Black Tie, czyli co zrobić, jeśli nie mamy smokingu

Dla reżysera Pawła Pawlikowskiego smoking to niemal strój roboczy. Przynajmniej podczas festiwalu.

Dla reżysera Pawła Pawlikowskiego smoking to niemal strój roboczy. Przynajmniej podczas festiwalu. (fot. Shutterstock)

Co zrobić, gdy otrzymamy zaproszenie z hasłem "Black Tie", a nie mamy smokingu.

Dostałem zaproszenie na uroczystość. Widnieje na nim dopisek „Dress code: black tie”. Już wygooglowałem sobie, że wcale nie chodzi o czarny krawat, tylko smoking, więc moje pytanie brzmi: „Co mam zrobić?”, gdyż nie mam smokingu.

Adam Jarczyński: Smoking, czyli Black Tie, Cravate Noire albo czarna muszka, to kilka określeń męskiego stroju wieczorowego, niegdyś bardzo popularnego pośród tych, którzy myśleli, że są, bądź faktycznie byli, dżentelmenami. W dyplomacji lub podczas ważniejszych wydarzeń ten strój wciąż jest uwzględniany na zaproszeniach, a nawet można powiedzieć, że na fali współczesnego dandyzmu i zainteresowania elegancją (i bardzo dobrze) wraca do łask np. na ślubach i weselach. Choć wtedy trochę łamie się zasadę noszenia go w godzinach wieczornych. No, ale są na Ziemi ważniejsze sprawy (chyba). Obowiązkiem gościa jest dostosowanie się do oczekiwań gospodarza, co się łączy z wszelkimi wytycznymi opisanymi na zaproszeniu, m.in. dotyczącymi godziny przybycia i zakończenia wydarzenia, obecności (lub braku) osoby towarzyszącej, potwierdzenia swojego udziału (to powinno być na początku niniejszej wyliczanki) czy właśnie stroju. O ile jeden garnitur większość z nas w szafie ma, to ze smokingiem może być już trochę trudniej, ale proszę się nie martwić, jest kilka wyjść.

1. Uszycie – już wizualizuję sobie, co pan o mnie myśli – ma pan rację. Jeżeli nie jest to strój, który będzie panu potrzebny przynajmniej kilka razy w roku bądź nie odbiera pan Oscara, to nie ma sensu szyć.

2. Można wypożyczyć z profesjonalnej wypożyczalni, od krawca, który ma taką usługę w swojej ofercie, bądź z teatru – jest to proceder dość popularny za granicą, zachodnią.

3. Jeżeli w wypożyczalni „wyszły” wszystkie smokingi, zostaje tzw. mniejsze zło. Jako że smoking ma kilka elementów stałych, jak muchę, pas hiszpański, szelki, czarne buty i spinki, staramy się je uwzględnić w zwykłym garniturze. Ale tu znowu – takim minimum będzie granat wpadający w czerń. Nota bene smokingi też bywają ciemnogranatowe, a nawet białe, ale białego garnituru nie zalecam w naszej szerokości geograficznej. Wracając do zamiennika smokingowego: ciemny granat w postaci garnituru to przy okazji męska klasyka, na ślub, wesele, pogrzeb (również nasz) i inne ważne okoliczności. Do tego zalecana będzie biała koszula ze spinkami, mucha – prosta, bez szaleństw kolorystycznych, najlepiej albo czarna, albo granatowa – ręcznie wiązana (piszę to jako muchowy fanatyk). Do tego dajmy białą poszetkę złożoną w stylu tzw. prezydenckim „w kwadrat”, skarpetki dopasowane kolorystycznie do czarnych, prostych i bardzo eleganckich butów typu oksford i w zasadzie jesteśmy w domu. Aha, można podpiąć się pod szelki, ale wtedy rezygnujemy z paska, a jeżeli pasek zostawiamy (już bez szelek), to powinien być w kolorze butów.

Zobacz także
  • Rue Cremieux najbardziej rozchwytywaną ulicą w Paryżu Ta ulica jest tak popularna na Instagramie, że mieszkańcy mają tego dość
  • Falcons - gamingowe skarpetki Falcons, czyli gamingowe... skarpetki
  • Kuba Przygoński Kuba Przygoński | Najszybszy Polak

Polecamy