Wszystkiego technologicznego! Co przyniesie 2017 rok?

10.01.2017 13:09
Podobnie jak moda, technologie rządzą się trendami. Tak jak w sporcie i polityce trwa tu wyścig zbrojeń. Jego efekty przynoszą realne korzyści - nawet jeśli nowe jest drogie, jutro będzie stare, więc tanie. Spytaliśmy ekspertów, czego spodziewają się w roku 2017.
1 Elon Musk, szef Tesli, wchodzi do Trump Tower Elon Musk, szef Tesli, wchodzi do Trump Tower ANDREW KELLY / REUTERS / REUTERS

Czasy ciekawe i nudne zarazem

Kamil Mizera, szef działu technologicznego Next.gazeta.pl

Ten rok będzie przede wszystkim rokiem rozwoju sztucznej inteligencji (AI) oraz systemów uczących się (machine learning). Nie, nie czeka nas terminatorowy Skynet, jeszcze nie. Co najwyżej będziemy prowadzić konwersacje ze swoimi telefonami czy sprzętami kuchennymi, a samochody same będą jeździć. To rewolucja, której nikt nie jest w stanie zatrzymać. Rok 2017 będzie miał twarz Elona Muska, człowieka, który ma wizję i nie boi się jej realizować. Który chce zbudować sztuczną inteligencję przyjazną człowiekowi, wyprowadzić internet na orbitę Ziemi i skolonizować Marsa. I patrząc na to, w jaki sposób do tej pory udało mu się zmienić branżę motoryzacyjną, kosmiczną i  odnawialnych źródeł energii, można założyć, że tego dokona. Choć może jeszcze nie teraz...

Rozwijać się będzie też sektor znany pod enigmatycznie brzmiącą nazwą internet rzeczy (IoT). Bez fajerwerków i wielkich konferencji; zauważymy go, gdy zaczniemy ustawiać pranie za pomocą smartfona i rozkazywać żarówkom. Najbliższe 12 miesięcy będzie także czasem rozwoju technologii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Technologii, które na razie skupiają się na dostarczaniu rozrywki, ale wkrótce mogą znaleźć znacznie bardziej profesjonalne zastosowanie. Jaskółką to zwiastującą jest projekt HoloLens Microsoftu, do gry o twój błędnik wkracza też Google, więc na pewno nie będzie nudno.

Zapowiada się za to nuda w technologiach konsumenckich. Rynek komputerów osobistych i tabletów kurczy się, rynek smartfonów powoli osiąga granicę nasycenia, a rynek smartwatchów i innych technologii ubieralnych wciąż jest w powijakach i za nic nie chce ruszyć do przodu. Producenci będą oferować lepsze procesory, karty graficzne, ekrany, więcej RAM-u. Jednak na rewolucję na miarę pierwszego iPhone'a, który zmienił oblicze branży, raczej nie ma co liczyć.

A skoro przy iPhonie jesteśmy, to w 2017 r. Apple będzie musiało udowodnić, że jeszcze może. Microsoft już pokazał, że owszem - może, ale nie wie, jak to sprzedać (Surface). A Google i Facebook właściwie nic nie muszą, ale chcą naszej uwagi dla swoich reklamodawców, więc nie zamierzają zwalniać tempa. 2017 będzie rodem z science fiction. 2016 też był. Jednak... żyjemy w ciekawych czasach.

2 Tim Cook, aktualnie szef Apple'a Tim Cook, aktualnie szef Apple'a TORU HANAI / REUTERS / REUTERS

Rzeczywistość rozszerzona i medycyna

Przemysław Pająk, redaktor naczelny Spidersweb.pl

2016 to nie był przesadnie udany rok dla świata technologii i boję się, że kolejny może być podobny. Nie zapowiada się bowiem na jakiś wielki przełom, nowy rodzaj produktu, który tchnąłby nieco życia w rynek technologii konsumenckich. Należy pewnie oczekiwać kontynuacji tego, co przyniósł miniony - kolejnych niewielkich usprawnień w smartfonach, dalszego wygaszania tabletów, prób rewitalizacji PC i różnych mniej lub bardziej udanych pomysłów na to, by rynek urządzeń ubieralnych w końcu wystrzelił.

Wiele się mówi, że 2017 może być rokiem AR (ang. augmented reality - poszerzona rzeczywistość). Przełomem ma być nowy iPhone - na 10-lecie marki Apple ma przygotowywać coś niezwykłego, co wreszcie zrealizuje obietnicę łączenia świata realnego z nakładką cyfrową. Tyle że po falstarcie Apple Watcha, dla którego amerykański lider świata technologii wciąż nie znalazł poważnego uzasadnienia rynkowego, mam dziś mało wiary w innowacyjność Apple?a bez Steve?a Jobsa.

Bardziej niż nowe bajery przemawia do mnie to, co się dzieje na styku technologii i medycyny. Ponoć coraz bliżej jesteśmy terapii genetycznych, które mogą nie tylko wreszcie pomóc uporać się z wieloma rodzajami nowotworów, ale także pokonać najpopularniejsze choroby genetyczne, jak np. mukowiscydoza. Jeśli wczytać się w to, co od lat głosi najsłynniejszy dziś futurolog branży Ray Kurzweill, świat czeka w najbliższym czasie niesamowite przyspieszenie w dziedzinie integracji ciała i technologii. Czekamy na przełom, który szybko doprowadzi nas do uporania się z ułomnościami fizyczności. Kiedyś ten proces musi się zacząć. Wierzę, że będzie to właśnie w 2017!

3 PlayStation VR PlayStation VR fot. playstation.com

Wirtualna rzeczywistość gier

Tadeusz Zieliński, specjalista od gier wideo, deweloper z firmy Flying Wild Hog

Po burzliwym ale w sumie niezbyt ciekawym roku z nadzieją patrzę na 2017. Z pewnością jednym z najważniejszych tematów będzie VR. Już w 2016 r. sporo się w tej dziedzinie wydarzyło, teraz zobaczymy, czy to tylko sezonowa moda, która podzieli los kontrolerów ruchowych i telewizji 3D, czy może jednak trwały, wzrostowy trend, który zostanie z nami na stałe.

Na dwoje babka wróżyła. Z jednej strony przeżycie jest niesamowite i nie ma co dyskutować z faktami, a z drugiej pojawia się tyle ograniczeń (fizjologicznych i nie tylko) - do tego zastosowania w gamingu są niszowe - że na koniec 2017 r. będziemy pewnie mówić "o roku, w którym VR wzrósł i spadł".

W klasycznym wymiarze grania - dyktatura sequela. Będą więc pojawiać się kolejne kontynuacje, w tym kilka ciekawych "nowych początków" znanych serii. Wiele spodziewam się po "Ghost Recon Wildlands", który ma szansę namieszać w strzelaninach co-opowych, czekam też na wieści o nowym "Assassin's Creedzie" (i na film oczywiście też). A skoro już przy grach Ubisoftu jesteśmy, to ciekawi mnie przyszłość tej zasłużonej francuskiej firmy będącej na celowniku Vivendi Universal. Na razie koncernowi uniemożliwiono tzw. wrogie przejęcie.

4 SOUTHKOREA-ROBOT/ SOUTHKOREA-ROBOT/ KIM HONG-JI / REUTERS / REUTERS

Nihil novi

Grzegorz Marczak, redaktor naczelny Antyweb.pl

Może państwa rozczaruję, ale w 2017 r. nie będzie rewolucji w technologiach - a przynajmniej nie taka, na jaką wielu miało nadzieję. Na ogólną dostępność i powszechność autonomicznych samochodów jeszcze poczekamy, Elon Musk nie skolonizuje kosmosu, a wirtualna rzeczywistość nie trafi do każdego domu.

Wymagania odnośnie rozwoju technologii rosną szybciej niż możliwości i realne zapotrzebowanie. Już dziś przeciętny Kowalski nie nadąża za rewolucyjnymi produktami, szczególnie że bardzo często ta "rewolucja" to jedynie hasło marketingowe, niepoparte potrzebami społeczeństwa. W 2017, jak co roku, zobaczymy więc nowe telewizory, smartfony i gadżety, które... niewiele zmienią w naszym życiu.

Dużo ciekawiej robi się natomiast, kiedy myślimy w perspektywie dekady. Wtedy możemy zacząć rozważać takie rewolucje, jak wdrażanie sztucznej inteligencji do otaczającego nas elektronicznego środowiska, rozwój konsumenckiej robotyki, początki dominacji autonomicznych samochodów, bardziej śmiałe myślenie o kolonizacji kosmosu czy zastąpienie ekranów dotykowych jeszcze wygodniejszym interfejsem. Zatem... czekamy!

Komentarze (2)
Wszystkiego technologicznego! Co przyniesie 2017 rok?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Sujaczek

    0

    Szkoda ze przy poruszaniu tematu gier wideo nie poruszona została kwestia nowej konsoli hybrydowej ze stacji Nintendo. To wydarzenie jeśli uda się producentowi może zmienić nasze dotychczasowe spojrzenie na granie w gry wideo.

  • avatar

    Gość: dominika9

    0

    Mój chłopak lubi elektroniczne zabawki. Ostatnio na 20te urodziny kupiłam mu smartbanda. Na electro.pl są fajne rzeczy dla facetów które będą idealne na prezent. Poszukajcie, i na pewno coś wpadnie Wam w oko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX