Jak poprosić gości o pokrycie szkód po imprezie?

Krajobraz po bitwie.

Krajobraz po bitwie. (pexels.com)

Po ostatniej imprezie w moim domu zauważyłem, że płyta indukcyjna na kuchence jest pęknięta, a w gramofonie urwane ramię. Zabawa była szampańska, więc nie wiem, kto to zrobił. Nikt się nie przyznał. Musiałem sam płacić za naprawę. Wkrótce znów organizuję imprezę. Jak mam się zachować, jeśli sytuacja się powtórzy i coś ulegnie zniszczeniu? Powinienem pytać, kto to zrobił, a może zastosować odpowiedzialność zbiorową i poprosić wszystkich gości, aby złożyli się na pokrycie szkód?

Odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety:

Cóż, cena zabawy i dola – albo niedola – gospodarza, który musi się liczyć z tym, że czasem coś lub kilka „cosiów” pójdzie nie tak. Gdy za czasów akademickich wyjeżdżałem na obozy AIESEC-u, to przed wejściem do pokoi, w których byliśmy zakwaterowani, deponowaliśmy (proszę mi wybaczyć anglicyzm, ale tak to się wtedy nazywało) „demydż”, czyli mówiąc językiem powszechniejszym – kaucję. Jeżeli coś poszłoby nie tak (tak czysto teoretycznie, bo przecież za 20 lat miałem zajmować się dobrymi manierami, co zobowiązuje), to kaucja, czyli „demydż”, by przepadła.

Wracając do clou – nie sugeruję, by na wejściu pobierał pan kaucję od gości, choć patrząc wstecz, byłoby to uzasadnione. Dlatego, jeżeli pańscy znajomi mają choć trochę poczucia humoru rodem z Monty Pythona, to może zacząć pan przyjęcie od toastu (wprawdzie ten zwyczajowo powinien być wznoszony po daniu głównym, przed deserem, ale zaryzykujmy) o następującej treści:

Cieszę się, że was widzę, niestety nie ma z nami już płyty kuchennej i ramienia gramofonu, które odeszły podczas ostatniej imprezy. Dumnie reprezentowały gospodarza, niemniej uległy sile zabawy. Dziś są z nami ich następcy i dajmy im szansę spotkać się z nami na kolejnych zabawach.

A jeżeli stawiamy na prosty komunikat, to wystarczy: „Kochani, poproszę delikatniej niż ostatnio, bo ostatnio ucierpiała płyta indukcyjna i gramofon”. A tak najbardziej ąę będzie nic nie mówić i nie organizować przyjęcia.

Zobacz także
  • Monopoly for Millennials Cotygodniowy przegląd gadżetów
  • Piotr Granicki przy pracy Jest taki zawód: projektant słuchawek
  • 26 rzeczy, które będą podstawą twojej garderoby 26 rzeczy, które będą podstawą twojej garderoby

Polecamy