Jak wybrać bieliznę dla niej?

Jeśli miłość jest ślepa, to dlaczego bielizna jest tak popularna? To najlepszy prezent, bo sprawi radość wam obojgu. Tylko jak znaleźć tę idealną? Poprosiliśmy o wskazówki Małgorzatę Stolarczyk z salonu Etam.

Dlaczego mamy problem z odwiedzaniem sklepów z damską bielizną? Skrępowanie czy presja?

Myślę, że jednak to pierwsze – przed progiem salonu z bielizną mężczyzn dopada nieśmiałość. Widzę jednak, że to się zmienia. Coraz więcej klientów wchodzi do sklepu pewnym krokiem. I często mają już wybrane rzeczy, które im się podobają. Zdarza się, że pokazują mi zdjęcia w telefonie, w czym chcieliby zobaczyć swoją partnerkę.

A jeśli ktoś dalej ma problem, to co ma zrobić, żeby się przełamać?

Przyjść do naszego salonu. Po prostu. Wejść i się nie bać. Naszym zadaniem jest zaproponowanie i znalezienie odpowiedniego produktu. Zwykle na starcie pokazujemy po dwa, trzy bestsellery z danej kategorii, aby wybadać indywidualne potrzeby klienta. My naprawdę jesteśmy w stanie pomóc każdemu.

Jak to jest – bielizna ma się podobać nam czy jednak być w guście partnerki?

Tu potrzebny jest zdrowy balans, ale bez wątpienia bielizna musi się mężczyźnie podobać. W końcu w dużej mierze ten wybór jest istotny właśnie dla panów, bo to jest też trochę taki prezent dla was, mężczyzn [śmiech].

Jeśli na prezent, to jak często wypada ją kupować?

Zawsze i często! Chciałabym odczarować ten mit, że tylko wtedy, kiedy są walentynki czy Dzień Kobiet. Panowie już teraz częściej przychodzą do sklepu bez konkretnej okazji, np. raz w miesiącu. Taki prezent wypada sprawić zawsze, kiedy mamy na to ochotę.

Ładna bielizna nie musi być niewygodnaŁadna bielizna nie musi być niewygodna fot. Etam

Lepiej kupić ładną czy wygodną bieliznę?

Jeśli na prezent, to zdecydowanie ładną. Ze swojej perspektywy powiem, że obecnie nie ma niewygodnej bielizny. Są oczywiście panie, które nie włożą koronkowej bielizny, bo bardzo cenią sobie komfort, ale wydaje mi się, że jeśli już dostaną taką od partnera, to nawet nie pomyślą, żeby jej nie włożyć, a być może nawet ją pokochają.

Jakiej bielizny mogłyby nie pokochać? Czego nie kupować?

W Etam nie ma takiej bielizny, za którą ktoś mógłby się obrazić. Gdybym była mężczyzną, przed zakupami zajrzałabym do szuflady z bielizną partnerki i podpatrzyła, co lubi – jakie kolory, koronki, kroje.

Czy rozmiaru miseczki i obwodu też powinniśmy poszukać w tej szufladzie?

To jest bardzo dobry pomysł. W okresie świątecznym panowie przychodzili do naszych salonów nawet z bielizną, którą wykradli wcześniej z szafek swoich partnerek [śmiech].

To może być różnie odbierane...

Mamy bardzo profesjonalne podejście, więc szanujemy inicjatywy klientów. Panowie po prostu chcieli być pomocni i mieć pewność, że kupią produkt we właściwym rozmiarze. Zamiast tego można dyskretnie zrobić zdjęcie metki. Łatwiej jest doradzać, kiedy panowie przychodzą z konkretnym rozmiarem.

Nieśmiertelne „75B”. Hit czy mit?

Zdecydowanie mit [śmiech]. Kiedyś po prostu był tylko ten rozmiar, co pokutuje tym, że do dziś 80% klientek nie zna swojego prawdziwego rozmiaru. To brzmi przerażająco, bo skąd w takim razie panowie mają go znać? Noszenie 75B to ogromny błąd, bo Polki są często szczupłe, mają bardzo mało centymetrów pod biustem, a ich miseczki są zdecydowanie większe niż B.

Jakich informacji dokładnie potrzebuje ekspedientka?

Przede wszystkim rozmiaru miseczki i wymiaru obwodu pod biustem – to są fundamenty. Gdy je mamy, to jesteśmy już w domu. Cała reszta to kwestia indywidualna – efekt dekoltu, wykończenie, koronka i kolor.

Do wyboru, do koloru. Dopasowywać je do okazji, a może partnerki?

Kobiety wybierają bardzo różnie kolory. W okresie jesienno-zimowym najczęściej jednak bardziej stonowane, ciemne – czarne, bordowe czy butelkową zieleń. Latem natomiast szaleją trochę bardziej i sięgają po bieliznę żółtą, pomarańczową czy jasnozieloną. A mężczyźni? Mam wrażenie, że dostrzegają tylko trzy kolory – czarny, biały i czerwony.

Kobiety wybierają bardzo różnie kolory. Mężczyźni dostrzegają w zasadzie tylko trzy kolory - biały, czerwony i czarny.Kobiety wybierają bardzo różnie kolory. Mężczyźni dostrzegają w zasadzie tylko trzy kolory - biały, czerwony i czarny. fot. Etam

A co z cielistym? Jest zabroniony jak u Mery Spolsky, która nagrała piosenkę o cielistych rajstopach?

Rajstopy cieliste są zabronione kategorycznie! Ale nie biustonosze. Z nimi jest trochę tak jak z majtkami modelującymi – lepiej, żeby mężczyźni ich nie widzieli, tylko podziwiali efekt, który dają. Taki biustonosz powinien być w każdej kobiecej szafie, ale nie jest do pokazywania się. Zostawmy go pod białą koszulę, bo to jego jedyna rola.

Wyszczuplające majtki zapadły nam w pamięć po słynnej scenie z „Dziennika Bridget Jones”, gdy Hugh Grant odkrył je u Renée Zellweger. Czy takie majty to zbrodnia?

[śmiech, śmiech, śmiech] Nie zaproponowałabym żadnej kobiecie założenia takich majtek dla poprawienia pewności siebie. Rozumiem, że panie bardzo chcą się wyszczuplić, ale naprawdę uważam, że nie powinnyśmy tego robić. Z prostego powodu – nie liczy się tylko to, co na zewnątrz, ale przede wszystkim to, co mamy pod spodem, żebyśmy poczuły się bardziej pewne siebie i sexy.

Jak wiele powinna odsłaniać bielizna?

To zależy od okazji. Jeżeli to randka, to myślę, że spokojnie można postawić na działające na wyobraźnię modele i koronki. W pracy na pewno wskazana jest pewna powściągliwość. A jeżeli to randka rozbierana, to można odsłonić naprawdę dużo.

Co koronki mówią o kobiecie, która je nosi?

W Etam od 104 lat tworzymy naprawdę zróżnicowane koronki – są graficzne, geometryczne czy kwiatowe. Koronki lub ich brak pozwalają odkryć charakter kobiety – jej niezależność, poczucie wolności, pewność siebie albo wprost przeciwnie – skromność, zachowawczość, zamiłowanie do klasyki. Bielizna może naprawdę wiele powiedzieć o kobiecie.

Mówiła pani, że zmienia się śmiałość panów. A co z bielizną? Ulega trendom?

Bielizna bardzo ewoluuje. Kiedyś był tylko biustonosz 75B w klasycznej formie i koniec. Dzisiaj mamy wiele różnych efektów dekoltu, miękkości, koronek, tkanin, a współczesne biustonosze są wygodne i przede wszystkim piękne. Zmieniła się też rozmiarówka – zaczyna się od 65 pod biustem, od miseczki A. To ogromna zmiana w brafittingu.

Brafitting to po prostu dopasowywanie stanika do biustu?

To sztuka dobrania idealnego biustonosza do kształtu piersi. W Etam mamy bardzo dużo różnych dekoltów i kształtów, a poza rozmiarem biustu i miseczki mamy też numerki, które oznaczają formę. One są niezwykle ważne – na tyle, że jeśli jakaś pani nosi numer 5, to numer 6 będzie dla niej nieodpowiedni. Wyjątkami są kobiety, których biust wygląda dobrze w każdym numerze, ale to rzadkość.

A co z tymi miseczkami – czy one odpowiadają za komfort?

Jak najbardziej. W Etam mamy sześć rozmiarów dekoltu. Numery od 1 do 3 z efektem push-up są dedykowane wszystkim paniom, które mają mały biust (do rozmiaru C) i chcą go trochę powiększyć albo delikatnie wyeksponować. Numery od 4 do 6 to biustonosze usztywniane, ale bez żadnego powiększania poduszkami. Nowość to numery od 7 do 9 – miękkie biustonosze bez wypełnienia, które mogą być z fiszbinami lub bez. Są też braletki, czyli zdobione, koronkowe biustonosze – miękkie i wygodne, ale wciąż bardzo sexy.

Jak push-up postrzegają kobiety?

Tu zdania są podzielone. Efekt ten został opracowany z myślą o paniach z małym biustem. Są takie kobiety, które nie wyobrażają sobie wyjścia z domu bez założenia takiego biustonosza. Te kobiety, które są wolne, niezależne, pewne siebie i bezwarunkowo kochają swoje ciało, nie chcą zakładać push-upu. Wielokrotnie udowodniliśmy klientkom, że biustonosz bez push-upu, ale o właściwym rozmiarze i kształcie, daje zbliżony efekt.

Push-up, fiszbiny. Jakich słów powinni nauczyć się mężczyźni?

Najważniejsze terminy to miseczka, obwód, ramiączka, fiszbiny i push-up. Ale warto też znać formy biustonosza: trójkątny, bez wypełnienia, z wypełnieniem. Jeżeli panowie będą znać tyle, to jest już bardzo dużo.

Francuska marka Etam słynie z koronek. Kunszt wykonania można podziwiać godzinami.Francuska marka Etam słynie z koronek. Kunszt wykonania można podziwiać godzinami. fot. Etam

To jeszcze dopytam – czym jest bardotka, a czym są figi?

Bardotka to biustonosz, który jest usztywniany i bardzo ładnie eksponuje dekolt, unosząc biust do góry. Natomiast figi to majtki, które są bardziej wycięte, wydłużają i wysmuklają nogi. Są zakryte z przodu i pełne z tyłu.

Zdarzają się jeszcze chętni na gorsety?

Klienci od nich odchodzą, więc w Etam mamy tylko jeden gorset, natomiast proponujemy kilkadziesiąt modeli przepięknych koronkowych body. Zdarza się, że mężczyźni, którzy nie znają rozmiaru miseczki czy obwodu pod biustem partnerki, decydują się na body, bo te dobrze się dopasowują i są w klasycznych rozmiarach – S, M, L. Panie chętnie wymieniają gorsety na body, bo są nie tylko piękne, ale też po prostu wygodniejsze.

Czy to najdziwniejszy rodzaj bielizny, jaki można znaleźć w Etam?

Jest też bardzo duży wybór koszulek i halek nocnych – lekkich, delikatnych, koronkowych. Ale to body jest chyba tym najbardziej zaskakującym elementem garderoby – można je nosić jako bieliznę lub codzienną stylizację.

Czy rzeczywiście podwiązki kupują już tylko maturzystki i przyszłe panny młode?

Nie sprzedajemy w Etam podwiązek, ale to prawda. Klientki najczęściej pytają o podwiązki właśnie w okresie studniówkowym.

Kupienie vouchera w prezencie to pójście na łatwiznę?

Zdecydowanie! I szczerze odradzam taki pomysł. Dużo przyjemniej jest otrzymać konkretny prezent od mężczyzny, który się natrudził, zajrzał do szuflady i poszedł do sklepu, w którym przemyślał wybór. Panowie potrafią u nas spędzić nawet godzinę. Różnie bywa z ich wyborem – czasami kompletnie mylą rozmiarówki, ale ich starania i tak są nagradzane. A taka para może przecież przyjść potem razem i wymienić prezent.

Poproszę o kilka rad dla czytelników, którzy wciąż potrzebują zachęty, żeby odwiedzić salon z bielizną.

Przede wszystkim nie bać się. Wejść do naszego sklepu, a wcześniej tylko poznać rozmiar noszony przez partnerkę i podejrzeć, co lubi. Resztą zajmą się już nasze ekspedientki, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Zapraszam do salonów Etam w całej Polsce.

Dlaczego akurat do Etam?

Nasze francuskie koronki są unikatowe, wyrafinowane i pełne seksapilu. Dzięki nim panie czują się wolne, piękne, niezależne i pewne siebie. Nasze motto to #feelFREE i tego się trzymamy przy projektowaniu bielizny.

Więcej o: