Dlaczego wódka z "energetykiem" to zły pomysł?

Połączenie wódki z napojem energetycznym to drink, który dostaniemy w praktycznie każdym barze. Zbytnie zamiłowanie do tego miksu może jednak skutkować pewnymi niezbyt przyjemnymi dla zdrowia konsekwencjami.

Wódka z Red Bullem (chociaż równie dobrze może to być Burn, Tiger, Black albo Monster) to jeden z legalnych sposobów, aby podczas imprezy być na niej aktywnym jak najdłużej. Ten sposób „doładowywania baterii” niesie ze sobą jednak pewne ryzyko. W przeszłości lekarze alarmowali, że miłośnicy tego połączenia w o wiele większym stopniu niż inni imprezowicze narażają się na problemy z układem krążenia (w tym na palpitacje serca).

Teraz okazało się, że picie wódki z „energetykiem” niesie ze sobą również inne, nie mniej groźne konsekwencje. Z badań przeprowadzonych przez zespół doktora Matta Parkera z Uniwersytetu w Portsmouth wynika, że sięganie po ten koktajl znacznie zwiększa gotowość do ryzykownego zachowania się w najbardziej niebezpiecznych sytuacjach. Ekipa doktora Parkera wymyśliła oryginalny sposób na udowodnienie swoich tez. Próby odbyły się bowiem na… rybach. Zostały one podzielone na grupy – jedne pływały w czystej wodzie, inne w wodzie z alkoholem, jeszcze inne w wodzie z tauryną, a kolejne w mieszance wszystkich wyżej wymienionych. Okazało się, że alkohol w połączeniu z tauryną (która jest obowiązkowym składnikiem w napojach energetycznych) sprawił, że ryby były bardziej skłonne do pływania bliżej fałszywego drapieżnika. Co ciekawe, stały się też mniej skłonne (lub zdolne) do komunikowania się z innymi rybami.

Doktor Parker dodał, że podobne zachowania mogą wystąpić u ludzi:

Wyniki sugerują, że mieszanie alkoholu i tauryny może być czynnikiem zwiększającym niektóre negatywne skutki działania alkoholu.

Powyższe wnioski naukowców zapewne nie sprawią, że wódka z energetykiem odejdzie w zapomnienie, ale jakby co, to ostrzegaliśmy!

Więcej o: