Czy gospodarz powinien otworzyć butelkę, którą przynieśli goście?

Gospodarz nie musi otwierać wina, które przynieśliśmy na imprezę.

Gospodarz nie musi otwierać wina, które przynieśliśmy na imprezę. (pexels.com)

Zaproszony na "domówkę", przyniosłem gospodarzowi wino. On bardzo się ucieszył i butelkę... schował, częstując nas innymi trunkami. Mam więc dwa pytania: 1. Czy gospodarz powinien otworzyć przyniesiony alkohol? 2. Czy skoro tego nie zrobił, ja powinienem był to zasugerować?

Odpowiada Adam Jarczyński, Odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety:

Gospodarz może zrobić, co zechce, z otrzymaną butelką wina, nie musi stawiać jej na stole z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze, temperatura serwowania i picia wina. W większości sytuacji temperatura sprezentowanej butelki wina czerwonego jest sklepowa, czyli zbliżona do pokojowej, a więc nieodpowiednia dla wina. Kiedyś temperatura we wnętrzach była znacznie niższa niż dziś i wino czerwone mogło być bez straty dla smaku w takiej właśnie serwowane. Bo o smak tu chodzi. O białym nie ma co wspominać, bo właściwa temperatura spożywania to coś pomiędzy 8 a 10 stopni i to w zasadzie większość osób wie. Proszę zauważyć, że w dobrych restauracjach nie tylko wino białe jest przechowywane w lodówkach, ale również czerwone.

Jeżeli czerwone zaserwujemy zbyt ciepłe, np. we wspomnianej temperaturze pokojowej (chwilę temu sprawdziłem, jaką temperaturę mam w pokoju, 22 stopnie), to bez względu na cenę wina stracimy, bo wino nie odda nam tego, co w nim ukryła winnica, winiarz, winogrona, słońce, ziemia i jeszcze kilka innych zmiennych, a warto je odkrywać. Zakłada się, że wino czerwone pijemy w temperaturze (w zależności od typu) od 10 do 18 stopni.

Po drugie, wino może być wyjątkowym prezentem i wręczający bardziej by sobie życzył, by obdarowany zdegustował je w innych okolicznościach niż „domówka”. Zdarzają się sytuacje, gdy alkoholu na przyjęciu braknie, a nasza lokalna – frywolnie polonizując – Château de Pétrole już nie ma trunków nam odpowiadających. Wtedy, choć możemy zrobić, co zechcemy, z prezentem, wypada dopytać: „Czy nie masz nic przeciwko, bym otworzył wino, które dziś przyniosłeś?”. Jeżeli jest tak, jak pan opisuje, że wino jest elementem przyjęcia, to po wręczeniu można dodać: „Wrzuć na chwilę do lodówki i będzie jak znalazł na dzisiejszy wieczór”. Choć znowu – gospodarz może mieć inne plany i to jego przywilej.

Więc cicho sza.

Zobacz także
  • Krzysiek Sokołowski, lider Nocnego Kochanka MOTOsonda: Krzysiek Sokołowski
  • aplikacje urządzeń kompatybilnych z systemami Google Home i Amazon Alexa Hej, Gugel, sam se pobruszę!
  • Sneakerheadzi. O kolekcjonerach sportowych butów Sneakerheadzi. O kolekcjonerach sportowych butów

Polecamy