Cała Polska chciała pójść z nią na imprezę. Kim jest Agata z materiału Filipa Chajzera?

Jeszcze dwa tygodnie temu Agata była zupełnie anonimową 24-latką. Wszystko zmieniło się w sobotę (15.10), kiedy dziewczyna wracała o 8 rano z imprezy i zaczepił ją Filip Chajzer. Po kilku dniach dziennikarz spotkał się z nią ponownie. Tym razem Agata opowiedziała o sobie dużo więcej.

Rozmowa Filipa Chajzera z wracającą z imprezy Agatą stała się hitem polskiego internetu. Do tej pory materiał filmowy w serwisie YouTube obejrzało ponad 1,6 mln. użytkowników. W międzyczasie powstało wiele inicjatyw, których głównym celem było imprezowanie z 24-latką.

Popularność materiału skłoniła Filipa Chajzera do odnalezienia bohaterki swojego materiału. Pomógł internet i użytkownicy sieci. Jednak spotkać się z Agatą wcale nie było łatwo. Jak podkreśla sam dziennikarz, do występu przed kamerą przekonywał ją aż cztery dni. 

Kim jest bohaterka z materiału Filipa Chajzera?

Nazywa się Agata Śleszycka, śpiewała w Teatrze Wielkim, pracowała w kilku agencjach PR-owych. W przeszłości pracowała również jako kucharz w renomowanej warszawskiej restauracji. Obecnie tworzy napisy do spektakli w teatrze Capitol.

- Jestem technikiem, który odpowiada za to, żeby widz zagraniczny mógł tak samo uczestniczyć w spektaklu, jak widz polski - opowiada w rozmowie z dziennikarzem. 

24-latka przyznała również, że film z jej udziałem zobaczyli jej rodzice. Szczególnie zachwycony z występu córki jej tata, który co chwila wysyła do Agaty smsy.

- Ciągle do mnie pisze i informuje mnie, ile ludzi wyświetliło film - opowiada. 

Niezwykle skromna 

Pomimo popularności zdobytej z dnia na dzień, dziewczynie nie przewróciło się w głowie. W swoim reportażu Filip Chajzer podkreślił, że bardzo długo starał się namówić Agatę na występ przed kamerą, ale ona powtarzała, że nie jest przekonana, że chciałaby dojść do czegoś sama. 

- Naprawdę chciałabym zrobić to po "bożemu". Mam do siebie ogromny dystans i pokorę. Możliwe, że dla kogoś pojęcie poukładane w głowie oznacza właśnie to, a dla innych niedopuszczalne jest to, że chodzę pijana o ósmej rano - mówiła. 

Więcej o: