Prezenty - komu trzeba, a komu nie trzeba kupować?

Będę na bardzo dużej Wigilii: rodzina mojego brata i jego żony, dużo dzieci. Nie stać mnie na kupowanie prezentów wszystkim. Komu powinienem kupić prezent, komu nie muszę, z kim i jak to wszystko ustalić?

Mam przyjaciela, który bez względu na stan swoich oszczędności zawsze przygotowywał bardzo ciekawe prezenty dla wielu osób. Jednym razem upiekł ciastka, które można długo przechowywać w blaszanych lub szklanych słojach, dzieci to uwielbiały. Panowie nie powinni się bać kuchni, wystarczy poczytać kilka przepisów Jamiego Oliviera lub (z naszego podwórka) Marka Łebkowskiego i już można przygotować bardzo ciekawe słodycze.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wigilia u teściów. O czym rozmawiać?

Innym razem ów znajomy stworzył składankę utworów muzycznych, których nigdy by się nie uświadczyło w "sklepowej" kompozycji. Sam zaprojektował okładkę, a w zasadzie napisał na niej utwory i dodał kilka zdjęć - miejmy nadzieję, że przemysł fonograficzny nie ucierpiał na tym zbytnio.

Przedstawione przykłady, w USA określane mianem DIY ("zrób to sam"), są bardzo popularną formą przygotowania m.in. prezentów, a co równie ważne, nie są tak drogie jak gotowe, sklepowe. Poza tym mają duszę, a to często wartość najważniejsza.

PRZECZYTAJ TEŻ: Jak ubrać się na wigilię firmową?

Jeżeli jednak nie mamy drygu do komponowania czegoś z niczego albo nie mamy po prostu czasu, ustalmy z rodziną, w Pana przypadku z bratem i jego żoną, że?prezenty sprawiamy tylko najmłodszym. A starszym niech pozostanie to szczęście, że mogą się wspólnie spotkać.

W czasie gorszej koniunktury rozmawianie o finansach - choć dżentelmeni ponoć o nich nie rozprawiają - jest rozsądnym zachowaniem.

Więcej o: