Najlepsze sposoby przechodzenia na ty

Jak przejść na ty ze współpracownikami

Jak przejść na ty ze współpracownikami (fot. pexels.com)

W nowej pracy wszyscy mówią sobie na "pan". Chciałbym to zmienić. Proszę zdradzić, jakie są najlepsze sposoby przechodzenia na ty. Może zaprosić wszystkich na wspólne piwo?

Odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety:

Przychodząc do nowego miejsca pracy, czasem spotykamy się z nową dla nas kulturą organizacyjną, do której można zaliczyć m.in. formę zwracania się do siebie. Czasem jest bardzo sztywno, przepraszam – formalnie, a czasem niezobowiązująco i już na wstępie, w trakcie pierwszego dnia w pracy, osoba oprowadzająca nas po budynku pomiędzy pokojem socjalnym a kantyną z sushi wspomina: „A, i wiesz, u nas do każdego mówimy na TY, nawet do tych na ostatnim piętrze, ale spotkasz ich tylko w windzie, bo jako jedyni mają miejsca parkingowe”.


W sumie największym wyzwaniem – o czym często mówią uczestniczki i uczestnicy moich szkoleń – jest sytuacja, w której nie ma konkretnych zasad i jedni zwracają się do siebie bezpośrednio, po imieniu, a inni na pan czy pani. Wprawdzie to kompetencje i wyzwanie dla działu HR, niemniej jeżeli znajdziemy się w takiej sytuacji, lepiej na początku zachować dystans i poczekać na sygnał z drugiej strony, tym bardziej gdy nie wiemy, z kim mamy do czynienia, albo kiedy ranga drugiej osoby jest wyższa. Wtedy kierujemy się zasadą – przełożona, menedżer, pracownik starszy stażem ma przywilej zaproponowania mniej formalnej formy zwracania się do siebie. Wiek ani płeć w sytuacji zawodowej nie mają znaczenia – liczy się pozycja w mrowisku.
Wiek i płeć będą miały znaczenie, ale poza pracą, wtedy starszy złoży taką pro-
pozycję młodszemu (ale różnica wieku powinna być znacząca, żeby nie zostać posądzonym o muchy w nosie), a kobieta – mężczyźnie, tak podręcznikowo.
Oczywiście może być i tak, że w organizacji o formalnej kulturze na korytarzach jesteśmy per pani/pan, ale we własnych zespołach panuje już znacznie swobodniejsza atmosfera. Tu z kolei trzeba pamiętać, żeby się pilnować i przypadkiem przy gościach z zewnątrz (również formalnych) nie wyjechać, pardon – zwrócić się do szefa per „boss”.

Co do samej techniki przechodzenia na TY, to przecież słyszało się z niejednego źródła, że przy alkoholu w pewnym momencie ktoś zaproponował „brudzia”, czy ni stąd, ni zowąd wyparował: „Mów mi Marian”. Wiadomo, alkohol niektórych ośmiela, przez co stają się bardziej otwarci na innych (czego czasem żałują), niemniej nie jest to klucz uniwersalny. Tym bardziej jeżeli jesteśmy nowi i dopiero przyswajamy zwyczaje panujące w firmie, które z jakichś względów (może istotnych, bo nie wszyscy lubią skracać dystans) zostały ustalone. No, chyba że właśnie powołano nas na CEO, a wtedy zmiany mogą być zaproponowane np. podczas briefingu, w trakcie wyjazdu firmowego, czy podczas ważnego dnia w organizacji. Ważne, by wszyscy w jednym czasie się o tym dowiedzieli. A to, z czego skorzystamy jako wsparcia czy tła, zależy już od nas. Jedni wybierają chłodnego e-maila, a inni gorącą czekoladę.

Zobacz także
  • Unold 58915, 48040 i Sam Cook PSC-20, PSC-30 Zdrowe gotowanie z nowoczesnym AGD
  • Tysiąc dolarów za obejrzenie wszystkich filmów Marvela
  • Miasto staje się smart Miasto staje się smart

Polecamy