Zapomniane kobiece strefy erogenne

Życie nie jest banalnie proste - nie jest tak, że odnajdziesz punkt G i droga do kobiecej rozkoszy staje przed tobą otworem. Jest wiele mniej oczywistych miejsc, których stymulacja może dać wspaniałe efekty...
Kadr z filmu 40-letni prawiczek Kadr z filmu 40-letni prawiczek fot. kadr z filmu Kadr z filmu 40-letni prawiczek

Zanim zaczniemy

Zapomniane przez mężczyzn miejsca wskazała - na łamach amerykańskiego wydania "Cosmopolitan" - Hayley Macmillen. Autorka wskazuje, że kobietom przestaje wystarczać pobudzanie łechtaczki czy sutków. Panie oczekują od łóżkowych igraszek coraz więcej, trudniej je zadowolić.

Ta nieoczywista mapa została stworzona w oparciu o lekturę prac seksterapeutki Vanessy Marin, która podczas internetowych kursów uczy, jak to się ładnie mówi, sztuki miłości. Lekcje Amerykanki są bardzo popularne - jak tłumaczy Marin zgłaszają się do niej pary w różnym wieku. Bo, zdaniem terapeutki, problemy z orgazmem to zwykle nie nasza wina.

Które więc miejsca warto wziąć pod uwagę, kiedy dziś wskoczycie z żoną do rozgrzanego łóżka?

Jeansowe spodenki Jeansowe spodenki Fot. Shutterstock

Dolna część pupy

Lub też bardziej lirycznie: moment, w którym jej udo przechodzi w jedną z najpiękniejszych części jej ciała. Jak twierdzi Vanessa Marin - to bardzo unerwiona strefa, choć zbyt często o niej zapominamy! Jej stymulacja może być świetną propozycją gry wstępnej. Jeśli nie bardzo wiesz, gdzie zaczyna się "dolna część pupy" spójrz na dziewczyny paradujące w króciutkich jeansowych spodenkach. Zwykle materiał kończy się w miejscu, na którym warto skupić się podczas gorącej nocy w sypialni.

Delikatne całusy? Świetny pomysł, żeby rozpalić zmysły twojej partnerki! Tą drogą na pewno szybko dotrzecie do przyjemnego spełnienia.

Piersi - cud natury Piersi - cud natury Fot. Shutterstock

Piersi

Piersi? To takie oczywiste! Hayley Macmillen nazywa tę strefę: "underboob". W dosłownym tłumaczeniu oznacza to: "pod piersią" (no, brzmi to może nieco bardziej wulgarnie). To bardzo zastanawiające, bo patrząc na kobiecy biust zwykle skupiamy się wyłącznie na sutkach, nie zwracając uwagi na wszystko, co dzieje się wokół.

Zdaniem Vanessy Marin, pojedynczy palec w tym miejscu może zdziałać cuda, bo skóra jest tu wyjątkowo wrażliwa. Okrężne, powolne ruchy z pewnością odpowiednio podniecą twoją partnerkę. Jeśli podczas stymulacji czujesz, że efekty nie są nazbyt zadowalające, możesz wspomóc się językiem. To ponoć zawsze działa.

Tylna część kolan

Jeśli chodzi o nogi to utarło się, że najbardziej wrażliwą na dotyk ich częścią są stopy. Dla niektórych panów stanowią wręcz fetysz - tak jest w przypadku chociażby Quentina Tarantino, który z lubością filmuje stopy swojej wielkiej muzy, Umy Thurman.

Tymczasem Vanessa Marin proponuje, by swoją uwagę zwrócić na... kolana! Ich tylny fragment to strefa bardzo unerwiona, wrażliwa na dotyk. Wprost fantastyczna, żeby stymulować ją na przykład wibratorem - niektóre z nich są już tak skonstruowane, by doskonale sprawdzać się również w warunkach, powiedzmy, ekstremalnych.

Oczywiście zabawa z kolanami nie da kobiecie takiej satysfakcji jak chociażby pieszczenie sutków, ale z pewnością może być bardzo ciekawym urozmaiceniem nudnego łóżkowego współżycia.

Kurs na łokcie! Kurs na łokcie! Fot. Shutterstock

Łokcie. Wewnątrz

Analogicznie - można się zastanowić czy również łokcie mogą być miejscem, o którym warto pamiętać w sypialni. "Cosmopolitan" przekonuje, że nie tyle warto o nim pamiętać, co - nie należy w ogóle zapominać! Nie zastanawiało cię nigdy dlaczego tatuowanie ręki najbardziej boli właśnie w tych okolicach?

Vanessa Marin rekomenduje delikatne całusy, a nawet - podrażnienia (oczywiście w granicach rozsądku!). Jeśli niespecjalnie przekonuje cię pieszczenie łokcia (jak to w ogóle brzmi?!) zwróć uwagę, że stamtąd już naprawdę niedaleko do tych bardziej oczywistych (przyjemniejszych?) miejsc.

Nic nie tracisz. Możesz tylko zyskać.

Estradiol odpowiada za prawidłowy rozwój układu rozrodczego kobiety Estradiol odpowiada za prawidłowy rozwój układu rozrodczego kobiety Shutterstock

Wargi sromowe

Trudno je przeoczyć, prawda? A jednak mało kiedy zwracamy na nie uwagę, bo w tamtych okolicach zajmuje nas coś zupełnie innego... Znamienne, że wargi sromowe interesują nas najczęściej wtedy, gdy coś jest z nimi nie tak: a to rozmiar, a to coś innego...

Tymczasem, jak zaznacza Vanessa Marin, zwłaszcza podczas oralnych pieszczot warto wspomagać się pieszczeniem właśnie warg. Podczas gdy język penetruje głębiej, nasze palce mogą zająć się tym, co na zewnątrz. Bo - jak przeczytaliśmy na portalu "Poradnikzdrowie.pl" - wargi sromowe to strażnicy pochwy. Brzmi dosadnie!

Przy tej okazji przypomnimy list, który jakiś czas temu nadszedł do naszej redakcji. Leon pisał:

Droga redakcjo! O ile dobrze pamiętam, każda z moich poprzednich partnerek miała "wszystko" zakryte, a wargi sromowe obecnej dziewczyny ledwie przykrywają całą... resztę. Boję się, że będzie miało, wpływ na naszą przyszłość - myślę o niej poważnie. Czy to się da naprawić?

Nasza ekspertka odpisała tak:

Leonie... To bardzo ładnie, że myślisz tak poważnie. Niestety muszę cię zmartwić, to nie jest do "naprawienia", bo - zwyczajnie - nie wymaga naprawy. Choć oczywiście, jak się uprzesz i zaczniesz podsuwać dziewczynie takie pomysły, dzięki operacji plastycznej może zmienić kształt warg sromowych. Prościej będzie jednak, jeśli zaakceptujesz fakt, że łechtaczki, pochwy, sromy oraz wzgórki łonowe są różnorodne i mają cechy indywidualne. Tak jak wszystkie inne części ludzkiego ciała.

Co pośladki mówią o jej zdrowiu Co pośladki mówią o jej zdrowiu Fot. Shutterstock

Odbyt

Jak wskazują statystki oraz wnioski wyciągnięte na podstawie pobieżnej lektury najróżniejszych internetowych forów, coraz więcej ludzi otwiera się na analne zabawy. Dawniej były tylko i wyłącznie tematem tabu, dziś potrafią być przyjemnym urozmaiceniem stosunku.

Fachowcy przekonują, że przygodę z seksem analnym należy rozpoczynać stopniowo, nie powinniśmy od razu przechodzić do pełnej penetracji. Takim wstępem mogą być właśnie zabawy z odbytem. Zdaniem Vanessy Marin podczas w trakcie stawiania pierwszych kroków przydadzą nam się różne lubrykanty, nawilżające newralgiczne miejsce. Nie tylko pozwolą wam czuć się nieco swobodniej i bezpieczniej, ale również - wzmocnią doznania.

Patrz nie tylko tutaj! Patrz nie tylko tutaj! Fot. Shutterstock

Szyja

By pieścić kobiecą szyję, wcale nie musisz rozbierać partnerki! To z pewnością spory plus, zwłaszcza dla najbardziej niecierpliwych kochanków. Zapewne jednak nie robisz tego jak należy, gdyż "Cosmopolitan" wskazuje, że zwykle zbyt dużą uwagę poświęca się na przednią część szyi. Tymczasem tylna (tak, to ta nad plecami) również jest bardzo wrażliwa na dotyk!

Poproś partnerkę, żeby położyła się na brzuchu. Przeczesz jej włosy, a następnie zajmij się szyją. Potem pójdzie już, dosłownie, z górki.

Filmy pornograficzne są coraz chętniej oglądane przez kobiety Filmy pornograficzne są coraz chętniej oglądane przez kobiety Fot. Shutterstock

Punkt A

Pora wznieść się na nieco wyższy poziom seksualnej sprawności. Co ciekawe, człowiek pierwszy raz poleciał na Księżyc w 1969 r., a punkt A dokładnie zbadano i opisano dopiero... w 1990 r. To tylko pokazuje, że my, faceci, czasem porywamy się z motyką na słońce, podczas gdy prawdziwe skarby mamy w zasięgu ręki.

GDZIE GO SZUKAĆ?

Żeby załapać się do składu drużyny A, musisz sięgnąć nieco głębiej. Bo punkt A zlokalizowany jest właśnie w najdalszym krańcu pochwy, kilka centymetrów dalej niż punkt G. Ta odległa kraina rozkoszy to tzw. strefa erogenna przedniego sklepienia, megawrażliwa na stymulację, która pobudza i zwiększa wydzielanie śluzu, nawet u tych pań, które mają z tym problem (będziesz mógł zapomnieć o nawilżających żelach). Jednak to nie jedyna zaleta, bo stymulowanie punktu A może was bardzo szybko doprowadzić do punktu O. I to tego pisanego z wykrzyknikiem.

RADA EKSPERTKI:

- Może się okazać, że palec będzie za krótki, by dotrzeć aż do krańca waginy. W akcji A najlepiej więc spisze się długi wibrator z lekko szpiczastą końcówką. Ucisk na punkt powinien być zdecydowany, a przez to przyjemny - radzi edukatorka seksualna.

Punkt U? Punkt U? Fot. Shutterstock

Punkt U

Pora postawić kropkę nad "i", choć w naszym seksualnym alfabecie dochodzimy już do literki "u". Punkt ten jest o wiele mniej znany niż łechtaczka, jednak jego potencjał jest porównywalny.

GDZIE GO SZUKAĆ?

To mały płat bardzo wrażliwej tkanki tuż ponad cewką moczową, po obu jej stronach (uwaga! Wejście do waginy twojej pani to nie to samo co ujście cewki). Jeśli już podchodzimy do sprawy nie tylko użytkowo, ale też naukowo, to warto wiedzieć, że kobiecy punkt U to ta sama tkanka, z której u mężczyzn wykształcił się... napletek na penisie.

RADA EKSPERTKI:

- Punkt U możesz pieścić palcem, językiem, a podczas stosunku będzie to robić nasada penisa. Nie u każdej kobiety punkt ten jest tak samo wrażliwy, ale to generalnie bardzo unerwiony obszar - zachęca Anna Moderska.

Rozmiar penisa ma znaczenie? Rozmiar penisa ma znaczenie? Fot. Shutterstock

Zabawki dla dużych chłopców

W poszukiwaniu nowych łóżkowych doznań możecie użyć najróżniejszych zabawek. I nie chodzi wcale o to, żeby wasza sypialnia zaczęła przypominać cyrk, ale o całkiem nowe doświadczanie przeżyć. - Na przykład do pobudzenia punktu G najlepiej wybrać specjalnie wyprofilowane wibratory, krótsze, o zagiętym szczycie i mocnym silniczku w trzonie. Z kolei do stymulacji punktu A musisz mieć wibrator, który bez problemu tam dosięgnie, choćby taki jak Tango, Lady Bi czy pulsator - radzi Anna Moderska.

Czekolada Czekolada Fot. Shutterstock

Słodkie radości

Jeszcze w klimacie "najróżniejszych zabawek" i urozmaiceń... Otrzymaliśmy niedawno taki list:

"Czy użycie bitej śmietany w aerozolu lub truskawek - a widziałem to w filmach nie raz - rzeczywiście daje efekty pobudzające? Wydaje mi się na tyle niepoważne, że bardziej śmiechu niż orgazmu warte. Szukam jednak nowych inspiracji wewnątrz związku..."

Maja Koniczyna odpowiedziała tak:

Truskawki są ładne i lubiane przez większość ludzkości, dlatego tak często zostają rekwizytem w scenach łóżkowo-kuchennych. Oprócz estetycznych nie mają jednak szczególnych walorów erotycznych, więc możesz je zamienić na inny smaczny, barwny owoc. Dokładnie to samo dotyczy bitej śmietany w aerozolu - delikatnie lepi się do ciała, jest jadalna, a więc idealna do zlizywania. Do tego kojarzy się z wytryskującym nasieniem albo beztroskim tarzaniem się w błocie...

Zabawy ze śmietaną, truskawkami i podobnymi środkami robiły karierę w latach 70., gdy stał się modny seks beztroski i radosny. Terapeuci proponowali tego typu aktywności zarówno ludziom młodym, którzy chcieli pokonać nieśmiałość, jak i parom w długoletnich związkach. To dość przyjemny sposób na przedłużony kontakt fizyczny. Lecz z zastrzeżeniem: tylko dla duetów, które potrafią podejść do seksu niekoniecznie śmiertelnie poważnie oraz... nie mają oporów przed pobrudzeniem siebie samych i pościeli. Wiele osób w takiej sytuacji nie jest w stanie odczuć żadnej przyjemności. Tylko dyskomfort. Naprawdę.

Świetnie w roli drobnych uprzyjemniaczy sprawdzają się wszelkiego rodzaju żelki, które przyklejasz sobie w newralgicznych punktach, a partnerka próbuje je wyssać, scałować, odczepić bez użycia rąk... W ten sposób odkryjcie, jak wiele różnorodnych pieszczot da się wykonać językiem i ustami (można się zdziwić)! Żelki każde mocuje na sobie - dokładnie tam, gdzie chce być najintensywniej pobudzane. Co ciekawe, nawet w parach z dłuższym stażem często zdarza się zaskoczenie wyborem punktów...

Żelki są ładne i dobrze się prezentują na gołym ciele, ale oczywiście można je zastąpić wszystkim, co się lepi i daje zlizywać.

Inny pomysł - znaczenie punktów zapachami, technika znana od starożytności. Można po prostu użyć odrobiny ulubionych perfum albo przyjemnie pachnącego produktu spożywczego. Zapachy działają pobudzająco, a efekt podbijesz, nakładając na skórę przed perfumami niewielką (pamiętaj, że kobiety są o wiele mocniej wyczulone na zapachy!) ilość śluzu z członka. O ile żelki przykleja się dokładnie tam, gdzie ma mieć miejsce akcja, o tyle zapachem otacza się to miejsce dookoła. Śladów woni możecie poszukiwać z zawiązanymi oczami.

Pomarańcze natomiast nie tylko pachną, ale są też znakomitym narzędziem masażu. Uzyskuje się dzięki niemu rzadko spotykany efekt głębokiego relaksu połączonego z erotyczną przyjemnością, a czynność jest banalnie prosta. Po ciele toczysz dwie pomarańcze, nie za szybko, nie za wolno. Kręcisz nimi kółka, naciskasz z różnym natężeniem. Co ciekawe, większej rozkoszy jako biorcy doznają mężczyźni, u kobiet lepiej sprawdzają się w tej roli winogrona. Zdeterminowanym można przypomnieć zabawę w "słodkie taplanie". Może być kisiel, może być galaretka - wbrew pozorom wcale nie są potrzebne jakieś nadzwyczajne ilości, aby się tymi specyfikami wzajemnie, przynajmniej częściowo, wysmarować. Ma być ślisko i słodko, da się wzajemnie lizać, sklejać i pocierać. Zabawy w taplanie się w najróżniejszych maziach to nic innego jak bardzo odległe wspomnienie niegdysiejszych orgii i choć ich opisy mogą brzmieć nieco dziwnie, to w jakiś sposób potrafią pobudzić wyobraźnię i przynieść niezwykle silne doznania. Trzeba tylko przestać na chwilę myśleć!

Więcej o: