Najlepsze CV, jakie kiedykolwiek stworzyłeś

Najlepsze CV

Najlepsze CV (Getty Images)

Jak stworzyć dobre CV? Odpowiedź na to pytanie chce znać każda osoba, która szuka pracy. Zanim jednak zabierzesz się za szlifowanie papieru, zadbaj o swój wizerunek w sieci.

Bo jeśli myślisz, że rekruter zapozna się tylko z nadesłanym dokumentem, jesteś w błędzie. On chce najlepiej ocenić i poznać petenta – zwłaszcza tego ubiegającego się o stanowisko menedżerskie lub specjalistyczne. – Jako rekruterzy przykładamy uwagę do sprawdzania kandydata na różnych polach, m.in. w mediach społecznościowych czy na portalach zawodowych, takich jak Goldenline czy LinkedIn – mówi Izabela Pawlak, doradca HR, rekruter, psycholog i trener. Dodaje, że CV to nie jest to jedyne źródło, z którego rekruterzy czerpią wiedzę o potencjalnym pracowniku.

Rekruter może też skontaktować się bezpośrednio z tobą, nawet jeśli nie wysyłałeś nigdzie CV. Dla przykładu firma Make my mind zajmuje się głównie wyszukiwaniem specjalistów z branży IT. – Rynek pracownika, o którym często mówi się w mediach, dotyczy szczególnie branży IT – zauważa Paulina Kacprzak, która pracuje jako kierownik zespołu rekrutacyjnego specjalistów w tym sektorze. – Pomocnym narzędziem w rekrutacji specjalistów IT są media społecznościowe, a w szczególności LinkedIn. Także w innych branżach LinkedIn stał się miejscem, w którym pracodawcy, HR managerowie czy rekruterzy poszukują potencjalnych kandydatów do pracy – mówi.

Chcesz, aby firmy mogły się z tobą skontaktować? Załóż i uzupełnij profile na LinkedIn i Goldenline, bo to twoje wirtualne CV. Możesz zaznaczyć w serwisach, że jesteś otwarty na nowe propozycje pracy. Dzięki temu rekruterzy będą wiedzieć, że mogą się odezwać. Ale wracając do CV…

Najczęściej popełniane błędy…

Warto stworzyć CV za pomocą nowoczesnego narzędzia (patrz na dole strony). Ale narzędzie to jedno, a wiedza, jak przygotować dokument – drugie. Poprosiliśmy specjalistów o wskazanie często popełnianych błędów. Co utrudnia im pracę i czego kandydaci zdają się nie rozumieć?

Pierwszy błąd: CV w formacie innym niż PDF. – CV przesyłane są np. w formacie.doc, a taki dokument może wyglądać inaczej na komputerze kandydata niż na komputerze rekrutera. Dla nas często takie dokumenty są nieczytelne – mówi Kacprzak. Drugi błąd: kandydaci podają w CV, że mają żonę/męża, ile mają lat itp. A tymczasem każdy rekruter zdaje sobie sprawę, że Kodeks pracy zabrania dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, stan cywilny, wyznanie, orientację seksualną czy narodowość. – Zamieszczanie takich informacji w CV jest po prostu niepotrzebne – mówi ekspertka z Make my mind.

Kolejna kwestia: zdjęcia. Ogólnie są one wymagane. Kiedy jednak decydujesz się na dołączenie zdjęcia, zadbaj, aby było formalne, nie zaś przedstawiające cię z drinkiem na wakacjach. Ty mogłeś mieć wtedy dobry humor, ale nie licz, że będzie go miał rekruter, który otrzyma takie CV.

Dalej: doświadczenie zawodowe. Niektórzy za szeroko opisują to, co robili w poprzednich latach, sięgając do prac wykonywanych np. 20 lat temu. Inni wręcz przeciwnie – traktują doświadczenie jako spis dat i nazw stanowisk. – Rekruterowi zależy na zapoznaniu się z choć kilkuzdaniowymi opisami obowiązków. W końcu w firmie X stanowisko specjalisty ds. obsługi klienta będzie cechować się czymś innym niż tak samo brzmiąca profesja w firmie Y – mówi Pawlak.

Wielu pracodawców oczekuje dziś znajomości języka angielskiego. Ale tutaj pojawia się kolejny błąd, często popełniany przez kandydatów. W CV wpisują np. „j. angielski – komunikatywny”, co tak naprawdę niewiele mówi. Dla jednej osoby taka wzmianka może oznaczać, że jesteś w stanie powiedzieć niewiele więcej niż „My name is Janek”, a dla innych, że potrafisz płynnie rozmawiać i używać języka do celów zawodowych. „Posługuj się europejską skalą, której wytyczne są uniwersalne dla wielu państw. Wskazuj na konkrety, czarno na białym, np. angielski B2 lub C1” – radzi Pawlak.

…I te popełniane rzadziej

Są jeszcze mniej rażące błędy, których warto uniknąć. Pierwszy to złe wykorzystanie przestrzeni w CV. – Jednym z częstszych mankamentów w tym zakresie jest np. nadawanie wielkich tytułów „Curriculum Vitae” na środku dokumentu – zauważa Pawlak. I od razu pyta: po co? W ten sposób ludzie oznaczali CV kilkanaście lat temu, ale obecnie, kiedy ktoś prosi o twoje CV lub gdy aplikujesz na ofertę pracy przez internet, osoba po drugiej stronie naprawdę doskonale wie, że prześlesz jej CV, nie zaś przepis na szarlotkę.

Zamiast tej frazy na samej górze dokumentu umieść imię i nazwisko, zajmowane stanowisko oraz w kilku zdaniach opisz swój profil zawodowy. – To powie rekruterowi o wiele więcej niż oczywisty tytuł – dodaje specjalistka.

Swoje doświadczenie zapisuj w następujący sposób: od aktualnego do najstarszego. A kiedy aplikujesz na stanowisko, gdzie doceniana jest kreatywność czy indywidualizm, postaraj się jakoś wyróżnić.– Przykładowo: agencje marketingowe poszukują osób, które wykazują się dużą kreatywnością. Tworzenie oryginalnego CV jest jak najbardziej dla tej branży wskazane – mówi Kacprzak. I nie zapomnij dodać swojego portfolio z projektami, które udało ci się już zrealizować.

Narzędzia internetowe do tworzenia CV

Umożliwiają przygotowanie dokumentu oryginalnego, przynajmniej graficznie. – Polecam bezpłatną Canvę. Sporo niespotykanych wzorów, które można w dowolny sposób edytować – radzi Kacprzak. Element graficzny premium kosztuje dolara za sztukę. Visme jest natomiast banalny w obsłudze. Za darmo dostęp do wybranych szablonów i możliwości zapisu jako JPG/PNG. Za 10 dol. masz więcej szablonów i możliwość zapisu w formacie PDF. Jest jeszcze Vizualize, czyli interaktywne CV, np. na podstawie profilu z LinkedIn, dostępne online (w formie linka). Za 19 dol. możesz pobierać dokumenty. 

A może CV formie wideo?

Animacje z płynącymi literami są popularną formą prezentacji treści w sieci. Możesz też nagrać po prostu siebie. To fajne pomysły na CV. Są do tego specjalne witryny. W darmowym CV One wpisujesz tekst, który będzie przewijał się na twoim monitorze-prompterze.I nagrywasz się tak długo, aż stworzysz satysfakcjonującą wersję autoprezentacji. Film przechowujesz w serwisie: potencjalnemu pracodawcy wysyłasz link.

Podobną funkcjonalność ma EasyPrompter, ale filmy można umieszczać np. na YouTubie.Wersja płatna (od 10 dol. za miesiąc) pozwala na pracę offline i zapisywanie dowolnej liczby tekstów (skryptów). Ma też więcej funkcji dotyczących edycji filmów; twoja przemowa może być atrakcyjną reklamą.

Biteable to już nie prompter, a „najprostszy wideoedytor na świecie”. Pozwala na tworzenie tych popularnych (np. na Fejsie) animacji z płynącymi zdaniami. Rozbudowane możliwości edycji. Za wersję płatną (od 29 dol./m-c): możliwość pobrania, dostęp do 85 tys. klipów, które można wykorzystać, i brak znaku wodnego.

Kiedy ukończysz swoje CV, nie zapomnij ocenić je krytycznym okiem, zadając proste pytanie: Czy gdybyś otrzymał takie CV na swoją skrzynkę mailową, chciałbyś spotkać się z jego autorem?

Zobacz także
  • Kreski kokainy na szkle (fot. Zxc/Wikimedia commons/public domain) Angielskie miasto zostało "kokainową stolicą Europy"
  • Renault ZOE w trakcie ładowania w Tarasach Zamkowych w Lublinie Czy da się pojechać w trasę elektrykiem?
  • Swatch prezentuje kolekcję na wiosnę i lato 2019 Swatch pokazał kolekcję na wiosnę i lato 2019

Polecamy