Kto wymyślił wycieraczki samochodowe?

Jeden z pomysłów, gdy wycieraczki miały krótkie pióra - montaż trzech na jedną szybę.

Jeden z pomysłów, gdy wycieraczki miały krótkie pióra - montaż trzech na jedną szybę. (fot. Shutterstock.com)

Wymyśliła je kobieta, która nawet nie miała auta. Na swoim patencie jednak nie zarobiła ani centa. Wynalazca, który je udoskonalił, poświęcił życie, by dostać choć ułamek należnej mu fortuny. A w całej tej historii jest też mocny polski wątek. Muzyczny.

W 1902 r. Mary Anderson zwiedzała Nowy Jork. Jechała tramwajem, ale zimowa aura nie sprzyjała podziwianiu miasta. Padał śnieg i motorniczy co chwila otwierał okienko, by ręką zetrzeć z szyby biały puch ograniczający widoczność. Nowojorczycy byli już do tego przyzwyczajeni, ale dla mieszkanki Alabamy nieznośne zimno wdzierające się wraz ze śniegiem do tramwaju przy każdym otwarciu okienka było mocno irytujące. Zauważyła też, że kierowcy nielicznych jeszcze automobili radzą sobie, zatrzymując się co jakiś czas na poboczu i zrzucając śnieg z szyb. Rękami.


Mary jeszcze w tramwaju wyjęła notes i zaczęła szkicować rozwiązanie, które przyszło jej do głowy. Kilka miesięcy później po wielu próbach i eksperymentach miała gotowy projekt. Były to drewniane listwy z gumą przymocowane nad przednią szybą i poruszane ręcznie za pomocą dźwigni umieszczonej przy kierownicy. Według pomysłodawczyni latem całość można było zdemontować, aby mechanizm nie przeszkadzał – najwidoczniej w Alabamie latem deszcz nie padał, a w każdym razie nie były to ulewy. Mary nazwała swój wynalazek niezbyt wymyślnie – urządzeniem do czyszczenia szyb – i zgłosiła do urzędu patentowego. Stosowny dokument otrzymała 10 listopada 1903 r. i zaczęła szukać producenta, zwłaszcza wśród powstających jak grzyby po deszczu firm motoryzacyjnych. O dziwo, nie znalazła zainteresowanych.


W rodzinie pani Anderson do dziś, niczym relikwia, przechowywany jest list od kanadyjskiej firmy prawniczej zajmującej się sprzedażą praw licencyjnych, zaczynający się takimi słowami: „Szanowna Pani. Uprzejmie zawiadamiamy, że otrzymaliśmy Pani list dotyczący propozycji sprzedaży Pani patentu. W odpowiedzi z przykrością musimy stwierdzić, iż uważamy, że wynalazek ten nie przedstawia odpowiedniej wartości komercyjnej, która uzasadniałaby nasze zaangażowanie się w jego sprzedaż”.
Dziś wiemy, jak bardzo panowie się mylili. Inni bali się, że wycieraczki będą tylko rozpraszać kierowcę! Prawa patentowe Mary Anderson wygasły po 17 latach, a wynalazczyni nie zarobiła na tym ani centa.

Mary Anderson (1866-1953) była właścicielką rancza i winnicy w Kalifornii, później przeniosła się do Alabamy, gdzie dostała duży spadek po ciotce. Za część pieniędzy wybrała się do Nowego Jorku, gdzie wymyśliła wycieraczki do szyb. Jej patentu nikt nie kupił i wygasł w 1920 r., a dwa lata później Cadillac jako pierwszy zaczął standardowo montować wycieraczki w autach.

Polski geniusz

Wraz z boomem motoryzacyjnym potrzeba wyposażenia aut w wycieraczki stała się jednak oczywista i wielu wynalazców przedstawiało swoje autorskie koncepcje. Jak pisała jedna z ówczesnych gazet: „Wycieraczki są najczęściej udoskonalanym elementem samochodu przez wynalazców amatorów”. Jednym z nich był mieszkający w USA Polak – Józef Hofmann. On miał więcej szczęścia, gdyż jego wynalazkiem zainteresował się Ford i mechanicy z zakładu nawet zamontowali wycieraczki w modelu T należącym do naszego rodaka.


Hofmann nie był jednak anonimowym człowiekiem, ale powszechnie uwielbianym... muzykiem. Do Ameryki przybył, mając 11 lat, jako „cudowne dziecko” i „nowy Mozart”, w dziesięć tygodni dając 52 koncerty fortepianowe na przełomie 1887 i 1888 r. Miało być ich 80, ale turnée zakończył protest Nowojorskiego Towarzystwa Przeciwdziałania Okrucieństwu wobec Dzieci. Małemu Józkowi tylko przysporzyło to popularności, a bogaty biznesmen filantrop ufundował mu stypendium, które chłopak przeznaczył na dalsze zgłębianie nie tylko tajemnic fortepianu, ale też matematyki, chemii i fizyki. Wkrótce zaczął przedstawiać swoje wynalazki – pierwsze stricte muzyczne: przedłużki do pedałów fortepianu, do których ledwo sięgał, i regulowany stołek dla pianisty, czy nowy sposób mocowania klawiszy pozwalający uderzać w nie z mniejszą siłą, a więc dający więcej możliwości interpretacji (kupiony przez słynną firmę Steinway).


Na początku XX w. skonstruował na własny użytek automobil. Któregoś dnia wahadłowy ruch metronomu zainspirował go do stworzenia podobnie działających wycieraczek. Wszystkie swoje wynalazki zgłaszał do biura patentowego i wkrótce miał ich na koncie ponad 70. Nic dziwnego, że sam Thomas Edison namawiał go, by został „wynalazcą na pełny etat”.
Hofmann nie rzucił jednak muzyki. Za to zostawił żonę dla jednej ze swoich uczennic. Po pewnym czasie nowa małżonka zaczęła zdradzać objawy choroby psychicznej, a muzyk popadł w alkoholizm. Ostatnie lata spędził głównie w samotności, do końca pracując nad udoskonalaniem metod zapisu muzyki fortepianowej. Zmarł w Los Angeles w wieku 81 lat.

Józef Hofmann (1876-1957) przez wielu uważany był za najwybitniejszego pianistę swoich czasów. Zasłynął też jako wynalazcaJózef Hofmann (1876-1957) przez wielu uważany był za najwybitniejszego pianistę swoich czasów. Zasłynął też jako wynalazca fot. The International Piano Archives, University of Maryland,

Józef Hofmann (1876-1957) przez wielu uważany był za najwybitniejszego pianistę swoich czasów. Zasłynął też jako wynalazca. Na liście jego patentów są m.in. spinacz do papieru inspirowany kluczem wiolinowym, zderzaki sprężynowe, pneumatyczne amortyzatory, metoda regeneracji elektrod w akumulatorach, piec na ropę naftową, zegar elektryczny czy łódź motorowa.

 

Powieki jak wycieraczki oka

Znacznie gorzej potoczyło się życie innego wynalazcy, choć trzeba przyznać, że od początku miał pecha. Zaczęło się od ślubu. To jeszcze nie pech, ale w czasie nocy poślubnej inżynierowi Robertowi Kearnsowi wystrzelił w twarz korek od szampana. Uraz okazał się poważny – mężczyzna niemal całkowicie oślepł na jedno oko. Dekadę później, w 1963 r., przyczyniło się to do wynalezienia przez niego wycieraczek czasowych, które stały się jego... przekleństwem.


Pierwsze wycieraczki miały dwa tryby: włączone lub wyłączone. Kearns, prowadząc samochód w deszczu, czuł, że ich nieustanny ruch jest dla niego nie do zniesienia. Postanowił zainspirować się ludzkim okiem, które przecież też ma swoje „wycieraczki” – powieki. Nie mrugamy jednak bezustannie, ale co kilka sekund. Tak działały też wycieraczki Kearnsa, które opatentował w 1964 r., zamontował w swoim fordzie galaxie i pojechał wprost do Forda. Tam inżynierowie długo nie mogli nadziwić się wynalazkowi ani uwierzyć, że Kearns nie ma w kieszeni ukrytego guzika do zdalnego sterowania. Na zachwycie się skończyło, bo firma nie kupiła patentu.


Jakie było zdziwienie inżyniera, gdy po wielu latach, w 1976 r., rozmontował system wycieraczek w fabrycznym fordzie i odkrył, że jest tam opatentowany przez niego mechanizm! Co więcej, okazało się, że większość firm motoryzacyjnych od lat stosuje jego rozwiązanie. Wstąpił na drogę sądową przeciw Fordowi, Chryslerowi i 25 innym producentom. Walczył o swoje prawa latami. W tym czasie odeszła od niego żona, a on sam trafił do zakładu psychiatrycznego. Pozwalniał prawników, chcąc samemu wszystkiego dopilnować, ale tonął w morzu pism sądowych. Ostatecznie Ford wypłacił mu 10,1 mln dol., gdy zobowiązał się nie wnosić dalszych roszczeń (a walczył o 395 mln). Chryslera pozwał o 325 mln, ale wygrał 30 mln, i to dopiero w 1995 r. Zmarł 10 lat później na nowotwór mózgu.

Greg Kinnear jako Robert Kearns w filmie 'Przebłysk geniuszu' (Flash of Genius, 2008)Greg Kinnear jako Robert Kearns w filmie 'Przebłysk geniuszu' (Flash of Genius, 2008) fot. Archives du 7e Art/Universal Pic

Robert Kearns (1927-2005) był inżynierem z Detroit. W 1964 r. wynalazł używane dziś wycieraczki czasowe, ale jego patent został bezprawnie wykorzystany przez producentów aut. Resztę życia spędził, dochodząc swych praw. O jego wynalazku i prawniczych zmaganiach powstał w 2008 r. film „Przebłysk geniuszu”.
Zobacz także
  • Unold 58915, 48040 i Sam Cook PSC-20, PSC-30 Zdrowe gotowanie z nowoczesnym AGD
  • Tysiąc dolarów za obejrzenie wszystkich filmów Marvela
  • Miasto staje się smart Miasto staje się smart
Komentarze (1)
Kto wymyślił wycieraczki samochodowe?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    dr.eames

    0

    Jak w dzisiejszych czasach przekonać potencjalnych inwestorów do rewolucyjnych rozwiązań technicznych nie będąc fachowcem w konkretnej dziedzinie? Obawiam się że i dziś nie jest łatwo zaistnieć genialnemu wynalazcy, szczególnie w naszych realiach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy