Bateria w telefonie. Jak o nią dbać?

Służbowa podróż, musisz zamówić taksówkę w mieście, którego nie znasz, a tu nagle. pada bateria. Albo jesteś na wakacjach, wynająłeś samochód i używasz GPS-a w smartfonie. I znów to samo: 10%, tryb oszczędzania. Jak uniknąć takich scenariuszy? Po pierwsze: wygaszaj ekran, zżera połowę akumulatora. Po drugie: sprawdź, które aplikacje pracują w tle. Dobra wiadomość: Bluetooth, wi-fi, 4G - te protokoły nie są zbyt pazerne.

Zapomniałeś naładować telefon przez noc. Nie było cię przez cały dzień i nie miałeś pod ręką ładowarki. Zbyt długo grałeś w gierkę mobilną w trakcie dojazdu do pracy. Jest wiele powodów, przez które smartfon może mieć niski poziom baterii. A ty akurat musisz wysłać czy odebrać ważnego e-maila. Co możesz zrobić, aby wydłużyć czas pracy na baterii? Przede wszystkim musisz nauczyć się ją oszczędzać.

Co zabiera najwięcej baterii?

Najbardziej energożerny jest oczywiście ekran, z upływem lat oraz rozwojem technologii coraz bardziej. Im większy, im lepszy, im jaśniejszy – tym mocniej uzależniony od akumulatora, na to nie ma rady. Wejdź w „Ustawienia” -> „Bateria”. Ile zżera? 40 czy 60%?

O ile nie pracujesz w pełnym słońcu ani nie oglądasz serialu czy meczu, zmniejsz intensywność świecenia. Na 30% też wszystko widać, a żywotność baterii wzrasta dwukrotnie. „Automatyczna” jest za wysoka.

Nie sprawdzaj Instagrama co minutę, niech wyświetlacz pozostaje wyłączony jak najdłużej. Kolejna oczywista rada: skróć czas jego automatycznej blokady. Wiele osób z wygody nie blokuje ekranu samodzielnie, tylko czeka, aż sam zgaśnie. Na co dzień sięgamy i zerkamy na smartfon kilkadziesiąt czy nawet kilkaset razy. To wystarczająco dużo, aby ta mała zmiana miała znaczenie dla czasu pracy na baterii. W ideale autoblokada powinna być ustawiona na 30 s, choć jeśli jesteś nałogowym zerkaczem na powiadomienia, to oczywiście nie ma sensu. Dodatkowo – jeśli masz taką funkcję – wyłącz „Podnieś, aby obudzić”. To automatycznie odblokowuje ekran, gdy tylko weźmiesz telefon do ręki (nawet jeśli chcesz go po prostu wyjąć z kieszeni i położyć na biurku). Niepotrzebne zużywanie baterii.

Odwróćmy smartfon na drugą stronę. Latarki używaj tylko wtedy, gdy rzeczywiście musisz, a nie jako lampki nocnej. Wyraźnie skraca czas pracy na baterii. To samo dotyczy rejestrowania zdjęć, zwłaszcza z jej użyciem – jeśli przeprowadzisz sesję kilkudziesięciu zdjęć z lampą błyskową, telefon będzie działać znacznie krócej. Trudno bawić się w liczby, ale flash LED to znaczny pobór energii.

Ile energii zużywa bluetooth, wi-fi i 4G?

W ostatnich latach narosło kilka mitów związanych z wydłużaniem czasu pracy smartfona. Pora uporać się z tymi najpopularniejszymi. Szkoda twego ciągłego klikania.

O dziwo, zauważalnego wpływu na wydłużenie czasu pracy na baterii nie ma wyłączenie wi-fi. Transmisja przez wi-fi zużywa trochę mniej energii niż komórkowa, więc jeśli tylko możesz i jest to bezpieczne – używaj wi-fi (sieci publiczne, hotelowe itp. nie są wskazane np. do przeprowadzania operacji bankowych). A gdy z wi-fi nie korzystasz, nie musisz wyłączać modułu – nie będzie to miało większego znaczenia dla baterii. 4G je trochę więcej, lecz trudno dziś sobie wyobrazić, że „wyłączasz internet” (no, chyba że to wakacje w kraju spoza Unii Europejskiej).

Uwaga! Jeżeli znajdujesz się w miejscu, w którym stale tracisz łączność komórkową, bo są problemy z zasięgiem – widzisz, że telefon co chwilę gubi sygnał – przełącz się na tryb samolotowy. Kiedy komórka stale stara się znaleźć połączenie, zużywa sporo energii i taka aktywność szybko wyczerpuje baterię. Włącz moduły z powrotem, dopiero gdy będziesz miał kilka kresek.

Teraz Bluetooth. Jeśli korzystasz z akcesoriów, które łączą się z komórką w ten sposób (słuchawki, głośnik, smartwatch itp.), to rzeczywiście wpływa na czas pracy komórki. Ale nieznacznie – od wielu lat moduł nie jest już tak energożerny, jak zwykło się myśleć. Technologia przeszła wiele energooszczędnych modyfikacji. Gdy nie używasz tej łączności, nie musisz jej wyłączać, to nic nie zmieni. Nieaktywny włączony Bluetooth nie szkodzi baterii.

GPS – bardziej agresywny niż Bluetooth. Jeśli będziesz używał telefonu do nawigacji, czas pracy skróci się drastycznie – zwłaszcza że wówczas używasz zazwyczaj dodatkowo łącza internetowego, a ekran masz ustawiony na maksymalną jasność. Sugestie? Pobieraj mapy i używaj ich w trybie offline. Natomiast jeśli nie korzystasz z GPS-a, ale jest on włączony (w telefonie zwykle nazywa się to „Usługa lokalizacji”), nie musisz się szczególnie przejmować – nie wpłynie to zauważalnie na czas pracy. O ile na pewno nie korzysta z niego aktywnie żadna aplikacja (np. Messenger czy WhatsApp, udostępniając znajomemu twoją lokalizację).

Które aplikacje zużywają najwięcej baterii?

Wyłączasz je w sytuacji kryzysowej jedna po drugiej, wierząc, że to wpłynie na wydłużenie czasu pracy na baterii? Tak się nie stanie. Otwarte apki na smartfonie nie działają tak jak te na komputerze, które faktycznie mogą spowalniać jego pracę czy też skracać życie akumulatora (jeśli to laptop). Mobilne programy niebędące w użyciu są dla telefonu jak… zrzut ekranowy – nie korzystają z zasobów urządzenia.

Wyjątkiem są te, które – ważne hasło – działają w tle. Wykonują non stop jakieś zadania, np. sprawdzają pocztę czy pobierają dane o twojej lokalizacji. One skracają czas pracy komórki. Dobra wiadomość: wystarczy, że wyłączysz („Ustawienia” -> „Aplikacje” -> „Powiadomienia” i „Użycie danych”) funkcję ciągłej pracy w tle – nie musisz wyłączać ani tym bardziej kasować samej aplikacji.

Czy powinno się ładować telefon w nocy?

Boisz się, że nocą „przeładujesz” komórkę i – co za tym idzie – zaszkodzisz żywotności baterii? Niepotrzebnie. W dużym uproszczeniu: smartfony są już na tyle smart, że wiedzą, kiedy poziom naładowania wynosi 100%, i gdy tylko go osiągną, odcinają dopływ prądu.

Należy natomiast pamiętać, aby ładować telefon na szafce czy biurku, a nie na poduszce w sypialni, bo w trakcie ładowania generuje on ciepło, a baterie nie lubią ciepła (które w tym wypadku podtrzymuje poduszka). Tak samo jak nie lubią zimna – ekstremalne temperatury skracają życie baterii na dobre!

I ostatni mit: ustawianie ciemnej lub czarnej tapety i czytanie białego tekstu na czarnym tle. Wracamy do kwestii ekranu. Sensowność tego zabiegu zależy od technologii jego wykonania. Jeśli masz smartfon z ekranem OLED (lub AMOLED), faktycznie możesz sporo wydłużyć czas pracy urządzenia, wyświetlając treści na czarnym podkładzie. OLED-y są generalnie znacznie bardziej energooszczędne niż LED-y, ale reguła nie dotyczy białego tła. Za to ciemne piksele są po prostu nieaktywne i nie generują poboru energii.

W przypadku ekranów LED kolor piksela nie ma znaczenia – czarny jest tak samo podświetlany jak biały, świeci i żre baterię. Jeśli nie jesteś pewien technologii wykonania wyświetlacza, sprawdź w internecie. Np. w przypadku iPhone'a korzystanie z ciemnych tapet i tła ma sens tylko w modelach z serii X. Wszystkie wcześniejsze są LED-owe. Konkurenci przeszli na OLED-y znacznie wcześniej. Dobre dziesięć lat wcześniej.

Jak powinno się ładować telefon?

Staraj się korzystać ze smartfona tak, aby poziom baterii nie spadał poniżej 50% – dotyczy to zwłaszcza użytkowania w domu, gdzie masz swobodny dostęp do ładowarki. Dlaczego warto tak postępować? Baterie (mówimy o litowo-jonowych, obecnych w smartfonach, ale i w Tesli) się zużywają, więc czas pracy urządzenia staje się coraz krótszy. Oszczędzimy wykładu z chemii o utrzymywaniu ładunku. W każdym razie możesz ograniczyć proces degradacji, unikając tzw. głębokich rozładowań. W przypadku przeciętnej baterii smartfona, jeśli regularnie będziesz ją rozładowywał do 0% i ładował ponownie, straci ona swoją zdolność po 300-500 cyklach. Jeżeli jednak będziesz ładować baterię przy poziomie 50%, zużyje się dopiero po 1200-1500 cyklach. Inaczej mówiąc, gdy wracasz do domu z pracy czy spaceru, podłącz smartfon do kontaktu.

Tło działania Facebooka

Co się sprawdza zawsze i wszędzie? Porada, którą już sygnalizowaliśmy: nie korzystaj z powiadomień, jeśli nie musisz. Aplikacje działające w tle są naprawdę energożerne. Czy na ekranie telefonu muszą wyświetlać się wszystkie nowe wiadomości z Messengera albo e-maile? Wyobraź sobie, że siedzisz na kanapie w mieszkaniu i co 5 minut wstajesz i sprawdzasz, czy coś pojawiło się w skrzynce na listy. Może to jednak nie ma sensu? Wyłącz powiadomienia z komunikatorów, poczty i innych aplikacji, które lubią o sobie zbyt często przypominać.

Każdy ma inne potrzeby i zainteresowania, ale jest duża szansa, że korzystasz z kilku aplikacji, które są popularne i w dużym stopniu skracają czas pracy na baterii. Królem takich prądożernych narzędzi jest Facebook. Usunięcie go ze smartfona może wydłużyć czas pracy komórki aż o 20%! Fejsik nie tylko działa w tle i wysyła wiele powiadomień, ale też pobiera informacje o lokalizacji, a ponadto – i to jest smutna prawda – jest mocno uzależniający, więc pewnie otwierasz tę aplikację kilkadziesiąt razy dziennie, by tylko zerknąć, czy pojawiło się coś ciekawego.

Rozwiązanie problemu? Jeśli nie siedzisz tam 24/7, korzystaj z Facebooka przez przeglądarkę internetową. Dzięki temu ciągle będziesz mógł sprawdzać najnowsze wpisy i oszczędzisz baterię. Będziesz musiał jednak zachować aplikację Messenger, bo z poziomu przeglądarki mobilnej nie da się odpowiadać na wiadomości, tak jak ma to miejsce na komputerze. Messenger ma niestety również duże zapotrzebowanie na baterię. Podobnie jak Netflix, YouTube, WhatsApp czy Snapchat i w zasadzie wszelkie gry mobilne. Co ciekawe, na smartfony przewidziano również aplikacje mobilne, które mają… wydłużać czas pracy urządzenia. Twórcy takich programów zapewniają, że oszczędzają one baterię, bo przerywają procesy zachodzące w tle. W praktyce wszystkie te magiczne funkcje możesz wprowadzić ręcznie. Takie apki skutecznie za to wyświetlają reklamy, zbierają dane na twój temat i sprzedają je potem firmom trzecim i reklamodawcom.

Więcej o: