Inkwizytor jak Wiedźmin? Powstaną gry na podstawie twórczości Jacka Piekary

"Ja, inkwizytor: Głód i pragnienie" (Fot. Fabryka Słów)

Wrocławskie studio The Dust podpisało list intencyjny z Jackiem Piekarą - autorem popularnych powieści fantasy. Teraz obie strony mają trzy miesiące, aby uzgodnić warunki podpisania umowy, na mocy której studio stworzy grę (lub gry) na podstawie twórczości Piekary.

Chociaż Jacek Piekara nie jest twórcą tak popularnym jak Andrzej Sapkowski, to jego nazwisko jest doskonale znane miłośnikom rodzimej literatury fantasy. Pochodzący z Krakowa pisarz zdobył popularność dzięki cyklowi o czarodzieju Arivaldzie z Wybrzeża oraz – a raczej przede wszystkim – dzięki serii książek o Inkwizytorze Mordimerze Madderdinie.

Świat, w którym egzystują bohaterowie drugiego z wymienionych cykli, opiera się na bardzo interesującym założeniu – Jezus nie umarł w nim na krzyżu, a zstąpił z niego i ukarał swoich prześladowców. Konsekwencją tych wydarzeń jest powstanie Świętego Officjum – organizacji zrzeszającej inkwizytorów, czyli ludzi trudniących się tępieniem przejawów herezji przeciwko wierze. W odróżnieniu od prawdziwej inkwizycji, ta ze świata Piekary dysponuje zdecydowanie większą władzą, a przeciwnicy, z którymi przychodzi jej się mierzyć, są o wiele groźniejsi. Nie brakuje wśród nich demonów, istot nadprzyrodzonych i ludzi parających się mroczną magią. Krótko mówiąc – uniwersum wydaje się być wręcz stworzone do tego, aby przenieść je do świata gier komputerowych.

Autor książek wie, o co chodzi w grach

Jacek Piekara – w odróżnieniu od Andrzeja Sapkowskiego – doskonale rozumie prawa, jakimi rządzi się komputerowa rozrywka. Z branżą gier jest związany od dawna – pracował jako dziennikarz w pismach „Gambler”, „Świat gier komputerowych” i „Click!”, a także był współtwórcą scenariusza do przygodówki „Książę i tchórz”. Można więc założyć z dużą dozą pewności, że jeśli Piekara zaangażuje się w proces tworzenia gier na podstawie swojej twórczości, to wyjdzie to grom na dobre.

Czy studio podoła?

O ile sam materiał źródłowy i postać autora książek pozwalają patrzeć z optymizmem w przyszłość, to wątpliwości budzi studio, które ma odpowiadać za stworzenie gier. To, że The Dust to nie CD Projekt Red, widać na pierwszy rzut oka i trudno będzie oczekiwać od niego tytułu na miarę „Wiedźmina 3” – to nie ten rozmiar kapelusza. Dotychczasowe dokonania studia – choć rzecz jasna nie mam zamiaru ich deprecjonować – prezentują się dość skromnie. W portfolio można znaleźć kilka gier reklamowych (np. dla soków Kubuś) oraz tytuły mobilne w postaci „Last Run” i „Galaxy Soldier”. Ale cóż, być może współpraca z Piekarą okaże się dla wrocławskiej firmy przepustką do wyższej ligi. O ile rzecz jasna wyjdzie ona poza list intencyjny.

Zobacz także
  • Sony PlayStation Classic PlayStation Classic - jak retro konsola sprawdza się w akcji?
  • Nowe BMW serii 8 Coupé Nowe szaty króla | BMW serii 8 Coupé
  • Jak przejść na ty ze współpracownikami Najlepsze sposoby przechodzenia na ty

Polecamy