Błędy, które popełniają w łóżku kobiety

Chcemy czy nie, seks to gra zespołowa. Tylko działając wspólnie, uda nam się uzyskać satysfakcjonujące rezultaty. Niestety każdy popełnia błędy, faceci nie są od nich wolni. Ale i kobietom zdarza się niewłaściwe zachowanie. Jakie błędy popełniają w sypialni nasze partnerki?
Seks rozebrany na czynniki pierwsze: więcej chemii czy relacji? Seks rozebrany na czynniki pierwsze: więcej chemii czy relacji? Katarzyna Bialasiewicz, Istock

Bierność

Jak przeczytaliśmy jakiś czas temu w "Wysokich Obcasach" - kobietom w naszej kulturze nie do końca wypada być aktywnymi seksualnie. Ponoć wciąż pokutuje wizja grzecznej, skromnej dziewczynki, która na hasło "seks", reaguje co najwyżej rumieńcem.

Choć sytuacja się zmienia - nawet w stosunkowo pruderyjnej Polsce - to ciężko się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Jak dowodzą psychologowie, bierność jednej ze stron powoduje, że cała ewentualna wina za rozczarowanie spada na tę drugą stronę. A to może, w najgorszym wypadku, prowadzić do rzeczywiście bardzo nieprzyjemnych sytuacji. I nie, nie mamy tu na myśli tylko i wyłącznie zamykania się na nowe doznania, odkrywanie swoich potrzeb. Sypialniane niepowodzenia łatwo przeradzają się we frustrację, a ta bynajmniej nie pomogła jeszcze żadnej relacji.

Aktywność to zaufanie. A zaufanie to zdrowa, naturalna relacja. Od niej droga do niezwykłych doznań już nadzwyczaj prosta...

Udawany orgazm Udawany orgazm fot. Piotr Marcinski / shutterstock.com

Udawany orgazm

Po co udawać orgazm? Są różne teorie. Według jednej z nich, panie chcą być jak Meg Ryan:

Według innej - chodzi tu o rozbudzenie partnera. Tak jakby udawane jęki miały sprawić, że osiągniemy niekontrolowane podniecenie. Słyszeliśmy również o kobietach, które tłumaczyły, że symulując rozkosz, starają się nie zdołować partnera. Wszyscy spotkaliśmy się przecież ze stereotypami o męskości, że co to za facet, który nie potrafi zadowolić kobiety, takie tam.

Jest niestety zupełnie odwrotnie, a udawany orgazm ma zgubne skutki. Może na przykład sprawić, że mężczyzna straci zaufanie do kobiety - jeśli ta oszukuje go nawet w sypialni, to aż strach pomyśleć co jeszcze mogłaby ukrywać. A wszyscy doskonale wiemy, jak wskazują wszelakie kompendia banałów z drugiej ręki, że zaufanie to podstawa udanego związku.

Jeśli natomiast facet jest mniej kumaty i nie odkrywa oszustwa to z kolei błędnie utwierdza się w przeświadczeniu o swoich umiejętnościach. Pieści kobietę nie w taki sposób, jaki ona lubi. Prowadzi to do kolejnych rozczarowań i nieprzyjemnych sytuacji. A tego przecież nie chcemy, prawda?

Seks podczas okresu - podniecający czy odstraszający? Seks podczas okresu - podniecający czy odstraszający? fot. flikr.com, Martin Voltri(CC BY-NC-ND 2.0)

Kobieta nie inicjuje seksu

Chyba kolejny nieprzewidziany wpływ naszej konserwatywnej kultury. Że jak to tak, kobieta proponująca seks? Ta skromna dziewczynka, która jeszcze do niedawna latała po podwórku w warkoczykach, ma teraz na myśli takie świństwa?

Tymczasem my, w braku inicjacji seksu, zauważamy czysty egoizm. Doskonale wiemy - bo to się czuje - jak często to kobieta ma ochotę na zbliżenie. No więc proszę, proponować! Dawać upust swojemu wyzwoleniu i temperamentowi! Dlaczego to zawsze mężczyzna ma wychodzić z inicjatywą? Jak bardzo seks mógłby być przyjemniejszy i bardziej zaskakujący, gdyby choć raz to płeć piękna zaproponowała schadzkę w sypialni.

Ulubione kobiece porno kategorie Ulubione kobiece porno kategorie fot. Andre Nosov / shutterstock.com

"A mój były kochanek..."

Nie wiemy skąd u kobiet to przeświadczenie, że musimy wiedzieć wszystko o umiejętnościach i wadach byłych kochanków. Staramy się zrozumieć, że tego typu zwierzenia mogą budować zaufanie, ale jakoś nam to nie wychodzi. Choć powątpiewamy w istnienie męskiej dumy, tym razem ona dosadnie daje o sobie znać.

Nawet jeśli dowiadujemy się, że w opozycji do byłego partnera jesteśmy niczym Marlon Brando w "Ostatnim tangu w Paryżu", to zawsze wciąż jest porównywanie. Wprowadzanie do naszej relacji kogoś trzeciego. Na portalu "Hellozdrowie.pl" takie zachowanie zostało nazwane "martyrologią seksualną", bardzo trafnie.

Siedzenie Siedzenie Zdjęcie: Shutterstock (montaż)

Przywiązywanie zbyt dużej uwagi do wyglądu

Nie od dziś wiadomo, że kobiety lubią dobrze wyglądać. Że dobrze się wtedy czują, są pewne swoich walorów i generalnie wszystko im wychodzi. Dlatego nie mamy nic przeciwko, kiedy partnerka czesze się, delikatnie maluje przed spotkaniem w sypialni. To w sumie dobrze o niej świadczy - dba o siebie w każdej sytuacji.

Robi się jednak nieprzyjemnie w momencie, gdy skupienie na własnym wyglądzie pochłania całą radość z seksu. Gdy ważniejsze od zadowolenia mężczyzny i siebie, stają się fałdki na brzuchu czy zbyt, zdaniem kobiety, grube łydki. Koncentracja na tak trywialnych aspektach, najmniej istotnych w momencie zbliżenia, odbiera stosunkowi całą frajdę i magnetyzm. Kobiecie, bo bez przerwy absorbują ją coś innego, i facetowi - bo widzi, że partnerka bynajmniej nie jest w siódmym niebie.

orgazm orgazm fot. Shutterstock

Powierzanie swojego orgazmu mężczyźnie

Już we wstępie pisaliśmy, że seks jest grą zespołową, w której bez współpracy i jasno zdefiniowanych zależności, nie wyniknie nic dobrego. Każda kobieta jest inna, każda ma inne preferencje, a żadne poradniki nie są na tyle uniwersalne, by stosować je we wszystkich sypialniach tego łez padołu.

Dlatego czynienie faceta w pełni odpowiedzialnym za kobiecy orgazm jest zachowaniem niepoważnym, a na dłuższą metę - prowadzącym do rozpadu związku. Interpretujemy pewne sygnały, czasem domyślamy się równych rzeczy, ale bez szczerej rozmowy i bez obustronnego zaangażowania, nie ma mowy o efektownym, a tym bardziej - efektywnym, pożyciu.

Kadr z filmu Kadr z filmu "To właśnie seks" Fot. materiały prasowe

Konserwatyzm

Pojęcie bardzo szerokie, zwłaszcza jeśli chodzi o seks. Już dawno temu spotkaliśmy się z opinią, ponoć bardzo powszechną, że kobieta lubi się kochać przede wszystkim w nocy. Że najlepiej to w sypialni, a wszelkie możliwe urozmaicenia są nie do przyjęcia. Bo jeśli ktoś w związku ma wygórowane potrzeby, to z pewnością jest to mężczyzna.

Generalizowanie jak zwykle nie jest dobre, przyznajemy, ale coś w tych powierzchownych opiniach jest prawdziwego. Skrupulatne trzymanie się ustalonych standardów, w obawie przed rozczarowaniem lub, co gorsza, posądzeniem o rozwiązłość (sic!) to pierwszy krok do wprowadzenia nudy do waszej sypialni. A ta, zazwyczaj z wyrachowaniem, szybko zabija każdą namiętność.

Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka Sztuka kochania: Dlaczego chodzimy z wami do łóżka fot. Shutterstock

Zachowujesz się jak gwiazda porno

Ale to działa również w drugą stronę. Odgrywanie scen rodem z najznamienitszych filmów pornograficznych zwykle przynosi odwrotne skutki od zamierzonych. Kobieta stara się być niczym Angelina Valentine czy tam inna Brandi Love, ale że brak jej doświadczenia i zwyczajnie - przeszkolenia, prezentuje się raczej jak Jim Carrey w swoich najdurniejszych kreacjach.

Od dawna powtarza się jak mantrę, że filmy pornograficzne nie odzwierciedlają prawdziwego życia. Że prezentowany w nich stosunek płciowy jest przekłamany, nie mówiąc już o sytuacjach, które do tych stosunków doprowadzają (hydraulicy, szczęściarze!). Może i fajnie wygląda to na małym ekranie, ale w małej sypialni - niestety nie. Nawet pomimo naszych często perwersyjnych, ukrytych marzeniach.

Sorry, girls!

Seks: o niedopasowaniu w łóżku Seks: o niedopasowaniu w łóżku fot. selena/shutterstock.com

Karanie

Karani jesteśmy od dawna i za wszystko. W dzieciństwie, bo przylutowaliśmy wkurzającemu koledze. W szkole, bo oceny z matmy były zbyt słabe. W pracy, bo opóźniliśmy projekt o kilka dni. Dlatego, naprawdę, mamy serdecznie dość karania. W naszym idealnym świecie z całą pewnością by go nie było.

Tymczasem często słyszeliśmy opowieści o obrażonych małżonkach, które pod wpływem, ich zdaniem, nieodpowiednich męskich zachowań, zamykały drzwi do sypialni. Tak jakby seks miał być nagrodę za dobre sprawowanie, ocenianym w kategoriach dostateczny lub celujący. Jest wiele innych sposobów, by dać partnerowi do zrozumienia, iż jego zachowanie jest, oględnie mówiąc, nieodpowiednie. Wykorzystywanie w tym kontekście erotyki może mieć zgubne skutki, nieważne z jak długim stażem związkiem byśmy byli.

Badania mówią, że szczęśliwe pary uprawiają seks tylko jeden raz w tygodniu. Badania mówią, że szczęśliwe pary uprawiają seks tylko jeden raz w tygodniu. pixabay.com

Gryzienie

Okej, w pewnej sytuacji jest przyjemne, ale na litość boską - nie cały czas!

Więcej o:
Komentarze (13)
Błędy, które popełniają w łóżku kobiety
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: a

    Oceniono 31 razy 15

    Karanie brakiem seksu? Ja przepraszam, ale najpierw trzeba zadbać o dobre relacje, a potem wchodzić do łóżka. Jeśli kobieta czuje się niedoceniona, niezauważana, jeśli mężczyzna ją obrazi, albo dotknie do żywego to proszę panów seksu nie będzie, bo ochota na niego znika niczym poranna mgła. Zdecydowana większość kobiet tak ma, że stres zaciska nogi, a smutek zamyka serce i rozum na łóżkowe igraszki.

  • ptak_dodo

    Oceniono 9 razy 9

    "Chcemy czy nie, seks to gra zespołowa."
    Dokładnie tak! Pod prysznicem moja Renia R. dobrze wie, co lubię.

  • Gość: gość

    Oceniono 6 razy 6

    to fakt ...seks to gra zespolowa ...przede wszystkim ma byc przyjemnoscia , bo to przeciez zabawa dosroslych...dzieci bawia sie w piaskownicy , my dorosli powinnismy w sypialni...fochy , udawanie orgazmu ...po co to nam ...przeciez strojac fochy i odmawiajac partnerowi/partnerce sami sobie robimy "kuku"...udajac orgazm tak naprawde niczego nie osiagamy...czujemy wkurzenie i frustracje ...od zawsze jesli cos mi nie pasuje , lub mam na cos ochote mowie o tym mojemu partnerowi ...i sprawa jasna ...seks jest fantastyczny i trzeba z niego korzystac ...

  • Gość: pięknakotka

    Oceniono 9 razy 5

    Już wszystko wiem, bez waszego artykułu zabłądziłabym w sypialni, atak na poważnie to trochę to infantylne

  • w.s3

    Oceniono 6 razy 2

    Żona w łóżku z mężem jak kłoda bo co on sobie o mnie pomyśli a z kochankiem jak ogień. Doświadczenia z domu wczasowego.

  • arwena2010

    Oceniono 4 razy 2

    ale co się tak lud podnieca tym sexem. Przereklamowana lipa, w TYM czasie mam pilota w ręce i oglądam np M jak Miłość. I 2 strony zadowolone. OK

  • Gość: sup

    Oceniono 9 razy -3

    Panowie przeciez my jesteśmy przyczyną, alfą i omegą tego całego biznesu.. jak my nie dajemy rady to ich małe błędy nie są niczym co powoduje niechęć. To my się wstydzimy braków w naszych mozliwościach, nie każdy z nas może się sam przed soba przyznac do tego, że potrzebuje iqmana jako wspomagania... a to wiele zmienia i pomaga :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX