Polskie Doritosy z gorszym składem niż na Zachodzie?

Miłośnicy zarówno słodkich, jak i słonych przekąsek mają spory problem, gdy chcą nabyć produkty, które nie zawierają oleju palmowego. Niestety wejście chipsów Doritos na polski rynek nie poprawia sytuacji.

Produkowane przez koncern PepsiCo Doritosy to jedne z najpopularniejszych chipsów na świecie. Można je kupić w kilkudziesięciu krajach na świecie, a sama marka jest znana także ze swojej komunikacji - jej pomysłowe reklamy wielokrotnie były emitowane w przerwie meczu o SuperBowl. Teraz koncern zdecydował się wprowadzić Doritosy do Polski. Niestety Polacy nie dostaną takich samych chipsów, jak zachodni konsumenci.

Doritos, które możemy kupić chociażby w Wielkiej Brytanii, w składzie zawierają pełne ziarna kukurydzy oraz olej słonecznikowy i rzepakowy. Tego samego nie można jednak powiedzieć o ich odpowiedniku na rynek polski, który powstaje z użyciem oleju palmowego, powszechnie uważanego za mniej zdrowy. Zmiany w składzie oznaczają rzecz jasna również zmiany w smaku. W internecie nie brakuje głosów ludzi, którzy mieli okazję spróbować Doritosów z zachodniej i polskiej dystrybucji. Zgodnie twierdzą, że te pierwsze smakują zdecydowanie lepiej.

Dlaczego producenci żywności tak często decydują się na zastąpienie składników lepszych gorszymi? Oni sami zazwyczaj tłumaczą się specyfiką rynku i chęcią “dostosowania się do nawyków konsumentów”. Nie jesteśmy co prawda przekonani, że do nawyków Polaków należy spożywanie jedzenia gorszej jakości, ale nawet jeśli tak jest to szkoda, że jego producenci często decydują się dostosowywać do gustów, zamiast spróbować je kształtować.

Producent Doritosów ewidentnie celuje w młodego smakosza słonych przekąsek, o czym świadczy współpraca z raperem Żabsonem. Chipsy te pojawiają się w klipie do utworu “Trapollo”.

 
Więcej o: