Stan Lee zdążył nagrać kilka cameo przed śmiercią

12 listopada 2018 roku okazał się smutnym dniem dla wszystkich tych, którzy z wypiekami na twarzy czekają na kolejne numery komiksów Marvela i premiery kolejnych filmów osadzonych w MCU. Chociaż Stana Lee już z nami nie ma, to jeszcze będziemy mieli okazję zobaczyć go na dużym ekranie.

Stało się tradycją, że współtwórca takich postaci, jak Spider-Man, Iron Man, Hulk, Doktor Strange, Fantastyczna Czwórka, Daredevil, Czarna Pantera, Thor oraz X-Meni pojawiał się w epizodycznych rolach w poświęconych tym bohaterom filmach. Jak się okazuje, film „Ant-Man i Osa” (który jest na ten moment ostatnim przedstawicielem Marvel Cinematic Universe) nie jest ostatnim, w którym mogliśmy zobaczyć Stana Lee.

Stan Lee w „Avengers 4”?

Kevin Feige, który pełni funkcję prezesa Marvel Studios, w rozmowie z „Variety” przyznał, że Stan Lee zdążył przed śmiercią nagrać kilka ujęć, chociaż nie chciał zdradzić, do których konkretnie filmów:

Nie powiem wam, w których filmach jeszcze zobaczycie Stana, ale pamiętajcie o tym, że on zawsze cenił sobie dobre niespodzianki.

Nie jest tajemnicą, że Marvel doskonale zdawał sobie sprawę z zaawansowanego wieku Stana Lee i dobrze przygotował się na wypadek jego śmierci. Udział tej ikony popkultury w „Kapitan Marvel” oraz „Avengers 4”, choć nie został oficjalnie potwierdzony, wydaje się niemal pewny. Niewykluczone jest również, że Stan pojawi się także w kolejnych filmach osadzonych w Marvel Cinematic Universe, które są zaplanowane na kolejne lata, na przykład w „X-Men: Dark Phoenix” (premiera 7 czerwca 2019) oraz „Spider-Man: Far From Home” (premiera 5 lipca 2019 roku).

Zobaczcie wszystkie (jak dotąd) gościnne występy Stana Lee:

 
Więcej o: