Co robić w domu, ale niekoniecznie produktywnego? Odpowiedź znajdziesz na strychu

Kto nie marzy o chwili relaksu ze starym zestawem klocków Lego? Kwarantanna to nie urlop, ale nie daj sobie wmówić, że musisz wykorzystać ten czas produktywnie. Możesz też... odpocząć i cofnąć się do dzieciństwa.

Cały świat żyje teraz koronawirusem. Ludzie zachowują od siebie dystans (i słusznie), a coraz więcej osób decyduje się na dobrowolną kwarantannę w ramach akcji #zostańwdomu. Powstają więc poradniki, listy zadań i inspiracje do aktywności nawet w tym pozornie bezproduktywnym okresie. Powinieneś go wykorzystać na usunięcie chwastów z ogródka, zdobycie nowych umiejętności albo wiedzy, nadrobienie braków z literatury XIX w. czy... stop!

A może by tak po prostu zająć się czymś, na co naprawdę ma się ochotę? I odpocząć po trudach pracy zdalnej zamiast być produktywnym? Możesz chociażby wejść na strych i odkurzyć pudełka ze starymi zestawami klocków Lego. Powrót do twojego dzieciństwa będzie jeszcze lepszy, jeśli możesz zrobić to ze swoim dzieckiem. Dzisiejsze "układanki" z Danii wyglądają zupełnie inaczej. A kiedyś?

Retroklocki są dziś w cenie. Jak (prawie) wszystko z lat 80. i 90.Retroklocki są dziś w cenie. Jak (prawie) wszystko z lat 80. i 90. fot. Znaneklocki.pl

"Kiedyś to były czasy!"

Gdyby kiedyś nie było czasów, to nie powstawałyby teraz takie sklepy jak Znaneklocki.pl, w których można kupić zestawy Lego, o których z pewnością już zapomniałeś. A może właśnie świetnie je pamiętasz? My, tworząc tę galerię, nie mogliśmy oderwać się od zdjęć. "O, od tego zaczynałem!", "Rety, to były moje ulubione klocki.", "W tych zawsze układałem inną fabułę. Nie znudziły mi się przez kilka lat" - przekrzykiwaliśmy się.

Klocki Lego, jakie dziś znamy, obecne są z nami od 1958 r. Co prawda duńska firma rozpoczęła swoją działalność już 9 lat wcześniej, ale rok 1958 jest o tyle istotny, że to właśnie wtedy opatentowano sposób trwałego łączenia klocków, co umożliwiło budowanie naprawdę imponujących konstrukcji. W dodatku mieszanych, bo nawet zestawy z 1958 r. można mieszać ze współczesnymi - klocki powinny do siebie pasować. Zaczekać musieliśmy jeszcze tylko na słynnego ludzika Lego (minifigurkę), który powstał dopiero w 1978 r.

Stwierdzenie, że klocki Lego są jak wino i z biegiem lat zyskują na wartości, nie jest na wyrost. Rosyjscy ekonomiści wykazali w swoich badaniach, że plastikowe klocuszki mogą być lepszym środkiem lokowania kapitału od... złota czy akcji. Z prostego powodu - standardowe czynniki ryzyka nie dotyczą zabawek. No i ta unikatowość! Każdego roku oferta Lego składa się w przynajmniej 60% z nowości.

Statek Skull's Eye Schooner, czyli jeden z najbardziej poszukiwanych dziś zestawów LegoStatek Skull's Eye Schooner, czyli jeden z najbardziej poszukiwanych dziś zestawów Lego fot. materiały prasowe

Poza tym, choć nowe zestawy są świetne i bardzo szczegółowe, to nie wzbudzają takiego sentymentu jak te z lat 80. czy 90. - dzisiaj już ciężko dostępne unikaty. Ceny niektórych statków z pirackich kolekcji dobijają do 2 tys. zł! A to przecież "tylko" kilka(set) plastikowych klocków... Nostalgia swoje kosztuje, ale zdarza się, że nawet współczesne zestawy, takie jak chociażby replika Bugatti Chiron w skali 1:8, potrafią być wyceniane na podobne kwoty.

Które zestawy pamiętacie i złożylibyście je chętnie jeszcze raz? Nieważne czy sami, czy ze swoim potomstwem. Układanie klocków Lego to przecież świetna rozrywka nawet dla dużych dzieci. A kiedy będzie na to lepszy czas, jeśli nie w trakcie kwarantanny?

Więcej o: