Zaczął kraść w wieku 12 lat. Dla fotografii zmienił swoje życie [ZDJĘCIA]

Zaczął kraść w wieku 12 lat. W wieku 35 trafił do więzienia. To właśnie tam odkrył, że fotografia jest jego pasją. Niezwykłe zdjęcia byłego więźnia podbijają serca Amerykanów.

Donato Di Camillo ma 47 lat i wychował się w jednej z biednych dzielnic Brooklynu. Po raz pierwszy wszedł w konflikt z prawem w wieku 12 lat, kiedy ukradł samochodowe radio. Od tego czasu wielokrotnie aresztowano go za drobne przestępstwa i narkotyki.

W 2006 roku za współpracę z kolumbijską mafią mężczyzna trafił do więzienia federalnego, to właśnie tam zaczął interesować się fotografią. Wymieniał papierosy i znaczki pocztowe (będące więzienną walutą) za egzemplarze magazynu National Geographic.

- Koledzy z celi zauważyli, że interesuję się fotografią. Żartowali ze mnie, mówili "Co? Myślisz, że teraz będziesz wielkim fotografem?" - opowiada Di Camillo.

Kiedy mężczyzna wyszedł z więzienia rozpoczął naukę mechaniki, szybko jednak przekonał się, że to, co naprawdę pragnie robić to fotografia, która daje mu poczucie ukojenia i oderwania od codziennych zmartwień.

- Robię zdjęcia ludziom, którzy są w pewien sposób skrzywdzeni i nie zawsze mają siłę żeby walczyć. Kiedy fotografuję empatyzuję z tymi ludźmi i czuję jakbym przeglądał się w lusterku - mówi mężczyzna.

Zdjęcia Di Camillo szybko zyskały ogromną sławę, a zagraniczne media opowiadają "piękną historię o więźniu, który zakochał się w fotografii".

Mężczyzna nie lubi rozwodzić się na temat swoich prac. Zapytany przez amerykańskich dziennikarzy o sens swoich zdjęć, odpowiedział - Chodzi mi tylko o prawdę. O nic więcej.

Więcej o: