Ile trzeba poczekać, żeby sprzedać nagrodę wygraną w konkursie?

Wygrałem w konkursie bardzo cenną nagrodę. Ale prawdę mówiąc, bardziej przydałyby mi się pieniądze. Ile dni powinienem odczekać, zanim ową nagrodę wystawię w serwisie aukcyjnym?

Na pytania dotyczące savoir vivre’u odpowiada Adam Jarczyński – dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety.

Sam kiedyś miałem taki dylemat w sferze marzeń, bo nigdy (no, może poza „siódemką” w totka) nic nie wygrałem. Co bym zrobił, gdyby… Okazuje się jednak, że sprawa nie jest taka prosta. W regulaminach wielu konkursów jest zapis, że nagrody nie można spieniężyć, tak że problem z głowy (proszę doczytać, czy nie jest tak czasem z pańską nagrodą). Jeżeli jednak nie ma ograniczeń albo lubimy życie na krawędzi, to przychodzi kolejna (nazwijmy ją) rozterka – czy wypada?

Teoretycznie mamy pełne prawo zrobić z naszą nagrodą, co chcemy, tym bardziej jeżeli nie ma żadnych obostrzeń, o których wspomniałem. Dochodzi jednak wątek kontekstu i formy samej nagrody. Jeżeli jest to hulajnoga elektryczna (skorzystam z okazji i zaapeluję – odstawiajmy je po skończonej jeździe, elegancko na chodnikach, tak by nikt na nie nie wpadał i nie robił sobie krzywdy), to nie powinno być (większego) problemu i nagrodę można wystawić, kiedy się chce. Choć dla przyzwoitości, by nie zrobić komuś przykrości, można anonimowo albo poprzez znajomych. Chyba że nagroda ma grawer, jest spersonalizowana – tu zaczynają się schody. Podobnie w przypadku nietrafionego prezentu – gdy otrzymujemy coś bardzo osobistego i z dedykacją. Takie nagrody mają już wątek emocjonalny (jeśli nie dla nas, to dla wręczającego) i z tym warto się liczyć. Wówczas nagrody nie wystawiłbym na aukcję, no, chyba że sytuacja życiowa zmusiłaby mnie do tego. Inny przypadek to gdy zbieramy fundusze na jakiś szczytny cel, wtedy wystawia się bardzo osobiste i wartościowe (emocjonalnie) przedmioty, a nawet trofea. Na przykład medale.

Więcej o: