Muzyka na nośnikach fizycznych to przeszłość? Nie w Polsce

Olbrzymia popularność formatu mp3 na przełomie tysiącleci miała spowodować rychłe zniknięcie muzyki na fizycznych nośnikach ze sklepów. Kilka lat później wieszczono to samo - tym razem z powodu streamingu.

Wygląda jednak na to, że płyty (zarówno kompaktowe, jak winylowe) i kasety jeszcze przez jakiś czas pozostaną w ofercie sklepów. Pomimo zauważalnej tendencji spadkowej (która nie dotyczy winyli – ich sprzedaż powoli, ale rośnie), nadal stanowią one ponad połowę rynku muzycznego w Polsce – a konkretnie 65%. To wyjątkowy wynik, i to w skali całego świata. Tylko Japończycy są w podobnym stopniu przyzwyczajeni do tradycyjnych formatów w postaci płyt i kaset – 71% muzyki sprzedaje się tam na nośnikach fizycznych.

Polska muzyka rządzi

Taki wynik można by próbować tłumaczyć przyzwyczajeniami starszych fanów muzyki, którzy są na tyle przywiązani do płyt i jednocześnie nieufni wobec nowych technologii, że po prostu nie chcą słyszeć o Spotify i podobnych serwisach. Sęk w tym, że sporą część sprzedanych albumów stanowią dzieła muzyków kojarzonych głównie z młodszym odbiorcą, a więc raperów. Nie oznacza to rzecz jasna, że rapu słuchają jedynie nastolatkowie, ale skoro aż 9 albumów z listy 20 najlepiej sprzedających się w roku 2018 zawierało hip hop, to coś jest na rzeczy. Należy dodać, że Polacy nabywają głównie muzykę stworzoną przez rodaków – zaledwie 32% najpopularniejszych nagrań stanowiły płyty artystów zagranicznych.

 

Streaming coraz popularniejszy

Nie oznacza to oczywiście, że streaming jest w Polsce mało popularny – wręcz przeciwnie! Spotify, Tidal, Apple Music i inne serwisy zanotowały w ubiegłym roku 23% wzrostu względem 2017. Łączny przychód przekroczył barierę 100 milionów złotych, a sama sprzedaż muzyki cyfrowej odpowiada za 35% rynku. I chociaż jej udział z roku na rok zapewne będzie rosnąć, to w pewnym momencie moda na retro zrobi swoje – w przypadku winyli już tak się stało, a następne w kolejce zapewne będą kasety magnetofonowe. W styczniu informowaliśmy, że w samych Stanach Zjednoczonych w 2018 roku sprzedano ponad 219 tysięcy kaset, co oznacza wzrost o 23% względem roku 2017, w którym z kolei sprzedaż kaset była o 35% lepsza niż w 2016. Za kilkanaście lat podobnie będzie zapewne z płytami CD – obecnie są jeszcze zbyt „nowe”, aby stać się pożądanymi przedmiotami kolekcjonerskimi dla fanów klimatów retro. Bo jak pokazują przytoczone wyniki – dla melomanów w Polsce nadal są numerem 1.

Więcej o: