Premiera nowego "Bonda" przesunięta o kilka miesięcy. Powód? Oczywiście koronawirus

Koronawirus - a raczej strach przed nim, choć można by użyć dosadniejszego słowa - zatacza coraz szersze kręgi. Tym razem sprawił, że premiera jednego z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku została przesunięta. I to nie o kilka tygodni, a miesięcy.

Dotarcie koronawirusa z Wuhan do Europy nie pozostało bez wpływu na duże imprezy. Odwołano już kilkanaście spotkań rozgrywek włoskiej Serie A, taki sam los spotkał autosalon w Genewie (a także jego polski odpowiednik w postaci Poznań Moto Show). Teraz dowiedzieliśmy się, że premiera najnowszego, dwudziestego piątego filmu z Jamesem Bondem, czyli „Nie czas umierać”, została przesunięta – film trafi na ekrany kin nie na początku kwietnia, ale w… listopadzie. A konkretnie – 12 listopada w Wielkiej Brytanii i 25 listopada w pozostałych krajach świata.

Co ciekawe, o taki ruch prosili twórców filmu sami fani agenta 007 z całego świata, którzy nie chcieli narażać się na niebezpieczeństwo zarażenia się koronawirusem podczas wizyty w kinie. Dodatkowo dystrybutor z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że premiera na początku kwietnia nie jest najszczęśliwszym pomysłem – wyniki Box Office z pewnością byłyby o wiele skromniejsze od oczekiwań.

Nie czas umierać - obsada

W obsadzie nowego „Bonda” zobaczymy kilka postaci, które pojawiały się w poprzednich odsłonach przygód agenta 007. Christoph Waltz ponownie wcieli się w geniusza zbrodni Ernsta Stavro Blofelda, a Lea Seydoux w Madeleine Swann, która była „dziewczyną Bonda” w „Spectre”. Powrócą też oczywiście Ralph Fiennes jako M, Ben Whishaw jako Q i Naomie Harris jako Moneypenny. Nowymi twarzami w świecie Bonda będą postacie grane przez Ramiego Maleka („Bohemian Rhapsody”), Anę de Armas („Blade Runner 2049”), Lashanę Lynch („Kapitan Marvel”) i Billy’ego Magnussena („Wieczór gier”).

W „No Time To Die” Bond będzie jeździł elektrycznym Astonem Martinem i nosił okulary marki Barton Perreira, a na jego nadgarstku ponownie zagości zegarek Omega. Specjalną kolekcję z okazji premiery nowego Bonda przygotował też Swatch – zegarek tej marki będzie nosił wspomniany Q. Tytułowa piosenka to z kolei dzieło Billie Eilish.

Więcej o: