3-miesięczny zapas piwa za adopcję psa ze schroniska

Ostatnie miesiące to okres mniej lub bardziej udanych zabiegów marketingowych. Ten zastosowany przez amerykański browar Busch na szczęście należy do drugiej z wymienionych kategorii.

Czas epidemii jest trudny nie tylko dla ludzi, ale również zwierząt. Chociaż nie istnieją dowody na to, że psy i koty mogą zarażać ludzi koronawirusem, część osób zaczęła podchodzić do zwierząt z wyraźną niechęcią. Coraz więcej z nich trafia do schronisk, gdzie brakuje rąk do pracy - w obecnej sytuacji nie mogą w nich pomagać wolontariusze.

Na ciekawy pomysł na choć niewielką zmianę tej sytuacji wpadł Busch. Amerykański browar ogłosił, że pierwsze sto osób, które adoptują (lub chociaż tymczasowo przygarną) psa ze schroniska, otrzyma zapas ich piwa na trzy miesiące. Niestety, akcja nie obejmuje wszystkich schronisk, a jedno konkretne - Midwest Animal Rescue w Minnesocie.

W tych niepewnych i samotnych czasach ludzie potrzebują czegoś, co pomoże im uciec od rzeczywistości. Na przykład zdjęć z pieskami. A psiaki potrzebują nas. Zachowywanie dystansu społecznego jest lepsze z owłosionym przyjacielem u boku i zimnym piwem w dłoni.

powiedział przedstawiciel Buscha.

A co konkretnie oznacza „trzymiesięczny zapas”? Cóż, zdaniem Buscha są to zakupy na kwotę stu dolarów, bo kartę przedpłaconą o takiej właśnie wartości oferują tym, którzy zdecydują się na przygarnięcie psiaka.

Amerykanie chętniej sięgają po alkohol w czasie kwarantanny

Firma badawcza Nielsen w jednym ze swoich raportów odnotowała, że w tygodniu kończącym się 21 marca sprzedaż napojów alkoholowych w Stanach Zjednoczonych wzrosła – i to bardzo! Mieszkańcy tego kraju kupili aż o 55% więcej alkoholu w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Szczególną popularnością cieszyły się tequila, gin i gotowe koktajle, których sprzedaż wzrosła aż o trzy czwarte. Sprzedano także o 66% więcej wina oraz o 42% więcej piwa.

Więcej o: