"Królik" za 91,1 milionów dolarów. Koons wraca na tron

Jeff Koons - Królik

Jeff Koons - Królik (Fot. Seth Wenig / AP Photo)

Poprzedni rekord największej kwoty, za jaką sprzedano dzieło żyjącego artysty, utrzymywał się na topie zaledwie przez kilka miesięcy.

Niedawno pisaliśmy o rekordowej aukcji, której głównym bohaterem był obraz „Portret artysty (basen z dwiema postaciami)", namalowany przez Davida Hockneya. Dzieło, które wystawiono na sprzedaż 15 listopada 2018 roku w Nowym Jorku, ostatecznie znalazło nabywcę za 90 milionów dolarów. Wcześniej najdroższym dziełem żyjącego artysty był „Balonowy pies” Jeffa Koonsa, sprzedany 58,4 milionów dolarów. Koons jednak nie pozostawał długo na drugim miejscu – kilka dni temu wrócił na szczyt dzięki swojemu „Królikowi”.

 

Podobnie jak wspomniane wyżej dzieła, również „Królik” został zlicytowany w domu aukcyjnym Christie’s w Nowym Jorku. Wykonana w 1986 roku ze stali nierdzewnej rzeźba pobiła rekord w stylu Siergieja Bubki, czyli praktycznie o włos – znalazła nowego nabywcę za kwotę 91,1 milionów dolarów. Nie wiadomo, w czyje ręce trafi inspirowane dziecięcą zabawką dzieło – zostało wylicytowane przez znanego marszanda Roberta E. Mnuchina (ojca Stevena Mnuchina, który jest sekretarzem skarbu w administracji Donalda Trumpa). Rzeźba wcześniej znajdowała się w kolekcji Samuela Irvinga Newhouse’a Juniora – magnata prasowego i miłośnika sztuki, który przez pewien czas mógł również cieszyć się z posiadania „No.5, 1948” – obrazu Jacksona Pollocka, sprzedanego w 2006 roku za 140 mln dolarów.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Jak się robi startupy w Afryce? Jak się robi start-upy w Afryce?
  • Wielki Mur Chiński to jedyna budowla widoczna z kosmosu - oto jedna z bzdur powtarzanych od lat. Mamy dla was 17 geograficznych ciekawostek, których zdecydowanie brakuje na lekcjach geografii. Idziemy o zakład, że parę razy się zdziwicie, a przynajmniej sięgniecie po atlas, żeby odszukać Togo, Filipiny czy Arabię Saudyjską. Wielki Mur Chiński wcale nie jest jedyną konstrukcją widzianą z kosmosu - używając tylko oczu (bez specjalistycznych narzędzi) spoza Ziemi bez problemu można zobaczyć np. świecące nocą miasta, a nawet autostrady. Co do samego Wielkiego Muru, to akurat jego zobaczenie jest stosunkowo trudne - to brązowa linia w brązowym terenie. By nieco ułatwić sprawę, w 2000 roku Brytyjczycy zbudowali w okolicy specjalny biały namiot. Airbnb organizuje wyprawę dookoła świata
  • Forum Romanum Rzym wprowadza nowe zakazy dla turystów. Zobacz, czego już nie można robić w Wiecznym Mieście

Polecamy