VPN, czyli internet naprawdę prywatny

Wjeżdżasz do podziemnego garażu, zostawiasz auto na parkingu, wsiadasz do innego i wyjeżdżasz, w dodatku w zmienionych ciuchach. Jeśli ktoś wcześniej cię śledził, teraz stracił cię z oczu. Właśnie tak działa VPN i na tego typu prywatność możesz liczyć w sieci, gdy z niego korzystasz. Może więc pora zacząć to robić?

Przyznaj się. Czy kiedy przeglądasz internet przez sieć wi-fi, martwisz się – choć przez chwilę – że ktoś może cię szpiegować i np. sprawdzać, na jakie strony wchodzisz? Prawdopodobnie jesteś jak większość z nas i takie myśli raczej nie przychodzą ci do głowy. To duży błąd! Jeśli nie masz kontroli nad daną siecią (nie jesteś jej administratorem i nie możesz jej skonfigurować), powinieneś dbać o swoją prywatność i korzystać z wirtualnej sieci prywatnej, czyli VPN (virtual private network).

Nawet jeśli masz zaufanie do firmy lub osoby, która udostępnia sieć wi-fi, ciągle nie powinieneś ufać dostawcy usług internetowych. Bo skąd możesz wiedzieć, czy nie ma on wglądu do twojej historii przeglądania? A jeśli ma, to co z nią robi? Trudno stwierdzić, co konkretnie może przeglądać i co robić z tymi danymi, ale wiedz, że zwykle pozyskuje metadane, które mają sporą wartość rynkową. To informacje dla marketingowców, socjologów, rządów i wszystkich tych organizacji, które lubią przeglądać i analizować dane do własnych celów, aby wiedzieć, co ludzie robią, kiedy to robią, jakie są ich zainteresowania itp. I nawet jeśli wchodzisz na strony z szyfrowanym połączeniem (https), dostawca internetu ciągle jest w stanie wyciągnąć pewne informacje na temat tego, co robisz, twój adres IP, adres IP serwera czy też – zdarza się! – nazwę domeny osadzonej na danym serwerze. Jeśli dostawca zechce dociec, czy pobierałeś wczoraj z serwisu z nielegalnymi filmami jakieś pliki, może to zrobić, sprawdzając, czy z twojego komputera były wysyłane zapytania do domeny tego serwisu. I dodajmy, że odbywa się to oczywiście bez twojej wiedzy!

Po co ci cały ten VPN?

VPN działa jak prywatny, zaszyfrowany tunel pomiędzy tobą a internetem. Myśl o VPN jak o filtrze, który anonimizuje twoje ruchy w sieci, więc nikt nie może zobaczyć, kim jesteś i co robisz (również dostawca internetu nie zobaczy, gdzie zaglądasz i jakie dane pobierasz). VPN nie tylko sprawia, że twoje połączenie staje się całkowicie prywatne, ale też dodatkowo je zabezpiecza – stosuje szyfrowanie, przez co hakerzy nie mogą włamać się na twoje urządzenie i wykraść danych.

Jakie są praktyczne zastosowania dla VPN-a? Jest ich sporo! Chcesz uzyskać dostęp do strony, którą z jakichś powodów zablokował twój dostawca internetowy? VPN ci to umożliwi. Tak odpalisz np. Facebooka czy Google’a w Chinach. Chcesz korzystać z amerykańskiej wersji jakiejś usługi online, mimo że mieszkasz w Polsce? Brytyjskiego radia? Ustaw lokalizację w VPN na Stany Zjednoczone czy Anglię i gotowe. A może chcesz przeglądać strony… ekhem… porno, bez obawy, że ktoś się o tym dowie? Tak, tak – wszystko to zrealizujesz z użyciem VPN-a.

W tym miejscu wypada napisać, że usługi VPN są całkowicie legalne. Możesz przejąć kontrolę nad swoją prywatnością i maskować adres IP oraz szyfrować ruch internetowy. Jedyną rzeczą, jaka jest nielegalna, jest łamanie przepisów z użyciem VPN-a – przykładowo gdy naruszasz czyjeś prawa autorskie. Pamiętaj jednak, że ciągle tym, co nielegalne, jest samo naruszanie praw, a nie usługa VPN. To trochę jak z nożem, który może zostać użyty do smarowania kromki masłem albo jako śmiercionośna broń. My lubimy korzystać z noża do smarowania chleba, a z VPN-a do zapewniania prywatności w sieci.

Jak wybrać wirtualną sieć prywatną?

Cena to oczywiście podstawowa kwestia, choć pamiętaj, że wiele firm oferuje zniżki przy wykupie dostępu na dłuższy czas. Z VPN-a będziesz prawdopodobnie korzystać regularnie. To raz. Dwa: nawet jeśli już wybierzesz VPN, którego cena ci odpowiada, przetestuj go w wersji próbnej, bo może się okazać, że połączenie internetowe nie będzie wystarczająco szybkie. Test pobierania i wysyłania danych możesz wykonać np. na stronie Speedtest.net – przeprowadź go z użyciem VPN-a i bez niego, a potem porównaj wyniki. Jeśli twoje łącze nie jest domyślnie zbyt szybkie (np. 50 Mb/s), to lepiej wybierz taki VPN, który będzie możliwie najszybszy, bo usługi te zazwyczaj spowalniają pobieranie danych nawet o 50-80%.
Zwykle zasada jest prosta: im dalej ulokowany serwer (np. w USA), tym wolniejsze połączenie. Np. VPN z Warszawy może spowolnić twoje połączenie o 10%, a ten z USA – o 70%. Używaj więc oddalonych serwerów tylko wtedy, gdy musisz (bo chcesz np. korzystać z materiałów ograniczonych terytorialnie).
Kolejna rzecz: aplikacje. Większość VPN-ów jest dostępnych w formie aplikacji dla każdego urządzenia – laptopa z Windowsem, MacBooka, iPhone’ a, smartfona z Androidem czy nawet smart TV. Po wykupieniu dostępu możesz logować się zazwyczaj z pięciu urządzeń jednocześnie, więc jedno konto VPN pozwoli anonimizować wszystkie twoje e-sprzęty.

Samo użytkowanie VPN-a jest proste – wystarczy uruchomić aplikację, a następnie wskazać lokalizację serwera. Pozostałe rzeczy, takie jak szyfrowanie połączenia, odbywają się w tle i automatycznie. Wracając jeszcze do lokalizacji, pamiętaj, że jeśli zechcesz np. przeglądać Netfliksa w wersji dla Amerykanów, to serwis prawdopodobnie będzie chciał ci tego zabronić. Platformy streamingowe podpisują umowy z dostawcami treści, które często są ograniczone do konkretnych regionów. To nie do końca jest tak, że jeśli płacisz za np. Netfliksa, to masz prawo do tych samych treści co inni użytkownicy. Nie zdziw się, jeśli jakiś serwis streamingowy lub inna usługa zarezerwowana dla klientów z danego kraju będzie z VPN-em raz działać, a raz nie.

Przy wyborze VPN-a kieruj się również liczbą serwerów. Im więcej miejsc dany VPN ma do zaoferowania, tym więcej lokalizacji możesz wskazać, a dodatkowo bez względu na to, gdzie się udasz, będziesz mógł znaleźć serwer stosunkowo blisko. Z kolei im bliżej serwera się znajdujesz, tym większa będzie szybkość i niezawodność połączenia. Pamiętaj: nie musisz łączyć się z serwerem z drugiego końca planety, aby uzyskać prywatność i bezpieczeństwo – serwer znajdujący się w tym samym mieście będzie tak samo bezpieczny jak ten z odległego kraju.

Ograniczenia

Zdecydowanie polecamy wybrać taki VPN, który istnieje na rynku już od dłuższego czasu. Powód jest prosty: jeśli firma działa długo, ma reputację i możesz sprawdzić w sieci opinie na jej temat. Łatwiej zaufać usłudze, która jest pozytywnie oceniana, szczególnie że chodzi tutaj o rozwiązania dla wymagających użytkowników, którzy mają zazwyczaj szeroką wiedzę z zakresu bezpieczeństwa IT. Ponadto warto wiedzieć, że są pewne rzeczy, których VPN nie jest w stanie wykonać. O ile usługa ukrywa twój adres IP, w praktyce nie jest to całkowita anonimizacja – jeśli zależy ci na całkowitej, skorzystaj z sieci Tor, co jednak niemal na pewno będzie wiązało się ze znacznie wolniejszym połączeniem.

VPN chroni też przez zdecydowaną większością ataków DNS mogących przekierowywać cię ze strony legalnej na stronę oszusta (phishing), która wygląda podobnie do oryginału, ale może zarazić sprzęt złośliwym oprogramowaniem malware i wirusami. Zwłaszcza jeśli korzystasz z laptopa z Windowsem. Wniosek? Powinieneś zainstalować dobrej jakości oprogramowanie zabezpieczające, np. pakiet Internet Security. Nie myśl więc, że jeśli korzystasz z VPN-a, to jesteś w sieci całkowicie bezpieczny.
Na koniec weź jeszcze pod uwagę, że niektóre firmy dbające o bezpieczeństwo – szczególnie banki – mogą mieć problem z połączeniem przez VPN. Jeśli twój bank wykryje, że logujesz się np. z innego kraju, może to być dla niego lampka ostrzegawcza i po chwili odbierzesz telefon od pracownika podejrzewającego próbę włamania na konto. Albo logowanie będzie utrudnione i będziesz musiał przechodzić przez więcej kroków weryfikujących tożsamość. To nie jest reguła – po prostu nie zdziw się, jeśli tak się stanie.

Nie zwlekaj

Tak jak oprogramowanie antywirusowe jest o wiele skuteczniejsze niż wbudowane w systemie narzędzia do ochrony, tak samo VPN pozwala bezpieczniej korzystać z sieci wi-fi, zapewniając lepszą prywatność połączenia. Nawet jeśli nie będziesz używać VPN-a przez cały czas (np. do gier online możesz go wyłączyć, aby mieć możliwie najszybsze połączenie), jest to świetne narzędzie, z którego warto korzystać. Podobnie jak z menedżera haseł czy aplikacji do backupu danych. Dlatego nie zwlekaj i nie daj się śledzić. Tym bardziej że ceny VPN-ów nie są wygórowane.

Więcej o: