym nasieniem albo beztroskim tarzaniem się w błocie...

Zabawy ze śmietaną, truskawkami i podobnymi środkami robiły karierę w latach 70., gdy stał się modny seks beztroski i radosny. Terapeuci proponowali tego typu aktywności zarówno ludziom młodym, którzy chcieli pokonać nieśmiałość, jak i parom w długoletnich związkach. To dość przyjemny sposób na przedłużony kontakt fizyczny. Lecz z zastrzeżeniem: tylko dla duetów, które potrafią podejść do seksu niekoniecznie śmiertelnie poważnie oraz... nie mają oporów przed pobrudzeniem siebie samych i pościeli. Wiele osób w takiej sytuacji nie jest w stanie odczuć żadnej przyjemności. Tylko dyskomfort. Naprawdę.

Świetnie w roli drobnych uprzyjemniaczy sprawdzają się wszelkiego rodzaju żelki, które przyklejasz sobie w newralgicznych punktach, a partnerka próbuje je wyssać, scałować, odczepić be z użycia rąk... W ten sposób odkryjcie, jak wiele różnorodnych pieszczot da się wykonać językiem i ustami (można się zdziwić)! Żelki każde mocuje na sobie - dokładnie tam, gdzie chce być najintensywniej pobudzane. Co ciekawe, nawet w parach z dłuższym stażem często zdarza się zaskoczenie wyborem punktów...

Żelki są ładne i dobrze się prezentują na gołym ciele, ale oczywiście można je zastąpić wszystkim, co się lepi i daje zlizywać.

Inny pomysł - znaczenie punktów zapachami, technika znana od starożytności. Można po prostu użyć odrobiny ulubionych perfum albo przyjemnie pachnącego produktu spożywczego. Zapachy działają pobudzająco, a efekt podbijesz, nakładając na skórę przed perfumami niewielką (pamiętaj, że kobiety są o wiele mocniej wyczulone na zapachy!) ilość śluzu z członka. O ile żelki przykleja się dokładnie tam, gdzie ma mieć miejsce akcja, o tyle zapachem otacza się to miejsce dookoła. Śladów woni możecie poszukiwać z zawiązanymi oczami.

Pomarańcze natomiast nie tylko pachną, ale są też znakomitym narzędziem masażu. Uzyskuje się dzięki niemu rzadko spotykany efekt głębokiego relaksu połączonego z erotyczną przyjemnością, a czynność jest banalnie prosta. Po ciele toczysz dwie pomarańcze, nie za szybko, nie za wolno. Kręcisz nimi kółka, naciskasz z różnym natężeniem. Co ciekawe, większej rozkoszy jako biorcy doznają mężczyźni, u kobiet lepiej sprawdzają się w tej roli winogrona. Zdeterminowanym można przypomnieć zabawę w "słodkie taplanie". Może być kisiel, może być galaretka - wbrew pozorom wcale nie są potrzebne jakieś nadzwyczajne ilości, aby się tymi specyfikami wzajemnie, przynajmniej częściowo, wysmarować. Ma być ślisko i słodko, da się wzajemnie lizać, sklejać i pocierać. Zabawy w taplanie się w najróżniejszych maziach to nic innego jak bardzo odległe wspomnienie niegdysiejszych orgii i choć ich opisy mogą brzmieć nieco dziwnie, to w jakiś sposób potrafią pobudzić wyobraźnię i przynieść niezwykle sil - ne doznania. Trzeba tylko przestać na chwilę myśleć!

Me Refillable Loose Powder - pędzel z pojemnikiem na puder Me Refillable Loose Powder - pędzel z pojemnikiem na puder Mat. prasowe

Pędzel

Pędzli na pewno macie w domu mnóstwo. Albo zwykłych, do malowania, albo takich, z których twoja dziewczyna korzysta podczas malowania. A skoro macie ich tak mnóstwo, spróbujcie jeden wykorzystać w waszej sypialni.

Doskonale sprawdzi się jako wspomaganie masażu, zwłaszcza miejsc intymnych.

Sex shop Sex shop fot. Jacqueline Abromeit / shutterstock.com

Jeśli nie z domu...

Więcej o:
Komentarze (19)
Erotyczne zabawki, które znajdziesz w... domu!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Klaudyna

    0

    Na wałek do ciasta w życiu bym nie wpadła! Często z chłopakiem kupujemy tez całkiem ciekawe "rzeczy" w internetowym seks shopie kochajsiebie.pl i jesteśmy zadowoleni z naszego pożycia ;-)

  • Gość: Sex a pill

    0

    Sex a pill - gadżety i zabawki erotyczne. Akcesoria do sypialnii; dodaj swojemu życiu pikanterii.

  • Gość: Mężatka od 10 lat

    0

    Całkiem fajne pomysły. Zastanawia mnie skąd tyle negatywnych komentarzy.. przecież nie trzeba wyprobować wszystkiego.. mnie szczególnie podobają się pomysły na ciekawe masaże oraz zabawa z żelkami lub kisielem :)

  • Gość: EroticBoutique

    0

    EroticBoutique.pl
    www.eroticboutique.pl

  • Gość: ewka

    Oceniono 4 razy 0

    my już wyprobowalismy wszystko, od najbardziej wyszukanych zabawek z amsterdamu do domowych narzedzi nawet tych o ktorych tutaj piszecie, a w nowych domowych doznaniach lozkowych pomogla mala tabletka iqmana brana przez jakis czas. magii nie zawsze trzeba szukac w perwersji, okazalo sie, ze takiego wspomagania nam bylo potrzeba .

  • Gość: laura

    Oceniono 24 razy 20

    Wszyscy moi dobrzy ludzie! Co za głupoty! Jaka żałosna narracja! Ogierze, prezerwatywa napełniona wodą, włożona następnie do zamrażarki, przybierze kształt, którego żadna kobieta nawet w ręce mieć by nie chciała. Potrzebna jest raczej patelnia, żeby autora ktoś mocno walnął w łeb

  • marietta115

    Oceniono 11 razy 9

    Co raz głupszy ten portal. Nie wiem komu, i czemu mają służyć te wypociny?

  • han-ss

    Oceniono 26 razy -2

    trzeba mieć nieźle napie...ne we łbie żeby mieć takie skojarzenia,
    ale co się dziwić
    to żydy

  • mz50

    Oceniono 12 razy 8

    Kuku na muniu !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX