Dobre bo polskie

Zanim sięgniesz po produkty zagranicznych marek, sprawdź, czy w Polsce nie wytwarzają czegoś lepszego. Zdziwisz się, że często właśnie tak będzie. I są to produkty, które ceni świat.
Dobre bo polskie Dobre bo polskie fot. Materiały prasowe

Nie jest sztu­ką sprze­da­wać za gra­ni­cą su­row­ce czy pro­ste pro­duk­ty. Sztu­ką jest stwo­rzyć zaa­wan­so­wa­ny tech­no­lo­gicz­nie wy­rób, któ­ry moż­na sprze­dać za o wie­le wyż­szą sumę niż kom­po­nen­ty czy tech­no­lo­gie, któ­re zo­sta­ły do te­go ce­lu uży­te.


W cią­gu 25 lat wol­no­ści gos­po­dar­czej w Pol­sce ty­sią­ce pa­sjo­na­tów, do­mo­ro­słych pro­jek­tan­tów i sza­lo­nych wy­na­laz­ców roz­krę­ca­ło swo­je fir­my i wie­rzy­ło, że są w sta­nie za­o­fe­ro­wać ryn­ko­wi coś, cze­go nie ma, al­bo coś lep­sze­go niż kon­ku­ren­cja.


Rów­nież pol­ski ry­nek out­do­o­ro­wo-spor­to­wy do­cze­kał się włas­nych ma­rek, któ­re do­sko­na­le ra­dzą so­bie w glo­bal­nej ska­li i bu­dzą sza­cu­nek na ca­łym świe­cie. Nie spo­sób wy­mie­nić wszyst­kich, ale war­to przy­jrzeć się róż­nym pro­duk­tom, z róż­nych "ba­jek".


Część z nich, pomimo stosunkowo krótkiej historii,  owia­na jest już le­gen­dą, część znajduje się do­pie­ro na do­rob­ku, ale wszyst­kie do­brze zno­szą kon­ku­ren­cję z Za­cho­du.
Nie tyl­ko nie ma wsty­du, ale jest po­wód do du­my. War­to za­pa­mię­tać ich na­zwy.

Miara sukcesu globalnego

Polacy prekursorami! To, cholera, brzmi więcej niż dumnie. A tak właśnie jest w przypadku firmy Nobile, która jako pierwsza zaczęła wytwarzać splitboardy (deski dające się rozłożyć na dwie części) do kiteboardingu.

Nobile (już od 20 lat) to producent nart, desek do snowboardu, wake'a i kite'a, które charakteryzują się wytrzymałością oraz doskonałymi parametrami technicznymi. Zasada - zanim produkt trafi do ciebie, nad protytypami pastwią się czynni zawodnicy z zespołu R&D Nobile Snowboards, którzy wychwycą każde niedociągnięcie. W ten sposób fabrykę w Bielsku Białej opuszczają tylko najlepsze deski. O miarze sukcesu, który osiągnęła firma Dariusza Rosiaka najlepiej świadczy fakt, że nie ma ona strony w języku polskim. Wszystko zrobione jest z myślą o międzynarodowym kliencie.

Deski Nobile spotkacie w Alpach i Japonii, USA i Kanadzie. To właśnie oznacza sukecs globalny.

Przykładowy produkt:
Splitboard Smooch N6
Pierwszy w historii Nobile snowboard typu split. To deska, którą daje się rozłączyć na dwie części i podchodzić na nich do góry, jak na nartach skiturowych, a za pomocą specjalnego mechanizmu złączyć z powrotem w deskę snowboardową przed zjazdem).
cena: 650 euro
więcej: Nobilesports.com

Szycie na miarę

Jeśli z czegoś będą zadowoleni przewodnicy górscy i żołnierze jednostek specjalnych, to na pewno doceni to również turysta. To dlatego Wisport (istnieje od 1984 r.) najpierw o testowanie każdego nowego modelu plecaka zwraca się do profesjonalistów.

Nic dziwnego, że bez względu na to, czy kupujesz plecak trekkingowy, turystyczny, militarny czy survivalowy, masz gwarancję, że będzie dopracowany w każdym szczególe. Firma nie wyważa drzwi, które już stoją otworem, więc korzysta z tych samych komponentów, które wykorzystują światowi liderzy branży (np. zamki, klamry plastikowe, materiały, nici), ale dzięki temu, że produkcja odbywa się w Polsce, są one o około połowę tańsze od porównywalnych produktów zagranicznych. Co ciekawe, każdy może sam zaprojektować i zlecić wykonanie plecaka swoich marzeń w oparciu o gotowe szablony. To ekskluzywna usługa plecakowego "krawiectwa na miarę".

Przykładowy produkt:
Mosquito Max
Ten lekki (2,4 kg), jak na swoje 90 litrów pojemności, plecak wykonany jest z legendarnie wytrzymałej cordury. Plecak ma autorski system nośny FAS Plus Ergonomic, mnóstwo pasków i troków do regulacji i aż sześć kieszeni.
cena: 500 zł
więcej: Wisport.com.pl

Co znaczy rozwinąć skrzydła

Viking? A co to takiego? ? mogli się dziwić kibice, gdy w początkowym okresie kariery z logo szerzej nieznanej wtedy firmy paradowali na czapeczkach Adam Małysz i Justyna Kowalczyk. Dziś po tym zdziwieniu nie ma ani śladu, bo firma, która w 1996?r. wchodziła na rynek z dwoma (!) produktami ? rękawicami narciarskimi i do snowboardu, obecnie ubierze cię od stóp do głów.


Viking wspiera przez cały czas Paraolimpijską Reprezentację Polski w narciarstwie alpejskim. Produkty Vikinga poza Polską obecne są na Ukrainie, Słowacji i w Mołdawii, a od kilku lat również w Rosji, Hiszpanii, Francji, Czechach, Serbii i Niemczech. Choć zmieniła się skala biznesu, to niezmienne pozostaje to, co od początku było dewizą firmy: doskonała relacja jakości do ceny.

Przykładowy produkt:
Viking Cruz
Mocny, w pełni elastyczny zimowy softshell. Chroni przed zimnem i wiatrem. Idealny do uprawiania aktywnych sportów zimowych, jak bieganie czy narciarstwo biegowe.
cena: 300 zł
więcej: Viking.pl

Taki miecz, tylko mniejszy

Gdyby historia potoczyła się inaczej, to manufaktura Tlim Knives wytwarzałaby... miecze. Dlaczego? Mariusz Przybyłowski należał do bractwa rycerskiego, a ponieważ bycie wojem kosztuje, chciał sam przygotować sobie ekwipunek. Ale na czymś musiał się wprawiać, więc zamiast kuć od razu wielki kawał żelastwa, w 2007 r. zaczął od czegoś mniejszego, od noża właśnie. Zrobił jeden, drugi, dziesiąty, a wszystkie rozchodziły się na pniu. Ani się obejrzał, jak znajomy polecił go znajomemu, aż w końcu trudno było mu wyrobić się z realizacją zamówień.

Dziś z jego noży korzystają myśliwi, wędkarze i survivalowcy, którzy chcą mieć niezawodne ostrze. Po co ci miecz? Bierz tlima!

Przykładowy produkt:
Mod01
Ten survivalowy nóż powstał we współpracy z firmą organizującą kursy przetrwania. W survivalowym światku to już niemal obiekt kultu.
cena: 560 zł (z pochwą)

Biznes z nauką ręka w rękę

Współpraca nauki i biznesu nadal u nas raczkuje: to trudne, to nie do pogodzenia etc., etc. Da się, i to z powodzeniem! Dowód? Firmę JJW założyli specjaliści z Polskiej Akademii Nauk. I od 1989 r. udowadniają, że innowacyjność i biznes mogą iść krok w krok. Specjalnością firmy są skarpetki zdrowotne (deoMED) i sportowe (Inmove). Przy ich projektowaniu i testowaniu wykorzystywane są doświadczenia: lekarzy i profesjonalnych sportowców. Produkty firmy znane są nie tylko w Polsce, ale również w Europie (Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Hiszpania, Słowacja, Słowenia, Węgry).

Wszystkie skarpetki mają właściwości antybakteryjne, antygrzybicze i niwelują przykre zapachy. Skarpetki deoMed otrzymały rejestracje medyczne i liczne nagrody na targach medycznych (w tej grupie JJW jest liderem na rynku medycznym w Polsce).


Przykładowy produkt:
Ski Deodorant Thermowool
Termoaktywne podkolanówki narciarskie. Trójwarstwowe wnętrze frotte amortyzuje wstrząsy oraz chroni wrażliwe części stopy i kostki przed otarciami. Unikalne właściwości naturalnej wełny merino zapewniają utrzymywanie ciepła oraz absorpcję nadmiaru wilgoci. Skład: wełna merino 40 proc., akryl 40 proc., poliamid 17 proc.,
lycra 3 proc.
cena: 35 zł
więcej: Jjw.pl

Obiekt pożądania cywilów

Nieważne, czy chodzi o niezbędnik, mundur czy broń ? sprzęt dla żołnierzy powinien być jak najprostszy, niezawodny i zapewniać wojakom maksimum ochrony. Wydawać by się mogło, że takim wymaganiom są w stanie sprostać tylko najwięksi producenci. Jeśli tak istotnie miałoby być, to bracia Dariusz i Bogusław Kupczakowie porwali się z motyką na słońce, bo jak inaczej nazwać to, że postanowili, że będą robić buty dla wojska  Od tego czasu minęło prawie ćwierć wieku, a "kupczaki" noszą dziś marynarze i saperzy. Skaczą w nich spadochroniarze, a komandosi przemierzają pustynie. Buty stały się również obiektem pożądania cywilów. A dostać je trudno, bo większość produkcji zgarniają zorganizowani odbiorcy. Tak więc, jeśli w jakimś serwisie aukcyjnym czy sklepie z militariami wypatrzysz parę ? kupuj w ciemno. Na pewno nie będziesz żałował.

Przykładowy produkt:
MON 928
To już legendarny model zamawiany przez długi czas przez polską armię. Żołnierze cenią te buty za komfort i za to, że niestraszne są im żadne warunki. Wysoko sznurowane, z podeszwą vibram i membraną
gore-tex.
cena: 650 zł
więcej: Vip.home.pl/sklep/

Przyśpieszony kurs biznesu

Stara zasada: znajdź niszę, trzymaj jakość, a osiągniesz sukces. Proste? Proste. Jeszcze kilka lat temu rynek nart freestyle/freeride raczkował, a w sklepach przeważały deski zjazdowe. Tych do narciarstwa poza trasowego było jak na lekarstwo. Właśnie to w 2007 r. postanowili wykorzystać założyciele firmy Majesty. OK, nisza już jest, ale jak zrobić kolejny krok? Postawić nie na ilość, ale na jakość. Dlatego na początku w ofercie były zaledwie cztery, ale zaawansowane technicznie modele (m.in. Lumberjack, w którym znalazł się rocker, dziś powszechny, a wtedy stanowiący nowinkę). Kolejne modele Majesty zaczęła wprowadzać, gdy poprzednie deski miały już ugruntowaną pozycję potwierdzoną nagrodami zdobywanymi na targach.
Naturalną konsekwencją było wprowadzene do oferty firmy strojów narciarskich ? pierwsze pojawiły się w sklepach w sezonie 2012 r. Były to kurtki i spodnie, w których postawiono na przyciągającą wzrok kolorystykę i wygodny krój.

Przykładowy produkt:
Dirty Bear
To model, który znajduje się w ofercie od poczatku istnienia Majesty. Od tego czasu tzw. niegrzeczne miśki przeszły solidny lifting, ale niezmiennie są idealnym rozwiązaniem dla kogoś, kto szuka nart na każde warunki.
cena: 1300 zł
więcej: Majestyskis.pl

Ups, norma przekroczona milion razy

W 1989 r. Czesław Mocek usłyszał, że nadszedł czas, kiedy każdy może wziąć swoje sprawy w swoje ręce. To wziął i założył rodzinną (w założeniach) firmę. Po 25 latach oświetlenie przenośne, które wytwarza Mactronic, to synonim niezawodności i najwyższej jakości. Najlepszą rekomendacją jest to, że po wrocławskie latarki sięgają ratownicy, strażacy, policja, wojsko i amatorzy wędrówek. W ofercie znajdują się m.in. latarki ręczne, czołowe, taktyczne, strażackie, oświetlenie sygnalizacyjne, a nawet reflektory do montażu na samochodzie lub łodziach. Oświetlenie Mactronic z powodzeniem konkuruje z produktami zagranicznych producentów. Firma sukcesywnie rozwija działalność na nowych rynkach. Obejmują one kraje Europy, Azji, Afryki, a w planach jest ekspansja na najbardziej wymagający z rynków: rynek amerykański.

Przykładowy produkt:
Nomad
To bardzo wszechstronny model latarki czołowej wykorzystywany nawet przez wojsko. Oferuje strumień światła 180 lumenów (zasięg 120 m), cztery barwy, cztery tryby świecenia, solidną obudowę i wodoodporność. To jedna z najchętniej kupowanych czołówek serii Adventure Line, ceniona za przemyślaną, ergonomiczną konstrukcję, wysoką niezawodność i zastosowanie wysokiej klasy komponentów.
cena: 159 zł
więcej: Mactronic.pl

Wielki gracz wagi lekkiej

Weź puch najlepszej jakości i zamknij go w najlepszych materiałach odpornych na wiatr, śnieg i wodę, a twój produkt zyska uznanie największych twardzieli jakich nosi ziemia. Tych zasad gdyńska firma Robert's trzyma się od 1990 r. Nie ma tu mowy o produkcji masówki i długich seriach. Firma specjalizuje się w wytwarzaniu na indywidualne zamówienie profesjonalnych śpiworów oraz kurtek, kamizelek, spodni i odzieży na wyprawy polarne.

Firma współpracowała z najbardziej znanymi polskimi himalaistami, m.in. Andrzejem Zawadą, Michałem Kochańczykiem, Piotrem Pustelnikiem, Anną Czerwińską i Kingą Baranowską. W 1995 r. podczas swojej pierwszej wyprawy na biegun północny z produktów firmy korzystali Marek Kamiński i Wojciech Moskal, a w późniejszym okresie m.in. wyprawy Borge Ouslanda, Oli Skinnarmo i księcia Monako Alberta.
Sprzedaż odbywa się głównie przez Internet. Najbardziej znanymi produktami są: śpiwór Everest i kurtka Arcturus, które rozwijane i unowocześniane są produkowane od ponad 20 lat.

Przykładowy produkt:
Arcturus
Wygodna, niekrępującą ruchów, wielofunkcyjna kurtka. Wszystkie szwy ciepłe, odpowiednia ilość puchu w każdej komorze kurtki, wysoka i obszerna stójka pozwalająca na schowanie twarzy aż po nos. Przeznaczona przede wszystkim do trekkingu i wypraw wysokogórskich.
cena: 1400 zł
więcej: Roberts.pl