Rób research jak ekspert. Jak naprawdę znaleźć to, czego się szuka?

Guglasz czy guglujesz? Tak czy owak nie daj się oszukać. Poznaj metody, które ułatwiają poszukiwanie informacji w sieci.

Internet sprawił, że każdy może być supermądry. Ale odpowiedzi i informacje podsuwane przez Google’a nie zawsze są wiarygodne. Jak mieć pewność, że w to, co przeczytasz, możesz uwierzyć? I jakie źródła wybierać, by zachować obiektywizm?

Z dalszej perspektywy

Research informacji zacznij od podejścia z dalszej perspektywy. Na tym etapie jeszcze nie wiesz nic na dany temat. Dla przykładu chcesz dowiedzieć się, czym jest „blockchain”. Google.pl wyświetli wyniki, a na samym dole znajdziesz „wyszukiwania podobne do”. U nas są to: „blockchain co to”, „blockchain zastosowanie”, „blockchain wikipedia”. Sugestie, które wydadzą ci się przydatne, otwórz w odrębnych oknach.

Następnie w każdym oknie otwórz co najmniej 10 kart z danej tematyki. W oknie z hasłem „blockchain zastosowanie” mieliśmy m.in. artykuły „Blockchain – aspekty technologiczne oraz przykłady zastosowań / Lazarski. pl”, „Praktyczne zastosowanie Blockchaina w codziennym życiu / Medium.com”, a także podcast „Technologia blockchain i jej zastosowania” opublikowany przez firmę doradczą Deloitte.

Skończyłeś sesję online? Usuń ciasteczka.
Dzięki temu wiele stron nie będzie polecać ci ciągle
tych samych treści.Skończyłeś sesję online? Usuń ciasteczka. Dzięki temu wiele stron nie będzie polecać ci ciągle tych samych treści. materiały własne

Teraz pora na czytanie, słuchanie i oglądanie. Jeszcze nie wiesz, czym jest blockchain, więc powinieneś podejść do sprawy z czystym umysłem, bez przesądów, opinii czy krytyki. Powinieneś w ten sposób zapoznać się z blisko 70 artykułami, podcastami czy filmami. Dlaczego aż tyle? Wyobraź sobie, że jesteś przybyszem z innej planety i chcesz się przekonać, na jakim etapie jest ludzkość, jeśli chodzi o zrozumienie danego tematu. Kiedy zapoznasz się z taką próbką, zauważysz, jakie dodatkowe pojęcia pojawiają się wraz z blockchainem, o czym ludzie piszą najczęściej, jakie problemy i punkty zapalne są wskazywane, co uznawane jest za największe zalety, a co za wady. Możesz zacząć od Wikipedii, gdzie znajdziesz wiele cennych podstawowych informacji, a skończyć na blogach specjalistycznych, które zajmują się konkretną tematyką. Zapisuj wspólne wątki związane z danym zagadnieniem. To twoje nowe hasła kluczowe.

PRZECZYTAJ TEŻ: #20yearschallenge. Jak zmieniła się technologia i zajawki w XXI wieku?

Coraz bliżej

Pora na wypełnianie luk. Masz już jakieś pojęcie o tym, co cię zainteresowało. Jednocześnie w trakcie przyswajania informacji pojawiło się wiele zagadnień, które są niejasne. Przy blockchainie pojawiły się frazy: „algorytmy kryptograficzne”, „rozproszona baza danych”, „szyfrowanie danych”, „kryptowaluta”, „bitcoin”, „ethereum” czy „distributed ledger technology” (zdecentralizowane bazy danych księgowych). Powinieneś teraz poświęcić czas na przyswojenie informacji o dodatkowych aspektach, które łączą się z tym pojęciem. Metodyka zostaje bez zmian: otwierasz w osobnych oknach poszczególne hasła i sugestie z Google’a, a następnie czytasz, oglądasz i słuchasz, zapisując przy tym wspólne wątki i pytania, jakie przychodzą ci do głowy.

Teraz do procesu wyszukiwania powinieneś włączyć dwie wytyczne. Po pierwsze, źródła powinny być aktualne. Nie chcesz czytać artykułów o kryptowalucie z 2010 r. Dlatego w Google’u kliknij „Narzędzia”, rozwiń funkcję „Kiedykolwiek” i wybierz np. „Ostatni rok”. To ciągle będzie mnóstwo linków, ale przynajmniej nie trafisz na nic przestarzałego.

Zgłębiasz temat? Stawiaj na aktualne źródła
- wyświetlaj te z ostatniego roku albo jeszcze
świeższe.Zgłębiasz temat? Stawiaj na aktualne źródła - wyświetlaj te z ostatniego roku albo jeszcze świeższe. materiały własne

Po drugie sprawdzaj, czy przeglądane strony zawierają linki do źródeł, a jeśli tak – jakie to źródła. Nie trzeba być detektywem, aby ocenić, czy dana strona zawiera informacje spisane przez blogera amatora, który dzieli się swoimi opiniami, czy też masz do czynienia z profesjonalnym serwisem informacyjnym, który powołuje się na uniwersytety, prace badawcze, obszerne raporty niezależnych organizacji, a autor tekstu jest podpisany z imienia i nazwiska i możesz go znaleźć np. na LinkedIn.

Kiedy dopiero zdobywasz wiedzę o danym zagadnieniu, robisz to w trybie „jestem naiwny – wiem, że nic nie wiem”, natomiast pozyskiwanie szczegółów i zgłębianie tej wiedzy powinno się już odbywać według schematu „mam podstawy – teraz mogę być nieco bardziej sceptyczny wobec tego, co czytam i oglądam”.

PRZECZYTAJ TEŻ: Inteligentne gniazdka elektryczne. Testujemy 9 modeli

Ten etap kontynuujesz tak długo, aż zaczynasz natrafiać na informacje, które już znasz – czyli do momentu, gdy zaczynasz mieć wrażenie, że wszystko zaczyna się powtarzać, a nawet dochodzi do sytuacji, kiedy jesteś w stanie ocenić, że dany artykuł czy film ma pewne braki i autor nie dołączył istotnych szczegółów. W tym momencie możesz uznać, że masz już dobrą bazę. Brawo, wykazałeś się nie lada cierpliwością! Wykonałeś o wiele więcej pracy niż wiele innych osób, które zwą się „ekspertami”. To jednak ciągle nie koniec.

Pełne zbliżenie

Ostatni krok researchu to dążenie do obiektywności. Oczywiście, na pewno będziesz miał swoje zdanie na dany temat, ale zanim je wypracujesz i wygłosisz, najpierw warto zapoznać się z różnymi, w tym przeciwstawnymi, opiniami.

Warto mieć to na uwadze, ponieważ największe korporacje technologiczne działają w modelu opartym na monetyzacji zaangażowania użytkownika. Co to znaczy? Że jeśli oglądasz na YouTubie filmy na temat ćwiczeń, to YouTube sam nagle zacznie ci proponować coraz więcej podobnych wideo, wychodząc z założenia, że tego właśnie chcesz (i to sprawi, że będziesz oglądał kolejne nagrania, a przy tym reklamy, na których zarabia serwis). Tak samo działa wiele innych serwisów, wyświetlając ci to, co lubisz. Niektóre z nich, w tym Google, korzystają też z twojej lokalizacji, uważając, że chcesz znaleźć coś, co jest blisko ciebie (a przy tym publikując reklamy od firm, które są niedaleko miejsca, gdzie się znajdujesz).

Triki specjalisty

Co zatem zrobić, aby zachować obiektywizm? Oczywiście przede wszystkim przyda się sceptyczne podejście i świadome szukanie informacji sprzecznych z tym, co już (myślisz, że) wiesz. W ten sposób poznajesz argumenty obu (lub większej liczby) stron i jesteś w stanie w lepszy sposób ustalić, które z nich są dla ciebie bardziej przekonujące i wiarygodne.

Kolejne techniki wykorzystują bardziej wyspecjalizowane narzędzia. Po pierwsze usuwaj ciasteczka. W przeglądarce wybierz funkcję: „Wysyłaj żądanie bez śledzenia podczas przeglądania”. Możesz też samodzielnie czyścić (usuwać) regularnie ciasteczka, szczególnie wtedy, gdy nie chcesz, aby wyszukiwarka czy inne serwisy polecały ci treści na podstawie historii przeglądania, czyli tego, co rzekomo lubisz, bo przeglądałeś poprzednio. Możesz też przejść do zaawansowanych ustawień przeglądarki i np. nie zezwalać na zapisywanie danych w plikach cookie i ich odczytywanie.

Wyłącz lokalizację. W ustawieniach przeglądarki znajdź opcje dotyczące prywatności i bezpieczeństwa, a następnie zaznacz funkcję „Pytaj przed uzyskaniem dostępu” w polu „Lokalizacja”. Z kolei jeśli nie chcesz udostępniać lokalizacji w Google’u, na samym dole wyników wyszukiwania kliknij łącze „Dowiedz się więcej” (widoczne obok informacji o twojej lokalizacji) i postępuj zgodnie z instrukcjami na temat wyłączania udostępniania lokalizacji.

Wyszukiwarka DuckDuckGo stawia
na pierwszym miejscu prywatność użytkowników
i nie śledzi twojej aktywności w sieci.Wyszukiwarka DuckDuckGo stawia na pierwszym miejscu prywatność użytkowników i nie śledzi twojej aktywności w sieci. materiały własne

DuckDuckGo! Wyszukuj też informacje na stronie Duckduckgo.com – w przeglądarce obiecującej, że nie przechowuje twoich danych prywatnych, nie wyświetla reklam, które „śledzą cię po sieci”, no i sama też deklaruje, że cię nie śledzi. W ten sposób często natrafisz na treści, do których na google.pl nie udałoby ci się dokopać.

Bezwartościowe linki

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jeśli dana firma zarabia w internecie, to zawsze będzie jej zależeć na tym, aby jej stronę odwiedzało jak najwięcej osób. To może być sklep online, serwis informacyjny czy też blog lub platforma z grami internetowymi. Twórcy witryn wykorzystują mnóstwo różnych praktyk, aby wyświetlały się one najwyżej w wynikach wyszukiwania Google’a. Te praktyki określa się słowem SEO (Search Engine Optimization) albo pozycjonowaniem. Niestety, z tego powodu często dochodzi do sytuacji, że dana strona znajduje się wysoko tylko dlatego, że została świetnie wypozycjonowana, a nie dlatego, że zawiera wysokiej jakości treść. Dlatego kiedy będziesz przeglądać Google’a w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania, nie poprzestawaj na pierwszej stronie wyników. Przejrzyj przynajmniej pięć. W ten sposób ominiesz wiele bezwartościowych, wypychanych na górę linków, które znajdują się tam tylko dzięki temu, że grupa informatyków poświęciła sporo czasu i wysiłku, aby dostosować dane treści pod algorytmy Google’a. Za co zresztą na pewno zgarnęli niemałe pieniądze.

Więcej o: