Masz małego? Wielki problem facetów!

Przez lata media i eksperci, dbając o dobre samopoczucie samców alfa, wmawiali nam, że rozmiar się przecież nie liczy, że 'baby są jakieś inne', przynajmniej w tych sprawach. Przyznaj się, ty też przeczuwałeś, że to może być ściema? Z seksuolog Izabelą Jąderek rozmawia Piotr Mieśnik.
Rozmiar penisa ma znaczenie? Rozmiar penisa ma znaczenie? Fot. Shutterstock

Mały? Duży?

"Dobrze się tobą zajmuje, ale jest słaby w łóżku? Rzuć go!" mignęła mi zajawka programu z pani udziałem na Gazeta.pl. Pomyślałem: może to osoba, z która powinienem porozmawiać o tabu, o tym, że wielkość dla kobiet jednak ma znaczenie?

Cieszę się, choć muszę przyznać, że przez niektórych zostałam mocno skrytykowana za swoją szczerą wypowiedź. Usłyszałam, że jestem młodą i wyzwoloną seksuolożką, która się na niczym nie zna. Czy powinnam się dziwić tym emocjonalnym reakcjom?

Raczej nie. My, faceci, wściekamy się łatwo, gdy okazuje się, że coś, co było fundamentem naszego mitu o męskości, tak naprawdę mogło być zamkiem na piasku.

To teraz emocji może być jeszcze więcej, bo mały penis może być problemem zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

Ale czy aż tak dużym, żeby doprowadzić nawet do rozpadu związku?

Bardzo często w rozmowach pomiędzy kobietami, szczególnie w tych luźniejszych rozmowach, przyjaciółki wymieniają się opiniami dotyczącymi rozmiarów penisów swoich partnerów. Zdaje się więc, że to temat ważny.

Naprawdę? A istnieje stereotyp, że damy o "tych sprawach" rozmawiają niechętnie. Liczy się przecież charakter, duchowość...

Wymieniają się spostrzeżeniami, że ten penis jest taki, a inny owaki, że ma określony rozmiar, że jest albo nie jest w stanie zaspokoić. Zdarza się nawet, że kobiety porównują w takim gronie rozmiary penisów obecnego partnera i innych mężczyzn, których znały w przeszłości.

Czyli nie tylko faceci podchodzą do seksu w ten sposób... Nie tylko, ale nie są to oczywiście rozmowy tylko o męskich wymiarach. Kobiety dzielą się spostrzeżeniami dotyczącymi też tego, czy mężczyzna potrafi się penisem posługiwać tak, aby one były usatysfakcjonowane. Chodzi o pozycje, które partner proponuje, formę pieszczot i stymulacji. No, ale kwestia wizualna jest też szalenie ważna. Jeśli widzimy na ulicy kogoś nieznajomego, to właśnie wygląd zadecyduje o tym, czy zechcemy poznać tę osobę bliżej, czy też nie. Tak jak mężczyźni zwracają uwagę na wygląd kobiet, patrzą na pupę, stopy, dłonie czy na cokolwiek innego, co jest dla nich wabikiem - tak samo uwagę zwracają kobiety. Również wtedy, gdy mężczyzna zaczyna się przed nimi rozbierać, oceniają to, jak jest wyposażony. Czy penis jest wystarczająco duży, jak wypada w porównaniu z innymi. Zresztą sami mężczyźni robią takie porównania od najmłodszych lat.

Na basenie, w szatni po WF-ie...

Tak. Ostatnio rozmawiałam z rodzicami przedszkolaków, którzy z troską pytali, czy to jest normalne, że ich synowie zdejmują majtki i porównują, który ma większego. Kolejny taki etap pojawia się w wieku dojrzewania. Miałam zajęcia z chłopcami w wieku 10-12 lat w szkole sportowej dotyczące dojrzewania psychoseksualnego. Wszyscy zamiast mówić o tym, jak zmienia się ich ciało i emocje, mówili tylko o "kutasach" i "waleniu konia". Przechwalali się nawet, który ma większego, i rysowali mi na tablicy penisy, zwracając sobie uwagę, który jest za mały, a który odpowiedni.

Szykuj się do wojny! Szykuj się do wojny! Fot. Shutterstock

Wyścig zbrojeń

Skąd u nas ten wyścig zbrojeń już od najmłodszych lat?

Temat wielkości penisa to temat atawistyczny. W dawnych czasach kult penisa był bardzo silny, stare rzeźby czy inne dzieła sztuki przedstawiały mężczyzn z wielkimi penisami. Do dziś dnia zresztą każdego roku w Japonii jest obchodzone święto penisa - proszę zwrócić uwagę, jakie kształty mają te penisy, a trzeba pamiętać, że Japończycy, jak to się popularnie nazywa, nie są zbyt "hojnie" obdarzeni przez naturę.

A chłopcy już od dzieciństwa są ewolucyjnie uwarunkowani na porównywanie i rywalizację dotyczącą wielkości penisa. No, bo 5-latek nie ma przecież jeszcze w głowie takiego przekazu, że to, co małe, jest gorsze, a co większe, to lepsze. Na początku to są jakieś zachowania związane z zabawą, z poznawaniem swojego ciała. Przekazy dotyczące ciała i seksualności docierają do dziecka już co prawda od najmłoszych lat, ale przekazy dotyczące jakości seksu docierają w wieku okołodojrzewaniowym i dopiero wtedy pojawia się przekonanie, że skoro jestem tam większy, to i lepszy. Bo niemalże wszystko jest społecznie postrzegane przez ten bardzo uproszczony schemat.

W głośnej książce "Kompleks Portnoya" Phillipa Rotha jest scena, gdzie matka młodego bohatera nazywa jego genitalia, używając zdrobnień. A to ponoć w dorosłości może zaowocować kompleksami u mężczyzny, który słyszał, że ma "maluszka" albo "ptaszka".

Tak może być, zarówno przez nazywanie genitaliów w sposób infantylny, jak i przez podkreślanie, że te narządy nie są niczym ważnym w życiu. Tak samo mogą krzywdzić sytuacje, w którym rodzice do syna mówią coś w stylu: jak będziesz wkładał sobie tam ręce, to ci go urwie albo odpadnie. Bo jeśli penis w jakimś momencie życia staje się ważny dla chłopca, najpierw jako element fizjologii i anatomii, a potem jako organ, bez którego przyjemność seksualna jest praktycznie wykluczona, to on może zacząć się obawiać, że nie będzie wystarczająco dobry, wpędzać się w kompleksy. Postrzeganie swoich narządów płciowych przez pryzmat "maluszka" i porównywanie ich z genitaliami kolegi nie będzie prowadzić do wykształcenia akceptacji i lubienia swojego ciała. Dodatkowo jeśli opiekun cały czas mówi: nie dotykaj się tam, bo to jest fe, że brudne i małe, to znaczy, że to jest problem. Bo powinno być przecież duże. A jeśli też nie wolno tego dotykać, to przyjemność będzie kojarzona z czymś grzesznym, z czymś, czego nie wolno doświadczać.

Kompleksy jednak kompleksami, a gdybyśmy mieli podejść do problemu z miarką? Ile centymetrów ma za mały penis?

Na to pytanie nie ma uniwersalnej odpowiedzi. W krajach azjatyckich średni penis ma około 10-11 centymetrów, i to jest norma, czasem zdarzają się i mniejsze. Tyle że natura tak wykształciła tamtejsze kobiety, że one są na to przygotowane cieleśnie i 10 cm jest dla nich odpowiednie. W krajach afrykańskich, gdzie mężczyzna ma około 17-18 cm, to też jest norma. Jeśli Europejczyk pojedzie do Azji, i zacznie się porównywać z Azjatami, to nawet jeśli ma 13-cm penisa, to będzie miał wrażenie, że jest bardzo duży. Jeśli jednak ten mężczyzna z Europy, gdzie standard wynosi między 13 a 15 cm, porówna się do 19 cm Afrykańczyka, to nawet 15 cm będzie powodowało kompleks zbyt małego penisa.

Do czego, oprócz dyskomfortu, może prowadzić taki kompleks?

Może to utrudnić osiągnięcie zadowolenia albo całkowicie wykluczyć z życia seksualnego. Różnica pomiędzy kobietami a mężczyznami w aktywnościach seksualnych jest zasadnicza: jeśli kobieta nie doświadcza orgazmu podczas seksu, a to przecież się zdarza i jest zupełnie naturalne, to i tak może mieć satysfakcję seksualną, i może to być dla niej bardzo udany seks. Jeśli zaś mężczyzna poznaje kobietę, która jest dla niego ucieleśnieniem kobiecości i atrakcyjności, i zestresuje się tak, że pojawi się problem ze wzwodem - co też jest naturalne i związane z działaniem układu nerwowego - to jego ocena własnej męskości spada na łeb na szyję.

Do tego dochodzi obawa, że kobieta go wyśmieje. A są takie kobiety które potrafią powiedzieć: ale to co, to ja cię nie podniecam? To po co się spotykamy? Tyle że mało ludzi będzie miało świadomość, że właśnie to, że ona się tak bardzo podoba, stres z tym związany oraz być może kompleksy sprawiają, że może się u niego pojawić problem z erekcją. Ten temat jest wielopłaszczyznowy.

Jaki jest ratunek dla nas, tych mających kompleksy, jak i tych nie tak hojnie obdarzonych przez naturę?

Są pozycje seksualne dla par, które stwierdziły, że ta długość nie jest wystarczająca. Jest np. pozycja mostek, gdy kobieta wypina biodra, opierając się jedną ręką, a mężczyzna przed nią klęczy, trzyma za biodra i penetruje. Kobieta może również położyć się na plecach, po czym podnieść cały tułów do przodu, tak, żeby klęczący przed nią partner mógł mieć swobodny dostęp.

Inną pozycją jest również ta, kiedy kobieta opiera nogi na ramionach mężczyzny. Generalnie wszystkie pozycje, kiedy kobieta ma podniesione biodra albo te, gdzie na tyle wypina swoje pośladki, że mężczyzna ma możliwość głębszej penetracji. Są też takie zabawki erotyczne, które mają na celu protezowanie członka, który w indywidualnej ocenie może być za mały. Zakłada się je na członek i mogą stanowić również urozmaicenie życia seksualnego.

A co ze sferą mentalną? Moim zdaniem pogłębiona psychoterapia nie zaradzi samoocenie dotyczącej tego, że penis jest za mały. Warto jednak pójść do psychologa/seksuologa, z którym na ten temat można porozmawiać, najważniejszy jest tu bowiem element edukacji, wiedzy związanej choćby z tym, jakie pozycje można wypracować, tego że wyniki badań wskazują, iż kobiety zdecydowanie preferują grubsze penisy niż dłuższe, oraz tego jak zbudowana jest pochwa i jakie bodźce do niej docierają. Warto tu pamiętać, że "tajemnicą" udanego seksu nie jest przecież wielkość penisa, ale technika współżycia seksualnego.

Można się też zoperować.

Problem w tym, że z takimi zabiegami to różnie bywa. Nawet lekarze chirurdzy wskazują, że nie zawsze muszą się one udać. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest wstrzykiwanie kwasu hialuronowego, który sprawia, że penis nabrzmiewa i będzie trochę większy objętościowo, o około 2 a nawet 3 cm. Ale z kwasem hialuronowym też łatwo przesadzić, lekarze potwierdzają, że zbyt dużo hialuronu wręcz sprawi, że penis będzie wyglądał bardzo nieapetycznie. A pochwa jest tak zbudowana, że najlepszym uczuciem dla kobiety jest to, gdy mężczyzna ją wypełnia. Za duży penis może ją co najwyżej boleć. Ale warto podkreślić, że prawdziwe problemy w związku, a nie w jednorazowym seksie, sprawia nie sam mały penis, ale to, na jakie problemy w funkcjonowaniu tej pary ma wpływ.

A co to za różnica?

Przecież nie żyjemy teraz w czasach, gdzie seks uprawiamy dopiero po ślubie. Zazwyczaj dochodzi do tego przy jednym z kilku pierwszych spotkań, więc kobieta wcześnie zdaje sobie sprawę, jaki ten penis jest. "Ok., nie ma zbyt dużego, ale dla mnie to nie problem, bo i tak z nim chcę być".

Lecz jeśli te trudności, kompleksy faceta zaczynają utrudniać seks, komunikację w związku, bo mężczyzna zacznie ją podejrzewać, że ona poszuka sobie kogoś lepszego, albo cały czas w łóżku podkreśla, że ma za "małego", to to już może przyczynić się do rozstania. A on sam może pozostać w mechanizmie błędnego koła. Bo zacznie sobie wmawiać, że skoro się z nim rozstała, to... jednak ten penis musiał być problemem!

Koło ratunkowe Koło ratunkowe Fot. Shutterstock

Koła ratunkowe

Wróćmy do kół ratunkowych. Rozmawialiśmy o operacjach, a w internecie przecież mnóstwo jest cudownych tabletek i sprzętów, które szybko mogą uczynić nasze penisy wręcz monstrualnymi.

Wszystko to należy wyrzucić do kosza. Te specyfiki nie mają medycznego potwierdzenia skuteczności. Robią raczej dużo krzywdy tym, którzy uważają, że mogą pomóc. Jeśli już chce się zainwestować pieniądze, to we wspominany kwas hialuronowy.

Z naszej rozmowy wynika, że faceci za bardzo swoich penisów powiększyć nie mogą, ale zdaje się, że przez własną głupotę możemy je jeszcze... pomniejszyć!

Tak, choćby przez palenie papierosów! Są badania, które wykazały, że palenie papierosów może sprawiać, że penis zmniejsza się o centymetr. Być może ktoś pomyśli, że centymetr nie stanowi różnicy, ale wystarczy zwrócić uwagę, że bardzo wielu mężczyzn decyduje się na golenie okolic narządów płciowych po to, żeby penis wydawał się optycznie większy, bo długie włosy powodują przeciwne wrażenie.

Czyli nawet centymetr może robić różnicę...

Może robić ogromną. Stopień erekcji jest uzależniony od wielkości ciała jamistego. W penisie znajdują się również włókna kolagenowe i one gdy zaczynamy palić papierosy - jak wskazują badania - będą się obkurczały i może to spowodować, że penis może się zmniejszyć. Mało tego, będą się pojawiały też regularnie problemy z erekcją. A dopiero to jest poważnym problemem.

Ulubione męskie pozycje seksualne Ulubione męskie pozycje seksualne Fot. Shutterstock

Dobry seks

Odcinek "Dobrego seksu", który stał się przyczynkiem do rozmowy, możecie obejrzeć tutaj:

Więcej o:
Komentarze (61)
Masz małego? Wielki problem facetów!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • kniazwitold

    Oceniono 66 razy 44

    Proponuję temat luźnej pochwy.

    Należy nakręcić paranoję medialną - hej, lekarze - zarabiacie na powiększaniu penisów, to pora zarabiać na kobietach.

    Proponuję serię "listów do redakcji" - co zrobić z luźną pochwą, mój mąż mnie zdradza bo mam luźną pochwę, nie mam orgazmów, bo mam luźną pochwę, jak będę miała ciasną pochwę, to nie żuci mnie już żaden facet, ciasna pochwa gwarancją silnych orgazmów, ciasna pochwa to młodość i witalność... mogę tak jeszcze coś wymyślić - zatrudnijcie mnie, to wykreuję wam rynek usług medycznych.

  • Gość: lowelas

    Oceniono 75 razy 39

    a dlaczego nikt nie mówi o pochwach szerokich jak wiadro? gdzie mozna wsadzic puszke od coca-coli,

  • Gość: Kłapouchy

    Oceniono 36 razy 16

    A wszystko po to, żeby napędzić tą machinę zarabiania pieniędzy na różnych kwasach, tabletkach, operacjach i wizytach u różnej maści specjalistów. W dzisiejszych czasach o seksie mówi się tylko w jednej płaszczyźnie - fizycznej, a przecież to co najmniej kilka płaszczyzn.

    Nie wielkość gitary, ale talent grajka się liczy!
    Lepiej małym a dobrze niż dużym a źle.

    Największym problemem orgazmu u kobiet jest ICH psychika a nie wielkość członka partnera. Tym, które zwyczajnie nie potrafią czerpać satysfakcji z seksu nie pomoże nawet 30cm członka.

    Długość członka jest ważna dla mężczyzn, żeby mogli się poprzechwalać wśród kolegów. dla kobiet ważniejsza jest grubość.

    Spotykają się trzy koleżanki i się przechwalają:
    pierwsza: mój facet ma 20cm penisa
    druga: mój ma 30cm
    trzecia: a mój ma 10cm
    pozostałe na to: phiiii...
    a ona: nie phiii, tylko FI

  • Gość: fan_GWna

    Oceniono 31 razy 15

    Od małego członka jest gorsza tylko jedna rzecz - mały rozmiar Jąderek ;).

  • ojciec_belzebub

    Oceniono 18 razy 14

    Przecież nie musi być duży. Wystarczy, jak będzie gruby i długi.

  • Gość: pytam się

    Oceniono 24 razy 14

    A co się stało z rozmiar nie ma znaczenia?? Kolejny mit upadł??

  • janptak

    Oceniono 17 razy 11

    Od dnia w którym zbudowałem seks maszynę w oparciu o wibrator "Wacker" do betonu mogę rozkoszować się spokojem. Stoppery w uszach skutecznie wygłuszają wrzaski Starej, która urządza sobie seanse wibrowania wiadra, a ja mogę się oddawać ulubionej rozrywce, trollowaniu w G.W-nie.

  • Gość: pd

    Oceniono 26 razy 8

    Może porozmawiajmy też o problemie wielkości i jędrności kobiecych piersi. Większość to niestety albo piegi albo naleśniki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX