Naprawdę jest taki zawód: Art concierge

Igor Bloch - art concierge Hotelu Europejskiego

Igor Bloch - art concierge Hotelu Europejskiego (RAFFLES HOTEL EUROPEJSKI)

Po odrestaurowaniu Hotelu Europejskiego pojawiło się w nim nowe stanowisko - art concierge. Igor Bloch przekonuje, że to nie jest wymyślony zawód, ale prawdziwa praca, na którą czasami nie wystarcza 8 godzin w ciągu dnia.

W jakim muzeum sztuki był pan ostatnio?

Niedawno odbył się Warsaw Gallery Weekend, czyli największe wydarzenie na warszawskim rynku sztuki. Wydarzenie to ma miejsce raz do roku, w jeden weekend września. Co roku do Warsaw Gallery Weekend dołączają również instytucje publiczne, a hotel Raffles Europejski stara się być partnerem sąsiadujących z nim galerii sztuki. Ostatnio zwiedzałem wystawę „Co po Cybisie?” w Zachęcie i po raz kolejny odwiedziłem również „Dziary” Maurycego Gomulickiego – artysty z kolekcji sztuki Hotelu Europejskiego. Staram się przede wszystkim śledzić wystawy twórców, których dzieła znajdują się w kolekcji.

Na jakie wystawy warto chodzić pana zdaniem?

Namawiam naszych gości do chodzenia na wystawy polskiej sztuki współczesnej. Zarówno w instytucjach najważniejszych, publicznych, takich jak Zachęta czy Muzeum Sztuki Nowoczesnej, jak i w dość sporej liczbie warszawskich prywatnych galerii, których jest aktualnie ponad 20.

Czy do sztuki można przekonać każdego?

Może zabrzmi to pesymistycznie, ale obawiam się, że nie. Nie potrafię zachęcić do niej każdego, ale wierzę, że niektóre dzieła sztuki mogą się obronić same. Zdarza się, że potrzebują do tego pomocy.

I od tej pomocy właśnie jest art concierge?

Moje codzienne zajęcia to tak naprawdę mieszanka przeróżnych spotkań – czy to z gośćmi hotelu, czy też z osobami, które chcą zobaczyć kolekcję - i pracy administracyjnej związanej z inwentaryzacją kolekcji. W obiekcie jest prawie 500 dzieł sztuki, a każde z nich musi mieć założoną kartę stanu zachowania.

Czy na oprowadzanie po kolekcji może przyjść ktoś z ulicy, czy trzeba być zameldowanym w hotelu?

Raz na kwartał planujemy organizować dla warszawiaków spotkania wokół kolekcji, o których będziemy informować w mediach społecznościowych. Na takie oprowadzanie w niewielkich grupach będzie można się bezpłatnie zapisać. Nie jesteśmy jednak muzeum, ani galerią i naszym priorytetem jest, aby to doświadczenie było zarezerwowane na co dzień dla naszych gości.

Jak wygląda i ile trwa taki „spacer” po hotelu?

Proponuję zazwyczaj, żeby była to jedna godzina. Oprowadzanie zaczyna się od kawy w lobby i od opowieści o tym, jak ta kolekcja powstawała, dlatego że jest to projekt unikatowy nie tylko na rynku hotelarskim, ale także w świecie sztuki. To nie są prace dekoracyjne, tylko dzieła sztuki współczesnej klasy muzealnej. Następnym krokiem jest oglądanie obiektów w przestrzeniach wspólnych i tych znajdujących się w pokojach. Dla bardziej zainteresowanych sztuką gości jest przewidziane także wyjście do galerii czy też do atelier konkretnego artysty. Spotkania ze sztuką są jeszcze bardziej wyjątkowe, kiedy możemy poznać jej twórców.

W każdym pokoju jest ten sam zestaw prac?

Zazwyczaj jest to kilka dzieł, ale nigdy się nie powtarzają. Kolekcja obejmuje prawie 500 prac, a to sprawia, że każdy pokój hotelowy jest unikatowy.

Raffles Europejski Warsaw, Apartament Prezydencki, Szymon Szewczyk, Tag 8, 2015Raffles Europejski Warsaw, Apartament Prezydencki, Szymon Szewczyk, Tag 8, 2015 fot. Raffles Europejski Warsaw

Według jakiego klucza była tworzona kolekcja?

Jestem kustoszem tej kolekcji, nie brałem udziału w wyborze konkretnych prac. Obiekty wybierali właściciele hotelu, przede wszystkim pani Vera Michalski-Hoffmann oraz pani Kasia Michalski wspólnie z kuratorkami, czyli Barbarą Piwowarską i Andą Rottenberg. Ich wspólny projekt to niezwykle dobry i reprezentatywny zbiór polskiej sztuki współczesnej, a w szczególności prac artystów warszawskich.

O jakim zawodzie marzył pan jako dziecko? Przecież nie o byciu art concierge’em.

Oczywiście jako dziecko nie zdawałem sobie nawet sprawy, że istnieje taki zawód. Miałem taki okres, w którym marzyłem, żeby zostać malarzem. To się nie spełniło, ale pamiętam spacery po Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Podczas jednego z nich babcia powiedziała mi, że jak będę chciał być malarzem, to właśnie tu będę studiował w Akademii Sztuk Pięknych. I rzeczywiście tam studiowałem, ale historię sztuki, a nie malarstwo.

Czy art concierge’em może zostać każdy?

Jest nas tak mało, że trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. W sieci 12 hoteli Raffles jest zaledwie dwóch art concierge’y. Zarówno ja, jak i Julie Eugène z Le Royal Monceau Raffles w Paryżu jesteśmy historykami sztuki, więc myślę, że to powinno być regułą.

To w Polsce jest pan jedynym art concierge’em?

Wydaje mi się, że w Noble Banku pracuje pani art concierge, która doradza klientom wybór sztuki współczesnej pod kątem inwestycyjnym, natomiast o innych osobach z tej branży nie mam informacji.

Jaka jest geneza tego zawodu?

To nowe, wyjątkowe stanowisko w hotelarstwie. Nazwę „art concierge” wymyślił Philippe Starck, czyli francuski designer, architekt, który dokonywał restauracji hotelu Le Royal Monceau w Paryżu. To właśnie on wyszedł z propozycją, że skoro w hotelu znajduje się kolekcja fotografii, to warto powołać stanowisko art concierge’a, który będzie kustoszem kolekcji, a jednocześnie tak, jak concierge, będzie pełnił opiekuńczą funkcję wobec gości zainteresowanych poznawaniem sztuki.

Jakie umiejętności są najważniejsze w tej pracy?

Z moich obserwacji, pracy w hotelu, ale również z pracy z ludźmi, którzy interesują się sztuką, widzę, że bardzo ważne jest to, żeby słuchać swoich rozmówców. Historycy sztuki bardzo szybko zaczynają myśleć kalkami, a często osoby przychodzące z zewnątrz są w stanie powiedzieć coś niezwykle ciekawego o sztuce, rzucić nowe światło na daną pracę albo zwrócić uwagę na jej zupełnie inny kontekst. Trzeba też umieć opowiadać, bo sztuka współczesna jest dość zawiła i kryje w sobie wiele historii, które nie zawsze są widoczne gołym okiem. Jak mawiają profesorowie historii sztuki – “widzisz to, co wiesz”.

Raffles Europejski Warsaw, Apartament Raffles, Maurycy Gomulicki, Warszawska Syrenka, 2013/2018Raffles Europejski Warsaw, Apartament Raffles, Maurycy Gomulicki, Warszawska Syrenka, 2013/2018 fot. Raffles Europejski Warsaw

Co jest dla pana najtrudniejsze w pracy?

Bardzo lubię tę pracę, ale najtrudniej jest pogodzić wszystko w ciągu ośmiu godzin. To się najczęściej nie udaje i wtedy pozostaje mi przedłużenie godzin pracy.

Od kogo uczył się pan „fachu”?

Bardzo dużo uczę się w hotelu od moich starszych kolegów z branży hotelarskiej. Z wykształcenia jestem historykiem sztuki i myślę, że najwięcej nauczyłem się jednak od moich profesorów. Jednym z tych profesorów była właśnie kuratorka kolekcji sztuki Hotelu Europejskiego, czyli Anda Rottenberg, która ukształtowała zarówno moje myślenie o polskiej sztuce, jak i prawdopodobnie całego młodego pokolenia polskich historyków sztuki.

W jaki sposób zdobył pan tę pracę?

Wcześniej pracowałem w domu aukcyjnym, miałem jednak potrzebę zmiany środowiska. Przeczytałem artykuł o hotelu, który miał się wkrótce otworzyć, a w nim pojawiła się wzmianka, że w Hotelu Europejskim przy Krakowskim Przedmieściu będzie art concierge, który zostanie opiekunem kolekcji i będzie oprowadzać gości zarówno po kolekcji, jak i po wystawach sztuki nowoczesnej w Warszawie. Odruchowo zacząłem szukać takiego stanowiska w sieci – nie znalazłem, więc spontanicznie wysłałem zgłoszenie do hotelu.

Co podoba się panu najbardziej w tym zajęciu?

Wydaje mi się, że kontakt z gośćmi, ponieważ są to niezwykle ciekawe osoby. Z Polski, ale także z zagranicy.

Często ma pan okazje do poznawania ludzi na zagranicznych wernisażach?

Tak, całkiem niedawno byłem na otwarciu wystawy polskiej rzeźbiarki Wandy Czełkowskiej w Galerie Thaddaeus Ropac w Londynie. Teraz lecę tam znowu na targi sztuki Frieze.

Jak wypadają polskie dzieła w porównaniu z zagranicznymi?

Coraz częściej są doceniane. Wychodzimy powoli z sytuacji, w której przez wiele lat sztuka z Europy Wschodniej, ale też Ameryki Łacińskiej, Azji czy Afryki była marginalizowana przez Zachód. To się w tej chwili zmienia. Kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt lat temu zachodni marchandzi zaczęli odkrywać Europę Wschodnią traktowaną dotychczas jako orient. Pozycja polskich artystów i innych twórców z naszej części kontynentu bardzo rośnie. Ich niedocenianie wynika raczej z marginalizacji regionu, a nie z tego, że ich pracom czegokolwiek brakuje. W rzeczywistości są często o wiele ciekawsi od tych z Europy Zachodniej.

JACY ARTYŚCI TWORZĄ KOLEKCJĘ SZTUKI HOTELU EUROPEJSKIEGO W WARSZAWIE?

Kolekcja powstała z inicjatywy firmy H.E.S.A, będącej właścicielem Hotelu Europejskiego i całej nieruchomości, w której znajdują się hotel i biura. To prawie 500 dzieł sztuki współczesnej, reprezentowanych przez ponad 120 polskich artystów, z tego ponad 100 wciąż żyjących. Mowa o takich twórcach, jak: Leon Tarasewicz, Jarosław Fliciński, Wilhelm Sasnal, Maurycy Gomulicki, Monika Sosnowska, czy Włodzimierz Jan Zakrzewski. To kilka pokoleń polskich artystów - Hanna Rechowicz urodziła się w 1926 r., a Zuza Golińska w 1991 r. W znacznej mierze są to „prace gorące”, czyli powstałe w okresie restauracji hotelu (2013-2017). Kuratorkami kolekcji były Anda Rottenberg i Barbara Piwowarska.

Zobacz także
  • Jak się robi startupy w Afryce? Jak się robi start-upy w Afryce?
  • Wielki Mur Chiński to jedyna budowla widoczna z kosmosu - oto jedna z bzdur powtarzanych od lat. Mamy dla was 17 geograficznych ciekawostek, których zdecydowanie brakuje na lekcjach geografii. Idziemy o zakład, że parę razy się zdziwicie, a przynajmniej sięgniecie po atlas, żeby odszukać Togo, Filipiny czy Arabię Saudyjską. Wielki Mur Chiński wcale nie jest jedyną konstrukcją widzianą z kosmosu - używając tylko oczu (bez specjalistycznych narzędzi) spoza Ziemi bez problemu można zobaczyć np. świecące nocą miasta, a nawet autostrady. Co do samego Wielkiego Muru, to akurat jego zobaczenie jest stosunkowo trudne - to brązowa linia w brązowym terenie. By nieco ułatwić sprawę, w 2000 roku Brytyjczycy zbudowali w okolicy specjalny biały namiot. Airbnb organizuje wyprawę dookoła świata
  • Forum Romanum Rzym wprowadza nowe zakazy dla turystów. Zobacz, czego już nie można robić w Wiecznym Mieście
Komentarze (1)
Naprawdę jest taki zawód: Art concierge
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Czesia Wieruszewska

    0

    Moje dwukrotne wizyty w Hotelu Raffles i pozostawione w stanowisku Consierge prosby o kontakt ws oprowadzenia po kolekcji hotelu pozostaly bez odpowiedzi. Czekam wiec na anons w mediach spolecznosciowych o grupowym zwiedzaniu kolekcji sztuki hotelu.
    A przy okazji - wystawa w Zachecie, o ktorej wspomina sie w wywiadzie miala tytul “Co po Cybisie”

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy