W polskich miastach stanęły "maseczkomaty"

Żeby spełnić wymogi najnowszego rozporządzenia dotyczącego zachowania w przestrzeni publicznej nie trzeba stać w kolejce do sklepu ani czekać na przesyłkę ze sklepu internetowego.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że każdy, kto od 16 kwietnia będzie chciał opuścić swój dom lub mieszkanie, będzie musiał zakryć twarz maseczką. I nawet jeśli pojawiły się wątpliwości dotyczące legalności tego przepisu, to trudno dyskutować z jego sensem. Maseczkę materiałową można wykonać samemu lub kupić – niestety druga z tych opcji oznacza konieczność często nie tak krótkiego spędzenia czasu w kolejce do sklepu lub apteki.

Nie dziwi zatem, że ktoś wpadł na pomysł sprzedaży tego pożądanego towaru w inny sposób. W kiku polskich miastach pojawiły się bowiem „maseczkomaty” - na razie zauważono je w Warszawie (przy ulicy Mozarta i Wołoskiej) oraz w Krakowie (przy pętli tramwajowej w Bronowicach). W maszynach można kupić nie tylko maseczki (te zostały wycenione na 8,80 zł), ale również antybakteryjny żel do rąk (5,90 zł za trzy saszetki lub 13 zł za buteleczkę) oraz rękawiczki ochronne (2,50 zł). Wszystkie wymienione przedmioty są opatrzone logiem firmy Bio Labs. W automacie nie można płacić gotówką – maszyny zostały wyposażone wyłącznie w terminale do płatności zbliżeniowych, co w obecnej sytuacji wydaje się jedynym słusznym posunięciem.

Automat z maseczkami na koronawirusa przy ul. WołoskiejAutomat z maseczkami na koronawirusa przy ul. Wołoskiej Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Obecne obostrzenia i ograniczenia wprowadzone przez rząd pierwotnie miały obowiązywać do 12 kwietnia, ale kilka dni temu ogłoszono, że termin zostaje wydłużony o kolejny tydzień. Przemieszczanie się jest dopuszczalne jedynie w konkretnych przypadkach – możemy udać się do pracy, na zakupy lub poruszać się w „ważnym celu”.

Więcej o:
Komentarze (4)
W polskich miastach stanęły "maseczkomaty"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Norbercik

    Oceniono 1 raz 1

    W aptece w Grójcu,na ul.Bankowej jednorazowe maseczki kosztują 2,50 zł,wielokrotnego użytku 5 zł.Najbardziej skażona mieścina,to Grójec i Nowe Miasto.Skąd te chore ceny,nawet po 10 zł w kiosku,we wsi Błędów.W Biedronkach,5 par rękawiczek kosztuje 4zł.Płatność tylko kartą?Idiotyzm.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX