Szwedzi stworzyli najmocniejszy gin na świecie

Gin z tonikiem, ogórkiem i grejpfrutem

Gin z tonikiem, ogórkiem i grejpfrutem (Pinterest)

W nieustającej szwedzko-szkockiej batalii o tytuł twórców najmocniejszego ginu na świecie triumfują ci pierwsi. Pracownikom destylarni Smögen udało się stworzyć gin, który zawiera 82,5% alkoholu.

Mówiąc o właściwościach dowolnego trunku (nieważne, czy chodzi o piwo, wino, wódkę czy cokolwiek innego) nie sposób pominąć pewnej szczególnej cechy charakterystycznej, a mianowicie zawartości alkoholu. Szczególnej, bo chociaż nie jest ona najważniejsza (a przynajmniej nie dla wszystkich), to jest wartością, którą można zmierzyć - w przeciwieństwie do cech dość subiektywnych, jak smak oraz zapach. No i można jej użyć, aby udowodnić swoją wyższość nad konkurencją.

Od jakiegoś czasu trwa rywalizacja pomiędzy dwiema destylarniami ginu - szwedzką Smögen oraz szkocką Twin Rivers. Ci pierwsi przez trzy lata dzierżyli zaszczytne miano twórców najmocniejszego ginu na świecie - ich dzieło miało 76% alkoholu. W lutym 2018 roku Szkoci odpowiedzieli swoim trunkiem o mocy 77%, co zaowocowało zwarciem szeregów u ich przeciwników. I rzeczywiście - Par Caldenby, który jest szefem w Smögen ogłosił, że jego destylarnia znów wyszła na prowadzenie w tej interesującej rywalizacji. Trunek o nazwie Strane London Dry Gin zawiera bowiem aż 82,5% alkoholu. Szwed przy okazji zdradził również, jak należy pić ów gin. Jego zdaniem podczas konsumpcji należy zachować szczególną ostrożność - przede wszystkim nie być zbyt zachłannym. Gin pije się bowiem powoli, małymi łyczkami, które przepija się wodą. Podczas picia doświadczymy intensywnego aromatu jałowca połączonego z kolendrą, migdałami i limonką.

Teraz czekamy na odpowiedź Szkotów. Nie mamy wątpliwości, że pierwsza burza mózgów na temat tego, jak znów pokonać Szwedów miała już miejsce!

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Zrelaksowany możesz zrobić więcej. A na pewno lepiej. Lenistwo jest dobre!
  • smartwatch Pytania o zegarki #5: wymiana baterii, smartwatch, rodzaje szkiełek
  • Wielki test burgerów z sieciówek 7 grzechów współczesnego faceta: łakomstwo

Polecamy