Trener w ostrych słowach o biegaczach: większość biegających jest poj...

Mateusz Jasiński

Mateusz Jasiński (Mateusz Jasiński)

- Większość biegających ludzi jest poj... Bardziej delikatnego słowa nie mogę użyć, bo nie odda powagi zjawiska - napisał na swoim Facebookowym profilu Mateusz Jasiński, popularny w internecie bloger sportowy i popularyzator biegania. - Dziś biegający ludzie to w większości osoby, które zamiast zyskiwać zdrowie zamiast bieganiu, zwyczajnie je rujnują - dodaje

Z Mateuszem Jasińskim rozmawiał Marcin Kozłowski

Dlaczego zdecydowałeś się na tak ostre słowa wymierzone w biegaczy, co tak mocno cię zbulwersowało?

Mateusz Jasińki, ultramaratończyk, popularyzator biegania: Nie chcę generalizować, ale wielu ludzi wychodzi z założenia, że jeśli coś ich boli, to kontuzję można zabiegać. To błędne myślenie. Jeśli organizm daje nam sygnał w postaci bólu, to powinniśmy przestać wykonywać daną czynność. W przeciwnym wypadku nasze ciało nie będzie dla nas łaskawe i sytuacja doprowadzi do poważnej kontuzji. Ludzie przedkładają swoje ambicje nad zdrowie. Chcą za wszelką cenę udowadniać, że przełamują swoje słabości. Tak naprawdę robią sobie krzywdę, co nie ma nic wspólnego ze zdrowiem.

Dla wielu osób życiowe rekordy, bieganie na czas i bycie w czołówce jest najważniejsze. Często piszą i mówią o tym z nieukrywaną dumą. A znani sportowcy są przecież obserwowani przez rzesze ludzi, którzy się na nich potem wzorują.

Kontuzje to rzeczywiście spory problem?

Gabinety fizjoterapeutyczne pękają w szwach, a wciąż powstają nowe placówki, skierowane w szczególności do biegaczy. To niepokojące zjawisko. Czytałem ostatnio raport ze Stanów Zjednoczonych, z którego wynika, że ok. 80 procent osób biegających po roku regularnych treningów ma poważną kontuzję, która zwykle wyklucza z uprawiania sportu. Ludzie powinni mieć większą świadomość tego, jak chronić swoje ciało przed kontuzjami. A zyskują ją dopiero wtedy, kiedy jest już za późno. Pojawia się lament i płacz. Tylko po co uczyć się na własnych błędach, skoro taką wiedzę można zdobywać wcześniej?

Jakie są najczęstsze błędy biegaczy?

Trudno mówić ogólnie, bo każdy przypadek to indywidualna sprawa. Często treningi nie są po prostu dostosowane do stylu życia. Patrząc na tak zwanych „biegających mieszczuchów”, nie poświęcają wystarczająco dużo czasu na sen. Wydaje się to kwestią prozaiczną, ale tak naprawdę jest to bardzo ważne. Sen to najlepsza regeneracja dla ciała, żadne SPA nie zagwarantuje nam tego, co zapewni nam regularny i długi odpoczynek. Śpimy zbyt krótko, a to prowadzi do przemęczenia, osłabienia organizmu.

Druga przyczyna to złe odżywianie - jemy byle jak i byle co. Pełnowartościowe i nieprzetworzone jedzenie jest koniecznością, jeśli chcemy, żeby ciało się regenerowało i budowało formę. U większości osób, które regularnie trenują, dieta jest zupełnie marginalizowana. Dochodzi do tego, że eksploatujemy swój organizm, a nie dajemy żadnego budulca, który pozwoliłby powrócić do stanu pierwotnego. Rozumiem, że można żyć intensywnie i nie mieć czasu, by dbać o odpowiednie odżywianie, ale każdy odpowie sobie na starość, czy rzeczywiście było warto.

Obserwując swoich biegających znajomych mam poczucie, że wielu z nich podchodzi do uprawiania sportu bardzo ambicjonalnie.

To kolejny problem - ludzie stawiają sobie cele nieadekwatne do możliwości. Ktoś po pół roku treningów chce już biegać w maratonach lub ultramaratonach. A powinien zacząć od tego, by po prostu regularnie biegać. Wielu z nas prowadzi siedzący tryb życia, mamy bardzo przykurczone powięzi na poziomie pasa biodrowo-lędźwiowego i przykurczone mięśnie na poziomie klatki piersiowej. Przez to nabieramy złych wzorców ruchowych, a te jeszcze bardziej uwydatniają się w trakcie biegania. Po pół roku regularnych treningów widać, kto prowadzi biurowy tryb życia, a kto nie. Nasz mięśnie nie są na tyle silne, by biegać, dlatego konieczne jest dodatkowo zadbanie o rozciąganie, trening ogólnorozwojowy, profilaktyczne wizyty u fizjoterapeuty. Niektórym wydaje się, że wystarczy biegać i już. To błąd.

Skąd więc czerpać rzetelną wiedzę na temat prawidłowego przeprowadzania treningów?

Najlepszym rozwiązaniem jest praca z dobrym trenerem, który nas poprowadzi i dostosuje trening do naszych indywidualnych celów i możliwości. Biegacze nie zawsze są do tego przekonani, uważają, że to dużo kosztuje. Zgadzam się, że jest to pewna inwestycja, ale przekonałem się na swoim przykładzie bardzo boleśnie, że czasami warto skorzystać z pomocy specjalistów. Lepiej zapłacić teraz i wiedzieć, że idzie się w dobrym kierunku, niż potem wydawać o wiele więcej pieniędzy na badania i lekarzy.

Napisałeś na Facebooku, że ciała trzeba bezwzględnie słuchać. Biegam od czasu do czasu i miewam bóle w stopie, które po kilku minutach biegu przechodzą. Skąd mam wiedzieć, czy to rzeczywiście coś poważnego?

Trening to sztuka poznawania swojego ciała. Jeśli zdarzy ci się ból, który trwa chwilę, może być związany z napięciem, stresem, kondycją danego dnia. Jeśli to zdarza się regularnie, warto zastanowić się nad tym, co jest przyczyną tego problemu. Słuchanie organizmu to umiejętność odczytywania sygnałów, które regularnie nasze ciało nam podsuwa. Reagujmy na nie. Jeśli na piątym treningu boli cię kolano, to zrób coś z tym, zamiast czekać na szósty raz.

Skrytykowałeś biegaczy, że często najważniejsze są dla nich osiągnięcia. To co powinno być w takim razie motywacją do biegania?

To bardziej moja opinia, niż apel do kogokolwiek. Punktem odniesienia do naszego progresu zawsze powinniśmy być my sami. Jeśli miesiąc temu nie biegałeś w ogóle, a w tym miesiącu zrobiłeś kilka treningów, to zrobiłeś krok w dobrym kierunku. Możesz o sobie powiedzieć, że odnosisz sukces, bo względem siebie stajesz się lepszy i bardziej konsekwentny. Cieszmy się po prostu z tego, że biegamy, wchodzimy na wyższe poziomy. Nie dołujmy się, że ktoś ma od nas lepsze wyniki. Poczucie satysfakcji powinno budować się na tym, w jakim miejscu jesteśmy teraz w porównaniu do tego, gdzie byliśmy kiedyś.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Porządna awantura ożywia życie małżeńskie. Międzynarodowy Dzień Mężczyzn. List pokrzywdzonego faceta
  • Syren Ariel. 24-letni Eryk jedynym rybim facetem w Polsce
  • Dorota Sumińska ze swoimi psami "Dlaczego hipopotam jest gruby?". Dorota Sumińska odpowiada na najdziwniejsze pytania dzieci

Polecamy