Historia jednego przedmiotu: Żubrówka

Polmos Zielona Góra, 1975 r. To już historia - dziś Żubrówkę można robić tylko w Białymstoku.

Polmos Zielona Góra, 1975 r. To już historia - dziś Żubrówkę można robić tylko w Białymstoku. (fot. Zbigniew Wdowiński)

To trunek wręcz kultowy - każdy kojarzy butelkę z charakterystyczną trawką, wśród cudzoziemców to ulubiona pamiątka z Polski i najlepszy suwenir, a Wes Anderson akcję swojego filmu "Grand Budapest Hotel" umiejscowił w fikcyjnej Republice Żubrówki.

Historia (i produkcja) Żubrówki, bodaj najsłynniejszej polskiej wódki, zaczyna się od dziko rosnącej trawy na leśnych polanach Puszczy Białowieskiej. To turówka wonna (Hierochloë odorata), czyli dosłownie „pachnąca święta trawa”. Potocznie zwana jest trawą żubrową, gdyż już dawno zauważono, że te soczyste źdźbła są przysmakiem żubrów. Zresztą w dawnych wiekach uważano ją za afrodyzjak, który daje siłę żubra każdemu, kto ją konsumuje. Tylko kto by jadł trawę? Są jednak inne sposoby. W wydanym w Krakowie w 1534 r. zielniku Stefana Falimirza jest rozdział poświęcony sztuce destylacji, gdzie autor pisze „o destylacji wódek z ziół”, podając około 70 przepisów, m.in. na wódkę aromatyzowaną ziołami i trawami, które można było również spotkać w Puszczy Białowieskiej.

Szlachta raczyła się gorzałką z dodatkiem trawy żubrowej. Wierzono, że dzięki takiemu połączeniu powstaje wódka wzmagająca siłę, wytrzymałość i witalność. Nie chodziło jednak wyłącznie o jej miłosne walory. Wonna trawa o charakterystycznym zapachu i słodkawym aromacie z nutą anyżu nadawała napitkowi wyjątkowe walory smakowe.

Od XVI w. wódki o charakterze podobnym do Żubrówki produkowano lokalnie, zwłaszcza na Kresach Wschodnich ówczesnej Rzeczypospolitej. W XIX w. Żubrówkę wytwarzał w Gnieźnie znany przemysłowiec Bolesław Kasprowicz, który zgłosił znaki towarowe Żubrówki w niemieckim urzędzie patentowym: nazwa została zarejestrowana w grudniu 1894 r., a znak we wrześniu 1910 r. Swoje wyroby z „Fabryki wódek zdrowotnych i deserowych” Kasprowicz eksportował do Niemiec, Francji, Szwecji, Szwajcarii, Turcji, a nawet do USA.

Tajemnica receptury

Dziś jedynym legalnym wytwórcą Żubrówki w Polsce jest należący do światowej grupy alkoholowej CEDC Polmos Białystok, który w 1999 r. otrzymał wyłączne prawa do znaku towarowego.
Receptura jest niezmienna od ponad pół wieku – została opracowana w 1953 r. przez inżyniera Dubińskiego, polskiego eksperta zajmującego się produkcją alkoholi wysokoprocentowych. Przepis to... oczywiście pilnie strzeżona tajemnica, ale wiadomo, że cały czas do produkcji wykorzystuje się trawę żubrową. Jak ona wygląda, wiadomo, bo źdźbło znajduje się w każdej butelce Żubrówki. Ale rozpoznać ją wśród innych traw rosnących w sercu prastarej puszczy naprawdę nie jest łatwo. Tu trzeba wyjaśnić, że trawa do Żubrówki nie pochodzi z żadnych upraw, tylko ręcznie zbiera się tę dziko rosnącą. Robią to mieszkańcy okolic Białowieży, którzy mają swoje leśne ścieżki i znają niedostępne polany. Przygotowanie trawy żubrowej do produkcji Żubrówki to pracochłonny i długotrwały proces, którego tajniki są przekazywane z pokolenia na pokolenie. A jeszcze, żeby ją zbierać legalnie, niezbędny jest specjalny certyfikat, gdyż trawa ta objęta jest częściową ochroną.

Trawę żubrową zbiera się od kwietnia do września - tymi samymi metodami co przed wiekami.Trawę żubrową zbiera się od kwietnia do września - tymi samymi metodami co przed wiekami. fot. mat. prasowe

Czas „żniw” turówki wonnej trwa od kwietnia do września, bo wtedy ma najintensywniejszy kolor i aromat. Zbieracze ścinają źdźbła tępym nożem lub sierpem pod kątem 45°, aby stymulować odrastanie rośliny w następnym roku. Zebrana w ten sposób trawa trafia następnie na nieizolowane poddasza, gdzie jest rozkładana do suszenia.
Źdźbła są ręcznie przebierane. Te najładniejsze i odpowiedniej długości są przycinane i trafiają potem do butelek. Pozostałe wykorzystywane są w procesie produkcyjnym.

Do każdej butelki Żubrówki ręcznie wkładane jest źdźbło turówki wonnej.Do każdej butelki Żubrówki ręcznie wkładane jest źdźbło turówki wonnej. mat. prasowe

Nowe smaki

Puszcze Podlasia to jednak nie tylko żubry i łąki. Bogactwo miejscowej przyrody zainspirowało producentów Żubrówki do stworzenia nowych wariantów smakowych słynnej wódki. Każdy z nich bazuje na dziko rosnących, ściśle wyselekcjonowanych owocach.Żubrówka Rajskie Jabłko, Dzika Czereśnia i Leśne Poziomki kuszą słodyczą, ale każda na swój sposób. Rajskie Jabłko pełnię swojego aromatu pokazuje dopiero po dłuższej chwili. Dzika Czereśnia pierwsze uderzenie słodkości po chwili balansuje nutą cierpkości, natomiast słodycz Leśnej Poziomki kontrastuje z aromatem dzikich, lekko kwaśnych poziomek.

Wszystkie trzy nowe smaki bazują na oryginalnej Żubrówce, co oznacza, że do każdej (zdobionej ręcznie malowanymi symbolami owoców) butelki również trafia jedno, ściśle wyselekcjonowane źdźbło trawy żubrowej, a owocowe aromaty skontrastowane są z niepowtarzalnym smakiem dobrze już znanej Żubrówki. Takie połączenie natury i tradycji.

Ale prastara puszcza ma też swą ciemniejszą i mroczniejszą – a może po prostu bardziej tajemniczą – stronę. Jej naturę oddaje Żubrówka Czarna. To wódka super- premium. Do jej produkcji wykorzystywana jest najwyższej jakości pszenica, pochodząca wyłącznie z polskich pól. Jednak to, co czyni ją wyjątkową, to fakt, że jako jedyna wódka w Polsce poddawana jest filtracji węglem drzewnym. Można więc powiedzieć, że dokładnie każda kropla przez tę puszczę przeszła.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Jak się robi startupy w Afryce? Jak się robi start-upy w Afryce?
  • Wielki Mur Chiński to jedyna budowla widoczna z kosmosu - oto jedna z bzdur powtarzanych od lat. Mamy dla was 17 geograficznych ciekawostek, których zdecydowanie brakuje na lekcjach geografii. Idziemy o zakład, że parę razy się zdziwicie, a przynajmniej sięgniecie po atlas, żeby odszukać Togo, Filipiny czy Arabię Saudyjską. Wielki Mur Chiński wcale nie jest jedyną konstrukcją widzianą z kosmosu - używając tylko oczu (bez specjalistycznych narzędzi) spoza Ziemi bez problemu można zobaczyć np. świecące nocą miasta, a nawet autostrady. Co do samego Wielkiego Muru, to akurat jego zobaczenie jest stosunkowo trudne - to brązowa linia w brązowym terenie. By nieco ułatwić sprawę, w 2000 roku Brytyjczycy zbudowali w okolicy specjalny biały namiot. Airbnb organizuje wyprawę dookoła świata
  • Forum Romanum Rzym wprowadza nowe zakazy dla turystów. Zobacz, czego już nie można robić w Wiecznym Mieście

Polecamy