Wybrano Słowo Roku 2018

Eksperci odpowiedzialni za słynny słownik Collinsa ponownie zebrali się, aby wspólnie wybrać najważniejsze ich zdaniem słowo mijającego roku. Wybór padł na "jednorazowy".

Biorąc pod uwagę fakt, jak często to słowo padało w różnych dyskusjach w 2018 roku, to wybór nie powinien nikogo dziwić. Bo chociaż o negatywnym wpływie plastiku na środowisko naturalne mówiło się od dawna, to w ciągu ostatnich kilku miesięcy szczególnie głośno zrobiło się chociażby o kampanii postulującej zaprzestania używania słomek oraz jednorazowych sztućców. Eksperci postanowili więc nie wyważać otwartych drzwi i postawili na słowo, które rzeczywiście dobrze oddaje klimat dyskusji w 2018 roku. Osoby odpowiedzialne za monitorowanie ruchu na stronie internetowej słownika Collinsa przyznają, że od 2013 roku zainteresowanie słowem „single-use” wzrosło czterokrotnie.

Plogging i weganizm

Oprócz „jednorazowego” postanowiono wyróżnić także kilka innych słów i tu kryteria wyboru nie są już tak przejrzyste. O ile zwrócenie uwagi na „VAR” (czyli skrót od „Video Assistant Referee”) chociażby ze względu na tegoroczny mundial nie dziwi, to słowa takie jak „plogging” (szwedzki pomysł na aktywność, polegający na zbieraniu śmieci podczas joggingu) czy też „wegański” (serio, dopiero teraz?) sprawiają dość osobliwe wrażenie w tym gronie. Redaktorzy Collinsa postanowili wyróżnić także takie słowa, jak „floss” (nazwa charakterystycznego tańca), „gammon” (dosłownie „baleron”, ale w tym przypadku jest to określenie, które w Wielkiej Brytanii odnosi się do białego mężczyzny w średnim wieku o konserwatywnych poglądach, „gaslight” (czasownik oznaczający manipulowanie kimś za pomocą fałszywych informacji), „metoo” (więcej na ten temat TUTAJ), „whitewash” (obsadzanie białych aktorów w rolach czarnoskórych postaci) oraz „backstop” (sytuacja, która powstaje w wyniku braku porozumienia stron).

W 2016 Słowem roku został „Brexit” a rok później – „fake news”.

Więcej o: