Lepszy seks? Zacznij od tego!

09.02.2017 10:56
To jeszcze nie niebieskie tabletki. Po prostu produkty, dzięki którym będziesz sprawniejszy w łóżku. Kupisz je w każdym sklepie i nawet nikt nie będzie podejrzewał cię o sypialnianą niemoc!
1 Krewetki w czosnku Krewetki w czosnku Fot. iStock

Krewetki

Jeśli jeszcze nie lubisz owoców morza, radzimy ci dobrze - lepiej szybko polub. Odpowiednio przyprawione staną się nie tylko pyszną podstawą kolacji, ale prawdopodobnie również zapewnią ci deser, o jakim normalnie mógłbyś tylko pomarzyć...

Owoce morza ogólnie są jednym z najskuteczniejszych afrodyzjaków. Wśród nich palmę pierwszeństwa dzierżą właśnie krewetki. Za naszą sprawność seksualną jest odpowiedzialny oczywiście testosteron. Jego pracę możesz poprawić na wiele różnych sposobów: aktywnym hobby, wysypianiem się czy stosowną dietą. A stosowna dieta powinna być przede wszystkim bogata w cynk. Wiesz, gdzie znajdziesz go dużo? Brawo, w krewetkach!

Nawet sama Magda Gessler je konsumuje, wierząc w ich wielką moc! Bo one pomagają nie tylko facetom.

2 Ostrygi zawierają sporo tauryny Ostrygi zawierają sporo tauryny Fot. Malcolm Murdoch, https://www.flickr.com/photos/mildswearwords/,(CC BY-SA 2.0)

Ostrygi

A skoro już jesteśmy przy owocach morza... Jeśli niespecjalnie przekonaliśmy cię do krewetek, może spróbujesz ostryg? Ich Magda Gessler nie jada tak często, za to wielbił je sam Casanova. O bogactwie jego życia erotycznego chyba nie musimy cię specjalnie przekonywać... Zresztą nie tylko słynny uwodziciel docenił właściwości ostryg - jako afrodyzjak stosowano je już w starożytnym Rzymie.

Te owoce morza - podobnie zresztą jak krewetki - swoją renomę zawdzięczają cynkowi. Ponadto są bogate w kwas asparaginowy, który pełni ważną rolę w procesie wytwarzania plemników (do pewnego stopnia mogą wspomagać leczenie z bezpłodnością).

Wciąż cię nie przekonaliśmy? Z ostryg nie musisz przyrządzać pełnoprawnego, zapychającego dania. Możesz je niezobowiązująco zaserwować razem z szampanem podczas romantycznej kolacji. Do tego romantyczny film, delikatna muzyka, może jakiś wolny taniec... Skuteczność: gwarantowana!

3 "Ujemne kalorie" - szparagi fot. za pixabay.com

Szparagi

Szparagi są uniwersalne. Pyszne. Zdrowe. A do tego - podkręcają temperaturę w sypialni! Choć ich działanie jest może nieco mniej szaleńcze, wciąż mogą pomóc, jeśli czegoś ci w łóżku brakuje.

Zacznijmy od tego, że już sam ich kształt może, hmm, pobudzić wyobraźnię. Wszak sam Nicholas Culpeper - wybitny angielski botanik - pisał o nich, że są pokarmem wzbudzającym pożądanie. Przyznasz, że chyba trudno o lepszą rekomendację.

Szparagi, poza bogactwem witamin, nie posiadają jako takich specjalnych substancji. Są za to niezastąpione jako producent histaminy, poprawiającej orgazm. Są ponadto stosunkowo kaloryczne (pod warunkiem, że odpowiednio je podamy), co wpływa na poprawę kondycji - a ta jest w łóżku, że się tak wyrazimy, bardzo mile widziana. W końcu nikt nie lubi odpadać w przedbiegach.

Sezon na szparagi już dawno za nami, ale odwagi - dla chcącego, nic trudnego! Trochę za nie zapłacisz, ale przecież sukces jest bezcenny.

4 Wanilia Wanilia Fot. Shutterstock

Wanilia

Czytałeś "50 twarzy Greya"? Nie posądzamy cię o aż taką dawkę masochizmu, ale różne przypadki chodzą po ludziach - być może chciałeś zaimponować partnerce, skusiła cię ciekawość, chęć poznania czegoś zupełnie nowego...

No nie ważne. Jeśli nie czytałeś, przytoczymy pewne nawet ładne zdanie z tej powieści. "Waniliowy seks to czysty seks, Anastasio. Żadnych zabawek, ani dodatków" - tłumaczy w jednej scenie główny bohater bestsellerowej książki.

Skąd się wzięła ta wanilia? Być może z faktu, że nawet w Kamasutrze przedstawiano ją jako naturalny afrodyzjak. Już sam jej zapach w znaczący sposób pobudza krążenie (tak tak, dobrze, że pomyślałeś o zapachowych świecach, to może być dobry pomysł!). Jeśli dodamy do tego bogactwo fitoferomonów - związków wspomagających aktywność seksualną - sukces w sypialni gwarantowany!

Ale seks to nie wszystko, w czym pomoże ci wanilia. W końcu nie bez powodu nie należy do grona najtańszych przypraw... Pomoże ci zasnąć, uspokoi cię, a nawet pomoże walczyć z otyłością (hamuje bowiem ochotę na słodycze).

5 Czosnek Czosnek Fot. ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ

Czosnek

Zaskoczyliśmy cię, co? A jednak alicyna - substancja zawarta w czosnku - zwiększa przepływ krwi do narządów płciowych. I to w znacznym stopniu! Jednocześnie zapach tego warzywa jest, delikatnie mówiąc, raczej nieprzyjemny, dlatego jeśli czosnek przed nocnymi igraszkami, to tylko w kapsułkach! Warto jednocześnie dodać, że lepsze krążenie w dolnych partiach brzucha to większe podekscytowanie, a większe podekscytowanie to... Tego już chyba nie musimy tłumaczyć.

Czosnek jednocześnie - dzięki zawartości witamin - ochroni cię na co dzień oraz wspomoże podczas osłabienia organizmu. Na pierwszy rzut nosa odpychający, jednak w ogólnym rozrachunku - niezwykle pożyteczny!

6 Orzechy zawierają sporo tłuszczu, ale dobrego dla ciebie Orzechy zawierają sporo tłuszczu, ale dobrego dla ciebie Fot. Erich Ferdinand, https://www.flickr.com/photos/erix/, (CC BY 2.0)

Orzechy

Ziemne, włoskie, ja wszystkie was orzechy - przyjmoooować chcę! Chcę, bo zawierają argininę, znaną bardziej jako "roślinna viagra". Tak wiemy, może nie jest to tak romantyczne określenie jak to Culpepera pod adresem szparagów, ale w ogólnym rozrachunku i tak liczy się skutek. Poza tym - zwycięzców się nie sądzi.

Różne orzechy inaczej ci pomogą. Na przykład owoce pinii są bogate w cynk - może nie aż tak bardzo jak krewetki czy ostrygi, ale i tak dostatecznie bogate, by uznać je za naturalny afrodyzjak. Jeśli do tego dodamy badania tureckich dietetyków, którzy dowiedli że codzienne spożywanie pistacji (przez trzy tygodnie) znacząco poprawiło sprawność seksualną, to przepis na dzisiejszą kolację mamy z głowy.

7 Pomidory pomagają pokonać pajączki Pomidory pomagają pokonać pajączki fot.Pixabay

Pomidor

Oczywiście nie mamy na myśli popularnej gry dla najmłodszej. Bardziej chcielibyśmy położyć nacisk na gierki dla dorosłych. Wiesz, te sypialniane.

A przed ich podjęciem warto skosztować pomidorów. Pośród miliona ich ogólnie korzystnych dla zdrowia właściwości, znajdziemy również te poprawiające nasze libido.

Ale zacznijmy od odrobiny historii. Kilka wieków temu, w Europie, pomidory nazywano "demonami budzącymi smoka seksu". Podobno swego czasu władze Kościoła wręcz zakazały ich spożywania! Z innych ciekawszych określeń warto zacytować Francuzów ("jabłko miłości") i samego Freuda ("wyjątkowo podniecające warzywo").

Pomidor to przede wszystkim spora dawka serotoniny, która działa podobnie jak hormon szczęścia. Dodatkowo jest bogaty w potas, mający zbawienny wpływ na serce.

8 Sałatka z tuńczykiem Sałatka z tuńczykiem fot. Shutterstock

Tuńczyk

Kolejny produkt, który - podobnie jak czosnek - z seksem nam się raczej nie kojarzy. I znów błąd, bo bogactwo witaminy B3 zachwyci nawet największego łóżkowego ogiera (ta witamina rozrzedza krew, a co za tym idzie - poprawia jakoś erekcji!).

Ale tuńczyk to nie jedyna ryba, którą warto spożyć przed całonocnymi igraszkami. Równie korzystny dla twojego zdrowia może być łosoś. Oprócz tego, że przygotujesz wiele przepysznych dań z nim w roli głównej, to jeszcze uzupełnisz organizm o wiele ważnych substancji odżywczych. Ot chociażby w kwasy omega-3 (to akurat domena prawie wszystkich ryb), pozytywnie wpływających na produkcję hormonów.

9 Chili Chili Fot. Pixabay.com

Papryczki chili

Logika podpowiada, że jeśli ostro jest podczas kolacji, to ostro będzie i po niej! Trochę sobie oczywiście żartujemy, ale - już zupełnie serio - chili to dobry pomysł na romantyczną kolację. Nie tylko doda daniom charakterystycznego, zadziornego smaku, ale również zwiększy szansę na zakończenie posiłku niekoniecznie w jadalni...

W jaki sposób? Ostra papryczka przede wszystkim wspomaga i wzmacnia erekcję. Ponadto - jak dowiedli naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego - zwiększa produkcję potu. Pot=kortyzol. Kortyzol=większy apetyt na seks. Proste równanie, a matematyka nigdy nie kłamie!

Na stronie "Wiecejmeskosci.pl" czytamy też, że kobiety uwielbiają potrafiących gotować mężczyzn. Umiejętne przyprawianie popraw papryczkami chili (co nie jest wcale takie proste) choć tymczasowo uczyni z ciebie Jamie Olivera!

10 Posiekany seler naciowy Posiekany seler naciowy CC BY 2.0 / Everjean / Flickr.com

Seler

Kiedyś seler - dzięki popularnej rymowance - kojarzył się wyłącznie z felerem. I z warzywem, którego nikt przy zdrowych zmysłach nie miałby ochoty tknąć. Z biegiem czasu sytuacja się zmienia, a sam seler urasta do rangi bardzo ważnego składnika naszej diety. Może nie na tyle ważnego, by spożywać go codziennie, ale i tak warto wdrożyć go do diety.

Seler to wzrost produkcji androsteronu. Stowarzyszenie Nauk Chemoreceptywnych na Florydzie przeprowadziło eksperyment: grupę badanych mężczyzn spryskano na przemian mieszanką feromonów (w tym m.in. androsteronem) oraz placebo. Okazało się, że kobiety chętniej nawiązywały kontakt wzrokowy z mężczyznami, którym zaaplikowano, a jakże, feromony!

Jeszcze jakoś przekonać cię do selera?

11 Surowe (czyli nie prażone) ziarna kakaowca można jeść jako samodzielną przekąskę, ale nadają się również  do produkcji tzw. surowego kakao lub surowej czekolady. Surowe (czyli nie prażone) ziarna kakaowca można jeść jako samodzielną przekąskę, ale nadają się również do produkcji tzw. surowego kakao lub surowej czekolady. Fot. Shutterstock

Kakao

Kakao to szeroki wachlarz możliwości! Posiada bowiem mnóstwo substancji korzystnych dla twojego zdrowia. Ponadto jest składnikiem ukochanej przez chyba wszystkie kobiety tego świata czekolady. Chcesz, żeby twoja partnerka była szczęśliwa? Kup jej tę magiczną tabliczkę!

Kakao jest bogate w anandamid (poprawia nastrój, stąd czekoladę poleca się na smutki) oraz fentyloaminę (uwalnia dopaminę do mózgu, tak jak podczas orgazmu). Dlatego może i czekolada mleczna jest smaczniejsza, ale przed całą nocą w sypialni proponujemy jednak tę gorzką.

12 Lubczyk Lubczyk Fot. Shutterstock

Lubczyk

No i pisząc o naturalnych afrodyzjakach nie sposób nie wspomnieć o lubczyku. Już wieki temu stosowano go jako główny składnik miłosnych wywarów, a na wsiach miał wręcz moc "eliksiru miłości". Dziś już podchodzi się do tej przyprawy z dużo mniejszym entuzjazmem, ale czasem wciąż warto uzupełnić nasze mięsne dania właśnie o lubczyk.

A jeśli lubczyk nas nie kręci - zaprzyjaźnijmy się z maggi. Jest jej głównym składnikiem.