Matrix 4: Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss już przed kamerami

W sieci pojawiło się nagranie z planu filmowego czwartej odsłony "Matriksa", po którym nie mamy już wątpliwości, że w legendarne role Neo i Trinity ponownie wcielą się Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss.

Na ulicach San Francisco od początku tego miesiąca trwają zdjęcia do najnowszej, czwartej już części kultowego "Matriksa". Seria (już nie trylogia!) obchodziła w zeszłym roku swoje 20-lecie, producenci postanowili więc ją trochę odświeżyć i stworzyć kontynuację z wykorzystaniem najnowszych technologii, którymi dysponuje współczesna kinematografia. Mimo to wątpimy, że któraś ze scen z filmu "Matrix 4" będzie w stanie przebić legendarne ujęcia walki z debiutanckiej odsłony. Na razie Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss byli widziani w dość mało dynamicznej akcji na motocyklu w San Francisco. Spokojnie, w filmie na pewno ją trochę podkręcą.

 

Matrix 4: obsada

Szczegóły fabuły nie są jeszcze znane, ale instagramowe nagranie rozwiewa już wątpliwości w kwestii tego, komu przypadną główne role. Jeśli wierzyć informacjom z internetowej bazy danych IMDb, oprócz Keanu Reevesa i Carrie-Anne Moss na wielkim ekranie zobaczymy także Jessicę Henwick ("Gra o tron"), Jonathana Groffa ("Mindhunter"), Yahyę Abdul-Mateena II ("Watchmen") czy Neila Patricka Harrisa ("Jak poznałem waszą matkę").

Matrix 4: kiedy premiera?

Za kamerą stanęła - naturalnie - Lana Wachowski. Czy z siostrą? Tego nie wiadomo, choć główna scenarzystka zdradziła, że część z pomysłów stanowiących fundament nowego "Matriksa" zaproponowała Lilly Wachowski. - Wiele spostrzeżeń na temat rzeczywistości, do których Lilly i ja doszłyśmy 20 lat temu, jest teraz jeszcze bardziej aktualnych. Bardzo się cieszę, że te postacie [z filmu - przyp. red.] wróciły do mojego życia i jestem wdzięczna za kolejną szansę pracy z moimi świetnymi przyjaciółmi - dodaje.

Materiały promocyjneMateriały promocyjne 'Matrix', reż. Lilly Wachowski, Lana Wachowski

Keanu Reeves podchodzi do nowego projektu z wielkim optymizmem. W programie "Entertainment Tonight" przyznał, że z przyjemnością przeczytał cały scenariusz. - Scenariusz jest bardzo ambitny. Od razu zdecydowałem, że muszę wziąć udział w tym projekcie! Bardzo się cieszę, bo musimy podnosić sobie poprzeczkę, aby nie spocząć na laurach. Lubię takie wyzwania - komentuje.

My zaś musimy uzbroić się w cierpliwość, bo film pojawi się na ekranach światowych kin dopiero 21 maja 2021 r. 

Więcej o: