Czy ściągać buty w pociągu / samolocie?

Czy ściąganie butów w samolocie lub pociągu to brak wychowania, czy normalne zdrowe podejście?

Odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety:

Zdrowe podejście, faktycznie, dla stóp, które właśnie zostały oswobodzone spod jarzma skórzanych oksfordów albo innych loafersów. Ale co zdrowe dla nas i naszych stóp, niekoniecznie będzie zdrowe dla współpodróżujących. Dlaczego? Z prostego względu. Nawet jeżeli my (w co nie śmiem wątpić) utrzymujemy właściwą higienę stóp, skarpet i obuwia, to skąd ktoś ma wiedzieć, że właśnie podróżuje z dżentelmenem (a każdy czytelnik „Logo” przecież nim jest), któremu bliskie są wartości – ujmijmy ogólnie i z właściwym rymem – ogólnej czystości. Co więcej, podróżujących irytuje takie zachowanie i odczuwają dyskomfort. Dowiedziałem się o tym kilka lat temu, gdy wspólnie z zespołem Komunikacji PKP Intercity pracowaliśmy nad zasadami kulturalnego podróżowania. Z opinii pasażerów pociągów wynika, że nogi bez butów to trzecia (po głośnych rozmowach i bałaganie, który po sobie zostawiamy) kwestia irytująca w przedziale.

Rozwiązaniem w samolocie, gdy mamy sporą różnicę ciśnienia, a ściskający stopę but nie ułatwia krążenia, może być mniej opinające, lżejsze obuwie albo obuwie na zmianę. Nie ściągajmy.

Więcej o: