Nie wiesz, jaki serial obejrzeć? Oto 15 naszych propozycji

''Peaky Blinders''

''Peaky Blinders'' (Fot. Canal+)

Netflix, Showmax (jeszcze przez chwilę), HBO GO, Amazon Prime, a do tego jeszcze tradycyjna telewizja. Seriali i źródeł je oferujących jest tyle, że trudno się w tym wszystkim połapać - oto te, które naszym zdaniem warto obejrzeć, żeby w towarzystwie nie wyjść na "serialowo wykluczonego".

Dom z papieru (La casa del papei, Money heist)

 

Grupa ludzi napada na madrycką mennicę i rozpoczyna drukowanie pieniędzy, a ich działaniami z zewnątrz kieruje mistrz manipulacji, który jednocześnie wodzi policję za nos. Najpopularniejszy nieanglojęzyczny serial Netfliksa i dowód na to, że Tokio to najseksowniejsze miasto świata.

Gdzie: Netflix

Dla: fanów serii „Ocean’s…”

Nie dla: tych, których drażni język hiszpański

Towarzysz detektyw (Comrade detective)

 

Nakręcone współcześnie przygody dwóch poruczników Borewiczów w wersji rumuńskiej, którym głosy podkładają amerykańscy aktorzy – Channing Tatum i Joseph Gordon-Levitt. Mieszanka wybuchowa i hołd dla lat 80. skrajnie inny od tego, który znamy ze „Stranger Things”.

Gdzie: HBO GO

Dla: fanów „Bułgarskiego pościgu”

Nie dla: tych, którzy nie trawią dubbingu

Dobre miejsce (The Good Place)

 

Młoda dziewczyna po śmierci trafia do tytułowego Dobrego Miejsca, pełnego radosnych ludzi i barów z mrożonym jogurtem. Problem w tym, że teoretycznie nie zasłużyła na niebo – w rozwikłaniu tej zagadki pomagają jej profesor filozofii, wyniosła arystokratka i niezbyt rozgarnięty tancerz z Florydy.

Gdzie: Netflix

Dla: fanów komedii, którzy nie znoszą podłożonego śmiechu

Nie dla: fanatyków religijnych

Rick i Morty

 

Zasadniczo jest to animowana wersja „Powrotu do przyszłości”, tylko z kilkoma modyfikacjami. Ich efekt jest taki, że można sobie wyobrazić proces powstawania tej kreskówki – twórcy obejrzeli oryginał, zażyli sporo LSD, a następnie spróbowali go odtworzyć z pamięci.

Gdzie: Netflix

Dla: tych, którzy narzekają na poziom ostatnich sezonów „Family Guya”

Nie dla: dzieci

Peaky Blinders

 

Dowodzony przez Tommy’ego Shelby’ego gang, którego członkowie ukrywają żyletki w daszkach kaszkietów, rozpoczyna budowę przestępczego imperium w Birmingham i Londynie początku lat 20. XX w. Niewyczerpywalne źródło inspiracji, również dla barberów i fanów klasycznej męskiej elegancji.

Gdzie: Netflix

Dla: fanów „Zakazanego imperium”

Nie dla: tych, których brzydzi krew i przemoc

Belfer

 

W małym mieście dochodzi do zabójstwa licealistki. Rozwiązania sprawy podejmuje się nauczyciel języka polskiego, który odkrywa, że wiąże się ona z szemranymi interesami miejscowych biznesmenów. Brzmi sztampowo, ale wciąga niesamowicie. Tylko drugi sezon lepiej odpuścić.

Gdzie: Player.pl, NCPlus GO

Dla: tych, którym „polski kryminał” kojarzy się z „Falą zbrodni”

Nie dla: szukających w serialach oderwania od rzeczywistości

BoJack Horseman

 

Będący niegdyś na topie aktor lepiej lub gorzej radzi sobie z alkoholizmem i innymi skutkami stylu życia celebryty. Wszelkie skojarzenia z Hankiem Moodym z „Califiornication” jak najbardziej na miejscu. Nie warto sugerować się wyglądem bohaterów – wbrew pozorom nie mamy do czynienia z bajką dla dzieci.

Gdzie: Netflix

Dla: fanów „Californication”

Nie dla: ceniących realizm

Ślepnąc od świateł

 

Historia dilera perfekcjonisty, która uczy, że zadawanie się ze złymi ludźmi skutkuje bardzo złymi konsekwencjami, a wszystko na tle paskudnej i odpychającej Warszawy. Jan Frycz swoją rolą gangstera ze starych czasów udowodnił, że jest jednym z najlepszych w swoim fachu w tym kraju.

Gdzie: HBO GO

Dla: tych, którzy marzą o karierze w narkobiznesie

Nie dla: brzydzących się wulgaryzmami

Utopia

 

Tajemnicza organizacja o nazwie Sieć wysyła dwóch morderców za ludźmi, którzy przypadkowo wchodzą w posiadanie pewnej powieści graficznej zawierającej przepowiednie największych katastrof XX w. Jeśli obejrzysz, do końca życia zapamiętasz Arby’ego i pytanie o Jessicę Hyde.

Gdzie: Channel 4 (u nas było na TVP Kultura)

Dla: tych, dla których oryginalność to największa zaleta

Nie dla: zwolenników sprawdzonych rozwiązań

American Crime Story: sprawa OJ Simpsona

 

10-odcinkowy zapis konsekwencji zbrodni, która w latach 90. wstrząsnęła Ameryką. Sprawa O.J. Simpsona jest tak bogata w zaskakujące zwroty akcji, że podczas oglądania niejednokrotnie sprawdzisz na Wikipedii, czy dany wątek nie jest wytworem wyobraźni scenarzystów. Mały spoiler – nie jest.

Gdzie: Netflix

Dla: fanów historii opartych na faktach

Nie dla: tych, którzy wolą pamiętać Travoltę z „Grease”

Wielkie kłamstewka (Big little lies)

 

Historia trzech kobiet z małego nadmorskiego miasta, gdzie życie toczy się leniwie i beztrosko. Z pozoru brzmi to jak nudny serial dla kur domowych, jednak w rzeczywistości to pełnokrwista opowieść o zbrodni i o tym, co dzieje się w domach teoretycznie szczęśliwych rodzin.

Gdzie: HBO GO

Dla: tych, którzy chcą odpocząć od dużego miasta

Nie dla: oczekujących wartkiej akcji przez cały czas

Karppi (Deadwind)

 

Para detektywów bada sprawę zabójstwa kobiety, której ciało znaleziono na placu budowy w Helsinkach. Finowie udowadniają, że choć nie są Skandynawami, to potrafią nakręcić skandynawski kryminał – droga do rozwiązania sprawy obfituje w twisty, a główna bohaterka nigdy się nie uśmiecha.

Gdzie: Netflix

Dla: fanów skandynawskich kryminałów

Nie dla: miłośników błyskotliwego poczucia humoru

Brooklyn 9-9

 

Historia niezbyt poważnie podchodzących do swojej pracy policjantów pewnego posterunku, których życie zmienia się, gdy stery obejmuje niezwykle zasadniczy kapitan Holt. Prawdopodobnie najzabawniejszy serial o policjantach w historii – nawet gdy weźmiemy pod uwagę „13. posterunek”.

Gdzie: Netflix

Dla: fanów „Saturday Night Live” i „The Lonely Island”

Nie dla: pomstujących na wszechobecną poprawność polityczną

Czarne lustro (Black mirror)

 

Co się stanie, gdy technologia będzie coraz bardziej zyskiwać na znaczeniu? Jak jej rozwój wpłynie na relacje międzyludzkie? „Black Mirror” odpowiada na te pytania w taki sposób, że po zakończeniu seansu niejedna osoba z niepokojem spojrzy na swojego smartfona i inne zdobycze techniki.

Gdzie: Netflix

Dla: futurologów

Nie dla: miłośników klimatów retro

Rodzina Soprano (Sopranos)

 

„Depresja gangstera”, tylko w wersji serialowej, traktująca problem na poważnie i zrealizowana na tak wysokim poziomie, że jest dla seriali tym czym dla kina „Ojciec chrzestny”. Po niemal 20 latach od premiery „Rodzina Soprano” nic się nie zestarzała – pozycja obowiązkowa.

Gdzie: HBO GO

Dla: fanów „Ojca chrzestnego”

Nie dla: niecierpliwych

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Unold 58915, 48040 i Sam Cook PSC-20, PSC-30 Zdrowe gotowanie z nowoczesnym AGD
  • Tysiąc dolarów za obejrzenie wszystkich filmów Marvela
  • Miasto staje się smart Miasto staje się smart

Polecamy