S10, S10e, S10+ i składany Fold - smartfonowa ofensywa Samsunga

Samsung zaprezentował modele z serii Galaxy S10

Samsung zaprezentował modele z serii Galaxy S10 (Samsung)

Dzień oficjalnej premiery topowych modeli smartfonów Samsunga to wydarzenie, na które co roku czeka cała branża technologiczna i chyba tylko konferencje Apple cieszą się większym zainteresowaniem. Jednak w przeciwieństwie do swojego największego konkurenta, koreańskiej firmie udało się zaprezentować coś nowatorskiego na skostniałym nieco rynku smartfonów.

Mowa oczywiście o składanym modelu Galaxy Fold, ale o nim za chwilę. Podczas londyńskiej prezentacji najwięcej uwagi poświęcono przedstawicielom serii S, która powiększyła się o nowego członka. Oprócz spodziewanych S10 i S10+ zaprezentowano także model S10e – najmniejszy i najtańszy w zestawieniu. Co nie znaczy, że tani.

Samsung Galaxy S10e

Samsung Galaxy S10eSamsung Galaxy S10e fot. Bartłomiej Pawlak, Londyn / Next.Gazeta.pl

Umieszczanie w swojej ofercie słabszych wersji flagowych modeli to praktyka znana od lat w świecie smartfonów – tak robi chociażby Huawei, tworząc smartfony z nazwą z dopiskiem „Lite”. Teraz na podobny zabieg zdecydował się Samsung, dodając do rodziny S model S10e. Temu jednak jest bliżej do iPhone’a XR, niż do wspomnianych Lite’ów Huaweia. To model pod pewnymi względami uboższy od S10, ale w żadnym wypadku nie budżetowy. Od swojego brata różni się przede wszystkim przekątną ekranu – tu wyświetlacz ma 5,8 cala i rozdzielczość Full HD. Nie znajdziemy tu też teleobiektywu i czytnika linii papilarnych. Samsung nie oszczędzał jednak na podzespołach – sercem urządzenia jest procesor Samsung Exynos 9820, czyli ten sam, który znajdziemy w S10 i S10+. S10e ma być dostępny w wersji z 6 lub 8 GB RAM-u i 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej (z możliwością rozbudowy dzięki karcie SD).

Samsung Galaxy S10 i S10+

Samsung zaprezentował smartfony Galaxy S10, S10 Plus i S10eSamsung zaprezentował smartfony Galaxy S10, S10 Plus i S10e fot. Bartłomiej Pawlak, Londyn / Next.Gazeta.pl

O obu urządzeniach można pisać jak o wariantach tego samego modelu, bo główna różnica sprowadza się do przekątnej wyświetlacza – pierwszy z nich ma ekran 6,1 cala, drugi natomiast 6,4. W obu przypadkach ekrany zajmują niemal cały przedni panel. Oba zostały wyposażone w nowe rodzaje ekranów. Noszą one nazwę Dynamic AMOLED i charakteryzują się wsparciem dla HDR10+ z dynamicznym mapowaniem kolorów oraz niebagatelną jasnością na poziomie 800 nitów. Tutaj znajdziemy też czytniki linii papilarnych – zgodnie z najnowszymi trendami zostały one zatopione bezpośrednio w ekranach. S10 ma być dostępny w wersji z 8 GB RAMU i 128 lub 512 GB pamięci wewnętrznej, natomiast S10+ otrzyma specjalną, limitowaną wersję z 12 GB RAMu i aż 1 TB pamięci wewnętrznej.

Ceny nowych Samsungów z serii S

Jak można się było spodziewać – tanio nie będzie. Najtańszy S10e ma kosztować od 3299 złotych, S10 – od 3949, a S10+ – od 4399 zł. Wspomniana, najbardziej „wypasiona” wersja tego ostatniego będzie kosztować 6999 złotych.

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy FoldSamsung Galaxy Fold fot. Samsung

Smartfonem, który bez wątpienia wzbudził najwięcej emocji po londyńskiej prezentacji jest model Fold, który można złożyć na pół. Sprzęt wygląda co prawda efektownie, jednak na ten moment należy go traktować wyłącznie w ramach kosztownej ciekawostki. Przestrzeń robocza po rozłożeniu jest co prawda spora, jednak należy pamiętać, że Fold został wyceniony na 2 tysiące dolarów, zatem polska cena zapewne przekroczy 10 tysięcy złotych. A za tyle możemy się zaopatrzyć w najdroższą wersję S10+, niezły tablet i zapewne jeszcze kilka złotych zostanie w kieszeni na niezbędne akcesoria.

Zobacz także
  • 6 pytań, które musisz sobie zadać, zanim zmienisz pracę 6 pytań, które musisz sobie zadać, zanim zmienisz pracę
  • Jack Ma - założyciel Alibaby Nie rzucaj roboty (zbyt szybko)
  • Sokół dla Vistula&Prosto Vistula i Prosto - o co chodzi?

Polecamy