Najbardziej irytujące kobiece zachowania w sypialni

W łóżku najważniejsze są zgoda i zrozumienie. Tylko wtedy seks daje prawdziwą satysfakcję. Zdarza się jednak, że mierzymy się z tak irytującymi zachowaniami, że nawet anielski spokój nie pomoże. Oto one.
seks seks Fot. Shutterstock.com

Wstydzę się!

O kobiecych kompleksach słyszeliśmy już wiele razy. Zwykle tego typu wynurzenia są podparte co najwyżej argumentami rodem z bajek z mchu i paproci. Pal licho, kiedy przybiera to formę niegroźnego narzekania - jakoś możemy się przemęczyć, a gdy mamy ochotę na związkowe przekomarzania, możemy nawet poddać się formule. Zwykle ostateczną pointą jest śmiech, a ten to - jak wszyscy powszechnie wiemy - doskonałe lekarstwo na wszystko.

Gorzej jeśli kompleksy nie są tylko formą codziennych utarczek, ale realnie wpływają na współżycie, zwłaszcza to w sypialni. Panowie bardzo często starają się przekonać swoje partnerki, że absolutnie nie mają się czego wstydzić, a wszelkie wyimaginowane problemy to tylko zbyt bujnie pracująca wyobraźnia, karmiąca się okładkami najpoczytniejszych magazynów dla kobiet. Pamiętajmy jednak, że nic tak nie gasi pożądania, jak nadmierny, wręcz teatralny wstyd. Partnerka, która zamiast nad wspólną przyjemnością, pochyla się nad własnymi niedoskonałościami, nie jest wymarzoną kochanką.

Bo tylko wspólne przeżywanie seksu, odrzuciwszy wszystkie przyziemne sprawy, akceptowanie siebie bez względu na cokolwiek - da nam prawdziwą radość i satysfakcję.

orgazm orgazm Fot. Shutterstock

No już, postaraj się!

To chyba jeden z najczęściej powielanych mitów, które narosły wokół seksu. To przeświadczenie, że właśnie mężczyzna w całości odpowiada za jakość współżycia, a kobieta tylko biernie leży, wyczekując zaspokojenia. Myślenie jest nie tyle błędne, co wręcz egoistyczne i może świadczyć o potencjalnych problemach leżących u podstaw związku. Bo to, co dzieje się w sypialni, często przenosi się na resztę zamieszkałych pomieszczeń, a jak wielokrotnie się przekonaliśmy, egoizm to jeden z najsłynniejszych miłosnych zabójców.

O braku inicjacji seksu ze strony płci pięknej, pisaliśmy już przy okazji błędów, jakie w sypialni zwykle popełniają kobiety. No bo przecież o ileż seks mógłby być piękniejszy, gdyby choć raz to partnerka zaproponowała niewinną schadzkę w sypialni. A nie tylko to niewymagające, bezwiedne opadanie na materac...

W klubach dla swingersów są różne rodzaje imprez W klubach dla swingersów są różne rodzaje imprez Fot. Shutterstock

Chyba oszalałeś!

Seksualne fantazje stają się coraz częstszym przyczynkiem do dyskusji na temat tego, co wolno, a czego nie należy robić w sypialni. W momencie, kiedy społeczeństwo staje się coraz mniej purytańskie, a programy wyświetlane w telewizji nie potrafią nas zadziwić, oczywistym jest, że i fantazjujemy bardziej frywolnie. Światowa popkultura podsuwa wiele przykładów, jak można przenieść życie erotyczne na nieco wyższy poziom.

Tymczasem wciąż doświadczamy przeświadczenia, wedle którego seksualne marzenia prowadzą li tylko wyłącznie do niebezpiecznych dewiacji, które czyhają na nasz związek. Oczywiście nie twierdzimy, że panie powinny zgadzać się na wszelkie urozmaicenia, które proponują ich partnerzy, ale pełne emocji obruszenie - zamiast wyważonej argumentacji przeciw - rodzi niepokojącą frustrację.

Poza tym, to chyba dobrze, że facet proponuje czasem jakąś nową zabawę? Dopóki nie godzi ona w godność kobiety, szacunek do jej cielesności, może warto w ten sposób choć spróbować uciec przed mordującą powoli nudą?

Bolesny stosunek - wcale nie rzadkość... Bolesny stosunek - wcale nie rzadkość... Fot. Shutterstock

O tak, oh yes!

Jest też jednak druga strona medalu. Czy tego chcemy czy nie, żaden z nas nie potrzebuje się wiązać z gwiazdą porno. Choć nasze myśli mylnie dają do zrozumienia, że w zasadzie to fajnie byłoby mieć w domu taką, dajmy na to, Angelinę Valentine, to w rzeczywistości nie jest to - jak rapowała kultowa Paktofonika - "Everest moich marzeń".

Dlatego jak bardzo dziwimy się, gdy podchodzimy delikatnie do partnerki, a ona od razu, z gracją godną najbardziej ordynarnych gości osiedlowych spelun, dosadnie daje nam do zrozumienia, że bardzo chce się kochać. Mało tego - daje temu upust nie tylko urozmaiconym słownictwem, ale i czynem, przez co stosunek bardzo szybko zamienia się w, jak to ujął kiedyś pięknie ujął jeden z najsłynniejszych polskich muzyków rockowych - walkę gołego tyłka z batem.

Wielokrotnie wspominaliśmy już tu o szczerych, wyważonych rozmowach, ale choćbyśmy nie wiadomo jak się szczypali w palce - napiszemy to po raz kolejny. Czasem warto trochę poprzynudzać.

Wszystko, co musisz wiedzieć o jej okresie Wszystko, co musisz wiedzieć o jej okresie Fot. Shutterstock

Boli mnie głowa.

Wersji jest wiele: "jestem zmęczona", "miałam ciężki dzień", jutro wcześnie wstaję na spotkanie z klientem", moglibyśmy wymieniać godzinami. Oczywiście rozumiemy, że zdarzają się słabsze momenty - w których najlepszym lekarstwem jest szczera rozmowa lub milczące słuchanie - ale kolejne, coraz to dziwniejsze wymówki tylko potęgują irytację. Bo jeśli po raz enty z rzędu słyszymy skamlanie o bólu głowy, to naprawdę mamy ochotę wypisać natychmiastowe skierowanie do odpowiedniego specjalisty.

Z góry zaznaczamy: nie chodzi nam o to, żeby kobieta zawsze zgadzała się na seks. Bo już pisaliśmy tu co nieco o egoizmie. Ale od kolejnej pustej wymówki, wolelibyśmy raczej poznać realny problem, uniemożliwiający współżycie. Szczerość w związku to podstawa i tylko dzięki niej można pokonać potencjalne bariery.

Tak więc, kiedy kobieta uparcie twierdzi, że boli ją głowa - miej umysł szeroko otwarty. Ot tak, dla własnego bezpieczeństwa.

Spojrzenie intymne Spojrzenie intymne fot. Karramba Production / shutterstock.com

A to, a tamto, a siamto...

Pamiętasz jeszcze wasze pierwsze randki? Kiedy spijałeś z jej ust każde słowo i byłeś zachwycony tym, jak bardzo potrafi cię zainteresować rozmową. Uwielbiałeś jej wielogodzinne tyrady o przewadze zwykłego błyszczyka nad krzykliwą szminką, ale i nie uciekałeś od tematu, kiedy dyskusja wkraczała na obszary raczej fundamentalne.

Ale to, co sprawdza się na kawie i przy winie, niekoniecznie dobrze brzmi w sypialni. A wręcz przeciwnie, brzmi fatalnie. Polecamy w tym momencie obejrzeć "Kampera" - nowy film Łukasza Grzegorzka. Jest tam scena świetnie komponująca się z hitem Zbigniewa Wodeckiego "Opowiadaj mi tak", która dobitnie udowadnia, czym może skończyć się niepotrzebne gadulstwo podczas łóżkowych igraszek.

Zakończenia nie zdradzimy - chętnych do przekonania się, zapraszamy do kin. A ci, którzy nie mają ochoty sterczeć w kinie na polskim filmie ostrzegamy: uwierz nam na słowo inaczej... ZGINIESZ MARNIE, ZGINIESZ MARNIE.

Dbaj o obecną relacją, nie rozpamiętuj tego, co było Dbaj o obecną relacją, nie rozpamiętuj tego, co było Fot. Shutterstock

Kremik, raz proszę!

Nasz ideał kobiety? Ciężko jednoznacznie wskazać. Zawsze marzyliśmy o pannach, które w ferworze kolejnych perfum i pomadek, potrafiły znaleźć miejsce dla twórczości Julio Cortazara. Które doskonale znały zawartość wszelkich kosmetyków, ale gdy trzeba było - kończący poważną dyskusję ostrzem trafnego argumenty. Słowem: kobiece, ale z klasą.

Dlatego nie przeszkadzają nam setki kolejnych kremów, walające się mniej więcej od wejścia do sypialni do łóżka, do momentu, kiedy... nie znajdą się wszystkie na ciele partnerki. Ten wielogodzinny rytuał polegający na nacieraniu własnego ciała, zlokalizowany w historycznej hierarchii, gdzieś między balsamowaniem faraonów, a przyjemnością ze wszech miar najważniejszą, potrafi ostudzić zapędy nawet najbardziej wytrwałego ogiera.

Ale jeśli już, samcu alfa, przetrwałeś to wieczorne oczekiwanie i z werwą godną swego pochodzenia docierasz do żony, czujesz wszędzie gorzki posmak nowego wyrobu od marki, która z uporem maniaka powtarza, że każda kobieta jest tego warta. I nici z obcałowywań, nici z romantycznej i podniosłej atmosfery, a cała noc przed wami.

Tak więc z kremikami to trzeba ostrożnie.

Udawany orgazm Udawany orgazm fot. Piotr Marcinski / shutterstock.com

Punio może z nami spać?

Uściślijmy od razu, bo to sprawa wagi fundamentalnej - Punio to ukochany pies wybranki naszego serca, posag, który bez pytania wniosła w tę relację. Bo i po co pytać, gdy rzecz tyczy się sprawy oczywistej, wiadomej, takiej, o której nawet nie ma co dyskutować, bo nie.

Okej, Punia w mieszkaniu jakoś przetrwaliśmy. Z chowaną gdzieś w kąt męską dumą oddajemy mu przyjemne chwile spędzone u boku ukochanej. Nie besztamy, gdy czasem zrobi coś nie tak, a zajęcie naszego ulubionego fotela kwitujemy entuzjastycznym przygryzieniem walki i największym kłamstwem od czasu bajek o istnieniu św. Mikołaja.

Ale, sorry, jego obecności podczas nocnego baraszkowania no po prostu nie jesteśmy w stanie znieść. Nie, kochanie, Punio nie może spać z nami, rozumiesz?!

Kompleks Meduzy jest jest coraz powszechniejszy i zamienia mężczyzn w kamień Kompleks Meduzy jest jest coraz powszechniejszy i zamienia mężczyzn w kamień fot. ostill / shutterstock.com

Ooo, mamusia, cześć!

Już mrok, już świecie radośnie dogorywają. Dźwięk deszczu cudownie współgra z nastrojową muzyką, a w powietrzu unosi się aromat wypitego wina. Już wiesz, że to może być najpiękniejsza noc waszego życia...

Szkoda tylko, że mamusia o tym nie wie. I przyjaciółka ze szkolnej ławki. I Aśka, z którą twoja partnerka uczęszcza na crossfit. Telefon radośnie się rozdzwania, a romantyczną atmosferę, skrzętnie budowaną od kilkudziesięciu minut, strzela męski narząd płciowy.

Czasem warto wyłączyć telefon. WYŁĄCZYĆ! Smartfonowe wibracje również, wbrew pozorom, nie działają jak ten lubczyk.

Dominacja w łóżku Dominacja w łóżku fot. stockbyMH / shutterstock.com

Cześć, jestem seksoholiczką!

Irytujące zachowania potrafią przybrać też bardziej niespodziewaną formę. Zapraszamy do obejrzenia odcinka "Dobrego seksu", w którym jeden z czytelników skarżył się, że jego żona jest... seksoholiczką!

Więcej o:
Komentarze (5)
Najbardziej irytujące kobiece zachowania w sypialni
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • allegropajew

    Oceniono 23 razy 19

    U mnie to był krem (gruba warstwa) o zapachu niezmiennie bagiennym. Niestety, skojarzenia z Bułhakowem są tu nie na miejscu.

    No i już od ponad 6 lat szczęśliwie to jest BYŁA żona.

    Gościula

  • adolfiutin11

    Oceniono 4 razy 2

    a ja bym chciał aby partnerka tak mówiła "o tak, teraz, taaaaaaak, oooooooo" To mnie kręci :)

  • Gość: Andrzej Jarosław Duda

    Oceniono 11 razy -5

    Cipkowe pierdzioszki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX