"Najbrudniejsze porno świata". Serwis dla dorosłych walczy z zanieczyszczeniem planety

Znacie Pornhuba? Nawet jeśli nie (wierzymy na słowo) to teraz macie okazję go poznać, bo serwis z filmami dla dorosłych postanowił zadbać o środowisko naturalne.

O szkodliwości pornografii można napisać wiele, ale Pornhubowi trzeba przyznać jedno – działania marketingowe prowadzi bardzo sprawnie. Zawsze z humorem i dystansem, a często także kierując się również szlachetnymi pobudkami. I tak właśnie jest w omawianym przypadku.

Serwis postanowił zrealizować projekt o nazwie „Dirtiest porn ever”. Wbrew pozorom nie chodzi w nim o szczególny brak pruderii aktorów, a o problem zanieczyszczenia mórz i oceanów. W kampanii bierze udział jedna z najpopularniejszych amatorskich par na świecie, czyli Leolulu. Zamysł jest następujący – para ma zamiar uprawiać seks na plaży, jednak znajduje się na niej mnóstwo śmieci, które skutecznie uniemożliwiają obejrzenie całej „akcji”.

 

Film ma zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska. Kampania Pornhuba nie jest jednak próbą podpięcia się pod nośny temat w celu zwrócenia na siebie uwagi (no, przynajmniej nie tylko). Firma zobowiązała się bowiem do przekazania darowizny za każdą odsłonę swojej produkcji. Beneficjentem jest organizacja non-profit o nazwie Ocean Polymers, która walczy z zanieczyszczeniem mórz i oceanów. Nie będzie więc wielkim nadużyciem stwierdzenie, że los planety leży w rękach nas wszystkich.

Więcej o: