Nasza Planeta - przyrodniczy serial Netflixa

Brakowało wam dobrych filmów przyrodniczych na Netfliksie? Od dziś dostępny jest 8-odcinkowy serial "Nasza planeta". Za produkcją stoi sam sir David Atteborough. W polskiej wersji - trzeba przyznać Netflix stanął na wysokości zadania - czyta Krystyna Czubówna.

600 członków ekipy, 4 lata pracy, ponad 3,5 tysiąca dni zdjęciowych w 50 krajach i powstało tylko 8 odcinków! Czyli dostajemy tylko to co najlepsze. Nie dziwi to, bo za produkcję odpowiada ten sam zespól, co za wielokrotnie nagradzany program ”Paneta Ziemia”

„Naszą planetę” nakręcono we współpracy z WWF, a dzięki najnowszej technice, po raz pierwszy możemy podziwiać zapierające dech w piersiach ujęcia dziewiczych zakątków Ziemi i żyjących tam (jeszcze) zwierząt. Serial poświęcony jest niezwykłej różnorodności siedlisk przyrodniczych na całym świecie: od odległego arktycznego pustkowia i tajemniczych głębi oceanów aż po rozległe krajobrazy Afryki i tętniące życiem dżungle Ameryki Południowej.

Wargacz może dorastać do 1 m i jestjednym z strażników 'lasu' wodorostów. Wielkie zęby i twarde 'wargi' pozwalają mu żywić się jeżowcami. Park Narodowy Channel Islands, KaliforniaWargacz może dorastać do 1 m i jestjednym z strażników 'lasu' wodorostów. Wielkie zęby i twarde 'wargi' pozwalają mu żywić się jeżowcami. Park Narodowy Channel Islands, Kalifornia Jeff Hester/Silverback/Netflix

 Są niesamowite ujęcia (4K naprawdę robi wrażenie), jest też akcja, suspens i emocje, znane raczej z filmów fabularnych. Tu mamy jednak dokument pełną gębą. Choć czasami aż trudno uwierzyć, że to nie są efekty komputerowe! No i – last, but not least – w polskiej wersji czyta Krystyna Czubówna. A wiadomo, że bez niej każdy film przyrodniczy natychmiast traci.

Więcej o: