Czarnoskóra, pulchna Śnieżka i niepełnosprawny Buzz Astral w hidżabie

Czyli jak wyglądaliby bohaterowie ze znanych filmów i kreskówek, gdyby ich twórcy dbali przede wszystkim o różnorodność płciową, rasową i religijną.

Rzucenie w towarzystwie pytania „Co myślicie o tym, że następny Bond może być czarnoskóry?” to gotowy przepis na żywiołową dyskusję, która prędko pojawi się wątek poprawności politycznej w dzisiejszym Hollywood, blackface, whitewashingu i innych tego typu tematów – dla jednych będących ważnym elementem współczesnego dyskursu o społeczeństwie i kulturze, a dla innych totalną abstrakcją i burzą w szklance wody.

Niezależnie jednak od naszego podejścia do tych spraw nie można dyskutować z tym, że – przynajmniej do pewnego momentu – w filmach w ogromnej większości występowali biali mężczyźni. Ilustratorka Tyler Feder postanowiła pokazać, jak mogłyby wyglądać niektóre z doskonale znanych filmów, gdyby ich twórcy w głównych rolach obsadzili przedstawicieli mniejszości – zarówno rasowych, seksualnych i religijnych oraz tych, którzy nie do końca wpasowują się w tradycyjne kanony piękna.

Starałam się wybrać najbardziej ikoniczne sceny, z kostiumami i sceneriami które będą rozpoznawalne nawet wówczas, gdy postaci będą się różnić od tych z oryginałów. Mam nadzieję pokazać jak wyglądałyby filmy, gdyby pokazywały przekrój społeczeństwa taki, jaki jest w rzeczywistości

– powiedziała ilustratorka w rozmowie z INSIDER.


Oto kilka najciekawszych ilustracji stworzonych przez Tyler Feder:

„Królewna Śnieżka i 7 krasnoludków”:

 

„Legalna blondynka”:

 

„Powrót do przyszłości”:

 

„Harry Potter”:

 

„Forrest Gump”:

 

„Absolwent”:

 

„Titanic”:

 

„Toy Story”:

 

Więcej na Instagramie autorki.

Więcej o: