Czy powinno się odpowiadać na każdą wiadomość na Messengerze?

W mojej firmie piszemy do siebie służbowo przez popularne komunikatory jak Messenger czy Whats-App. Doskonale na nich widać, czy wiadomość a) została wysłana, b) dotarła do adresata i w końcu c) została przez niego odczytana. Czy wobec tego powinienem odpisywać "OK, zrozumiałem" albo "Tak, przyjąłem"? Zwłaszcza gdy przeczytam wiadomość natychmiast i nadawca to widzi.

Odpowiada Adam Jarczyński - dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety.

Powiem krótko: tak. Z kilku względów. Przede wszystkim fakt, że ktoś odczytał wiadomość, nie zawsze oznacza, że zajmie się tym, o co poprosiliśmy. Dlatego nawet przy sporej ilości otrzymywanych wiadomości czy e-maili warto osobie wysyłającej dać znać, że zadziało się coś więcej niż tylko odczytanie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której ktoś np. prosi nas o poinformowanie, gdy do pracy przyjedzie pan z kanapkami, zupami i sałatkami. I choć usłyszeliśmy prośbę głodnego kolegi, to nie zareagowaliśmy w żaden sposób, nawet brew nam nie drgnęła, ale przecież wie, że słuchaliśmy. I jak się wtedy on czuje?

Wróćmy do wiadomości – jeżeli wiem, że ktoś ją odczytał i dał jakikolwiek sygnał (wielu z nas wystarczy zwykłe OK), to jestem spokojniejszy, nie muszę dodatkowo zastanawiać się: odczytał, ale nie dał znać, czyli co to znaczy? Oczywiście nie zawsze możemy odpowiedzieć natychmiast. Wówczas dajmy znać: muszę się chwilę zastanowić, wkrótce wrócę z odpowiedzią. I wracamy, bo to ułatwia życie. Aha, warto te zasady ustalić albo przynajmniej omówić w pracy, bo nie dla wszystkich są oczywiste.

Więcej o: