Naukowcy stworzyli wyświetlacz cieńszy od ludzkiej skóry. Czeka nas rewolucja?

Japońscy naukowcy stworzyli wyświetlacz, który jest 10-krotnie cieńszy od ludzkiej skóry. Już w niedalekiej przyszłości będziemy mogli śledzić na nim np. parametry życiowe czy przeglądać internet. Na naszych oczach wkraczamy w zupełnie nowy wymiar technologii.

0,03 milimetra - tyle dokładnie wynosi grubość ultra-cienkiego wyświetlacza. Naukowcy z Uniwersytetu w Tokio nazwali roboczo swój wynalazek "e-skin". Wynalazek jest na tyle elastyczny, że wytrzymuje naprężenia ludzkiej skóry. Oznacza to, że możemy go nakleić na naszym ciele wszędzie, gdzie tylko mamy na to ochotę.

Naukowcy przeprowadzili już pierwsze testy, w ramach których nakleili "e-skin" na ludzką dłoń, a do palca przyczepili czujnik, który na bieżąco monitorował poziom tlenu we krwi. Według Japończyków, urządzenie działało bez przerwy przez 4 dni.

Specjaliści podkreślają, że w przyszłości "e-skin" będzie znacznie bardziej zaawansowane. Obecnie naukowcy pracują nad tym, aby źródłem zasilania wyświetlacza było ciepło ludzkiej skóry. Obecnie materiał musi być połączony ze specjalnymi elektrodami, z których czerpie energię.

Wiele zastosowań

Japońscy naukowcy podkreślają, że zastosowań ultra-cienkiego wyświetlacza jest tyle, ile osób będzie go używało. W przyszłości "e-skin" może służyć jako zamiennik telefonu komórkowego lub nawigacji. Każda informacja będzie wyświetlana na naszym ciele bez konieczności wyciągania innych urządzeń np. z kieszeni spodni.

- Pojawienie się smartfonów zrewolucjonizowało komunikację między ludźmi. Nasz zespół naukowy chce zrobić krok naprzód i stworzyć coś, czego jeszcze nie było - napisał w komunikacie prasowym prof. Takao Someza, kierownik badań.

Ponadto, twórcy tego rozwiązania wskazują, że ultra-cienki wyświetlacz będzie mógł wyświetlać istotne informację dotyczące naszych parametrów życiowych. Miłośnicy tatuażów również docenią projekt Japończyków.

Dzięki zastosowaniu trójkolorowych diod (czerwona, niebieska i biała) każda osoba będzie mogła stworzyć niepowtarzalny wzór, który umiejscowi w dowolnym miejscu swojego ciała. Zaletą takiego "elektronicznego tatuaży" jest to, że nie jest ona wykonany na całe życie.

Kiedy produkcja?

Naukowcy z Uniwersytetu w Tokio wciąż pracują nad udoskonaleniem swojego wynalazku. Nie poinformowali także, kiedy i czy ewentualnie "e-skin" wejdzie do sprzedaży komercyjnej.

Zaprezentowany model jest jedynie prototypem, który tylko udowadnia, ze technika posunęła się już bardzo daleko. W związku z tym nasuwa się jedno, bardzo istotne pytanie, czy jeszcze coś nas zaskoczy?

Więcej o: