W czym by się tu podszkolić? Kilka słów o studiach podyplomowych

Ważne jest to, żeby samemu zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy, a gdzie chcemy się znaleźć

Ważne jest to, żeby samemu zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy, a gdzie chcemy się znaleźć (fot. Shutterstock)

Ręka w górę, kto kończąc szkołę, myślał, że teraz będzie z górki. Że koniec z kuciem, egzaminami, ciągłym siedzeniem w podręcznikach. Że teraz to już tylko praca, kariera i kasa. Śmieszne, nie?

Pewnie są zawody, w których nie musisz się niczego nowego uczyć. Ale to raczej nie są ciekawe, fajne i dające spełnienie profesje. Nawet jeśli jesteś „zawodowym dziedzicem”, a twoje jedyne zajęcie polega na wydawaniu ogromnych pieniędzy, to od czasu do czasu musisz nauczyć się wydawać je na nowe i ekscytujące sposoby. Reszta z nas nie zajdzie w życiu daleko bez ciągłej nauki. Tylko jak uczyć się skutecznie, sprawnie i z zyskiem dla kariery?

– To, że warto inwestować w siebie, nie podlega w ogóle dyskusji, ale warto to robić mądrze – mówi Michał Piątkowski, partner w firmie Ready to Jump zajmującej się doradztwem w rozwoju kariery i szkoleniami.

To szczególnie ważne teraz, w XXI w. Pamiętaj, nie ścigasz się już tylko ze swoimi kolegami. W tym wyścigu startuje dziś jeszcze jeden zawodnik, który nie jest człowiekiem. Profesje, które kiedyś zupełnie nie obawiały się robotyzacji czy informatyzacji, coraz szybciej się „wyludniają”. Autonomiczne samochody skasują w ciągu najbliższych kilkunastu lat miejsca pracy kierowców. Komputerowe algorytmy już dziś piszą pozwy sądowe, które dotąd były stałym źródłem dochodu prawników. Google Translate działa na nerwy tłumaczom, a notki giełdowe czy krótkie informacje sportowe zamiast dziennikarzy piszą sztuczne inteligencje. Nawet na sali operacyjnej obok chirurga coraz częściej stoi mechaniczne ramię.

W czym by się tu podszkolić? Kilka słów o studiach podyplomowychW czym by się tu podszkolić? Kilka słów o studiach podyplomowych fot. Shutterstock

Być lepszym od maszyny

– Warto pamiętać o rozwoju własnych kompetencji miękkich, takich jak wywieranie wpływu, argumentacja, współpraca czy budowanie relacji – mówi Piątkowski. – Nasz pracodawca niekoniecznie musi dostrzegać to, że są nam potrzebne, ale warto o nich pamiętać. Maszyny nie dają sobie z nimi rady, więc rozwinięcie tych kompetencji może nam dać komfort psychiczny. One jeszcze bardzo długo będą w cenie i mogą stanowić różnicę między tymi, dla których znajdzie się miejsce na rynku pracy, i tymi, dla których tego miejsca nie będzie.

Ale, oczywiście, umiejętności miękkie to nie wszystko. W każdej pracy warto też utrzymywać na odpowiednim poziomie swoje umiejętności techniczne. Oczywiście warto czytać prasę branżową i wypatrywać trendów, ale bezcenne są tutaj ogłoszenia o pracy. Monitoruj to, jakie są wymagania pracodawców szukających ludzi na stanowiska podobne do twojego albo na takie, na jakie miałbyś ochotę. Zwracaj zwłaszcza uwagę na wymagania: czy zaczyna się w nich pojawiać certyfikat, którego ci brakuje? Warto się o niego zatroszczyć, bo coś, co dziś jest przydatne i daje ci na rynku pracy przewagę, jutro może okazać się wymogiem do znalezienia jakiegokolwiek zatrudnienia. To niestety wyścig bez mety.

– Ważne jest to, żeby samemu zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy, a gdzie chcemy się znaleźć - dodaje Piątkowski. - Kiedy wiemy, jaki mamy cel, jak ma się rozwijać nasza kariera, możemy ułożyć plan. Jak uzupełnić luki, które mamy, żeby móc aplikować na interesujące nas stanowiska. Z drugiej strony możemy taki plan układać nie pod kątem konkretnych stanowisk, a tego, jakie mamy naturalne talenty.

Mniej więcej 10 lat temu naukowcy Instytutu Gallupa podczas badania Strengths Based Leadership przeanalizowali ponad milion zespołów pracowników, od sprzątaczek po bankierów, i przeprowadzili 20 tysięcy wywiadów z liderami. Do tego dorzucili jeszcze bazę danych zawierającą ankiety wypełniane przez 50 lat przez przywódców największych organizacji świata. Wynik? Badacze doszli do wniosku, że każdy z nas ma pięć kluczowych talentów ze zbioru, który liczy łącznie 34 umiejętności, takie jak komunikacja, wytrwałość,  przywództwo czy empatia. Można powiedzieć, że to nasze wrodzone umiejętności. Te, do których mamy naturalne predyspozycje. I, zdaniem badaczy i wielu doradców, to na rozwoju umiejętności, do których i tak mamy smykałkę, powinniśmy się skupiać.

– Jeśli będziemy inwestować czas i energię w nasze słabe strony, w obszary, do których nie mamy naturalnego talentu, to oczywiście możemy stawać się coraz lepsi, ale nie dojdziemy nigdy do poziomu eksperta, który ma w danej dziedzinie wrodzony talent - tłumaczy Piątkowski. – Inwestując w swoje talenty, możemy osiągnąć bardzo wysoki poziom kompetencji i będziemy cenieni na rynku.

Najważniejsze jest to, żeby nasz rozwój nie był chaotyczny. Plan to podstawa.Najważniejsze jest to, żeby nasz rozwój nie był chaotyczny. Plan to podstawa. Robert Nicholas / Getty Images

100 tys. zł za MBA?

Najważniejsze jest to, żeby nasz rozwój nie był chaotyczny. Plan to podstawa. Języki, umiejętności twarde, umiejętności miękkie – powinny współgrać tak, żebyś mógł stale, krok po kroku, poprawiać swoją sytuację na rynku pracy. Tu niestety nie ma jednego planu nauki dobrego dla wszystkich. Nawet trzy literki MBA nie są już jak kiedyś gwarancją megakariery.

– Jeszcze 20 lat temu był efekt „wow”, ktoś z MBA mógł szybko się wybić, bo widać było, że inwestuje w siebie. Tylko wybrani to robili - opowiada Piątkowski. – Teraz mamy wysyp takich kursów. Pojawiają się jak grzyby po deszczu, ale jakość wielu z nich jest mizerna. Warto dobrze przyjrzeć się dostępnym na rynku ofertom, ale pamiętając, że dobre kursy MBA kosztują nawet ponad 100 tys. zł. A tak naprawdę wielu ludziom są niepotrzebne. Ludzie, którzy kończyli studia z zakresu zarządzania czy finansów, tę wiedzę już mają. MBA jest cenne przede wszystkim dla inżynierów czy humanistów, którzy dotąd nie mieli styczności z wiedzą z zakresu zarządzania, a aspirują do podobnych stanowisk.

Ale na szczęście nie potrzebujesz mieć 100 tys. w kieszeni, żeby podnosić swoje kompetencje. Studia podyplomowe, kursy menedżerskie czy branżowe – nawet dwu czy trzydniowe – mogą dać ci potrzebnego kopa. A w ostateczności nawet darmowy kurs językowy w necie może okazać się doskonałą inwestycją czasu. W końcu zawsze warto być jedynym w firmie człowiekiem, który dogada się z klientem po mandaryńsku. Nawet jeśli na razie potrafisz wydukać tylko: „Dzień dobry, herbaty?”.

Jeśli nie studia, to co?

Nie musisz od razu robić MBA ani rocznego kursu. Rozwijać umiejętności możesz na wiele różnych sposobów. Zwłaszcza jeśli zależy ci na samych umiejętnościach, a nie na certyfikacie do dołączenia do CV (który oczywiście też jest cenny).

Pisma branżowe, książki i artykuły w periodykach naukowych z twojej branży. Wiele z tych ostatnich jest dostępnych na platformie Google Scholar, co wymaga znajomości angielskiego.

Mentoring – ktoś, kto zaszedł na twojej zawodowej drodze dalej, najlepiej poradzi ci, czego ci jeszcze brakuje i w które umiejętności powinieneś inwestować.

Wolontariat – wymaga wiele czasu i energii, ale daje mnóstwo doświadczenia w realizowaniu niestandardowych projektów.

Blogging – jeśli podejdziesz do niego po dziennikarsku i będziesz robił solidny research do wszystkiego, co napiszesz, zawodowy blog będzie czymś więcej niż szansą na zareklamowanie swoich umiejętności – będzie sposobem na błyskawiczne pogłębienie zawodowej wiedzy i poszerzenie kontaktów.

Konferencje branżowe – zwykle są szansą na networking, ale pamiętaj, że kawa ze znajomymi jest tylko dodatkiem do często solidnej dawki wiedzy. To doskonały punkt wyjścia, by zorientować się w trendach na rynku.

Umiejętności odporne na przyszłość

Komputery i roboty idą po nas. Zamiast jak w „Matriksie” nas zniewolić, zabiorą nam pracę. To nieuniknione, nawet dziennikarzy i prawników zaczynają zastępować algorytmy. World Economic Forum opracowało jednak listę umiejętności, które dadzą gwarancję zatrudnienia nawet w cyberprzyszłości, bo komputerom z nimi nie po drodze.

Te umiejętności to:

1. Kompleksowe rozwiązywanie problemów

2. Krytyczne myślenie

3. Kreatywność

4. Przywództwo

5. Praca w zespole

6. Inteligencja emocjonalna

7. Podejmowanie decyzji

8. Orientacja na klienta

9. Negocjacje

10. Elastyczność w myśleniu

Zobacz także
  • Krzysiek Sokołowski, lider Nocnego Kochanka MOTOsonda: Krzysiek Sokołowski
  • aplikacje urządzeń kompatybilnych z systemami Google Home i Amazon Alexa Hej, Gugel, sam se pobruszę!
  • Sneakerheadzi. O kolekcjonerach sportowych butów Sneakerheadzi. O kolekcjonerach sportowych butów

Polecamy