Nie rzucaj roboty (zbyt szybko)

Jack Ma - założyciel Alibaby

Jack Ma - założyciel Alibaby (Getty Images)

Kiedy ktoś, kto w ciągu 25 lat od biedaka bez grosza przy duszy doszedł do majątku przekraczającego 35 mld dol., udziela za darmo porad, jak poprowadzić swoją karierę, warto przeczytać. Zwłaszcza że jego początki były naprawdę trudne.

Jack Ma, szef Alibaby, czyli jednego z największych portali handlowych świata, swego czasu złożył 30 CV. Wszystkie wylądowały w koszu. – Zgłosiłem się do pracy w policji. Powiedzieli: „Nic z ciebie nie będzie”. Kiedy w moim mieście otwierali pierwsze KFC, złożyłem papiery. Zgłosiło się 24 kandydatów, 23 przyjęto. Tylko nie mnie – wspominał w wywiadzie udzielonym amerykańskiemu dziennikarzowi Charliemu Rose’owi.

Mimo to, a może właśnie dlatego, Jack ma jedną radę dla młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają pracę: trzymajcie się swojej pierwszej pracy. – Twoja pierwsza praca jest najważniejszą pracą w twoim życiu – mówił podczas szczytu w Davos.

To w dzisiejszych czasach rzadka postawa. Według badań Gallupa wśród ludzi urodzonych między 1980 a 1996 r. skakanie między firmami stało się normą. 21% milenialsów zmieniło pracę w ciągu ostatniego roku, a zaledwie połowa twierdzi, że zamierza pracować w tym samym miejscu za rok. Gallup szacuje, że takie skoki kosztują amerykańską gospodarkę 30 mld dol. rocznie. Ale kogo obchodzi gospodarka. Najważniejsze pytanie brzmi: czy skakanie z jednej firmy do drugiej pomaga, czy szkodzi karierze? Czy w twojej kieszeni po paru latach będzie więcej, czy mniej monet?

6 pytań, które musisz sobie zadać, zanim zmienisz pracę

Firma konsultingowa Payscale zbadała 310 tys. pracowników reprezentujących pięć różnych zawodów: pielęgniarki, programistów, asystentów, księgowych i kierowników produkcji. Sprawdzała, jak między 2014 a 2017 r. zmieniały się ich zarobki. We wszystkich tych zawodach teoretycznie płaca rośnie razem ze stażem i doświadczeniem. Programista z 10-letnim doświadczeniem standardowo zarabia o 43% więcej niż nowicjusz. Ale okazuje się, że w niektórych – choć nie wszystkich – zawodach lojalność nie popłaca. Badani przez firmę programiści i księgowi, którzy przez 10 lat pracowali w tym samym miejscu, zarabiali średnio o 10% mniej niż świeżo zatrudnieni. Z drugiej strony asystenci i kierownicy zarabiali o 19% więcej, jeśli trzymali się jednego pracodawcy. Pielęgniarki zarabiały z grubsza tyle samo.

Zaletą zmiany miejsca pracy jest to, że twoją wartość ustala rynek, a nie widzimisię przełożonego. Ale ma to też swoją cenę. Tracisz cenną wiedzę o funkcjonowaniu firmy. Musisz od nowa uczyć się, z kim, co i jak możesz załatwić. Dla menedżerów to kluczowe informacje, bez których nie mogą na dzień dobry pracować w nowym miejscu równie efektywnie jak w starym. Według badań Wharton School of Business pracownicy przychodzący z innej firmy dopiero po dwóch latach od zatrudnienia osiągają w corocznych ocenach pracy wyniki porównywalne ze „starymi” pracownikami.

'Nigdy się nie poddawaj.
Dziś jest ciężko. Jutro
będzie jeszcze gorzej,
ale pojutrze zaświeci
słońce' - mówi
Jack Ma.'Nigdy się nie poddawaj. Dziś jest ciężko. Jutro będzie jeszcze gorzej, ale pojutrze zaświeci słońce' - mówi Jack Ma. Getty Images

To może tłumaczyć, dlaczego w innym badaniu, przeprowadzonym przez prof. Monikę Hamori z IE Business School w Hiszpanii, okazało się, że wśród tysiąca prezesów największych firm Europy i USA zdecydowana większość to bardzo lojalni pracownicy. Średnio „szef wszystkich szefów” pracował przez całą swoją karierę dla zaledwie trzech pracodawców. A wśród 14 tys. menedżerów niższej rangi lojalni pracownicy awansowali szybciej niż ci, którzy zmieniali firmy. W większości branż minimalnym czasem, po którym wypada zmienić firmę, jest 18 miesięcy. Według badania Talent- Works pracownicy, którzy zostali zwolnieni lub odeszli w ciągu 15 miesięcy od rozpoczęcia pracy, mieli o 43% mniejsze szanse na zatrudnienie. Jeśli na przeciętne CV pracodawcy odpowiadali w 13,4% przypadków, to z nimi kontaktowało się zaledwie 7,6% potencjalnych szefów. Zdaniem autorów badania zmiana pracy w ciągu mniej niż 15 miesięcy efektywnie „wymazuje” prawie 5 lat doświadczenia z CV.  Ale menedżerowie to tylko część historii. Są zawody, w których szybka zmiana pracy jest normą i nie wyrządza karierze szkody. Wszystko jest kwestią tego, czy twoje umiejętności można bez aklimatyzacji szybko przenosić z firmy do firmy. Programiści czy księgowi mają łatwiej, Python to Python bez względu na to, czy piszesz w nim kod w firmie A, B czy C. Amerykański programista zmieniając firmę, może liczyć na podwyżkę rzędu średnio 9 tys. dol. rocznie.

Dla Jacka Ma skakanie z miejsca na miejsce pozbawia cię jednak czegoś cenniejszego niż podwyżka. Zwłaszcza kiedy chodzi o pierwszą pracę.

– Powinieneś znaleźć dobrego szefa, który może nauczyć cię, jak być człowiekiem,

jak dobrze pracować – tłumaczył w Davos. Prestiż czy rozmiar firmy są zdaniem miliardera nieistotne. Ważne jest to, że przez pierwsze lata kariery poznajesz samego siebie, dowiadujesz się, kim tak naprawdę jesteś jako pracownik. I czego chcesz od życia. To według Ma niezwykle istotne zwłaszcza dla 20-latków, którzy czują się niezwyciężeni i są przekonani o tym, że będą doskonali we wszystkim, czego dotkną.

– Widziałem mnóstwo katastrof. Kiedy masz 20 lat, nie wiesz, co robisz. Masz mnóstwo pomysłów, myślisz, że możesz zrobić wszystko, a tak naprawdę nie potrafisz niczego. Mądrze jest podążać za kimś i uczyć się od kogoś, ale kluczem jest znalezienie mentora i trzymanie się go. On sam w pierwszej pracy – nauczyciela angielskiego na uczelni – wytrzymał sześć lat. Jak mówi, dzięki temu nauczył się komunikować – i „uspokoił się”. Nie wyszedł na tym źle. Firma, którą założył po tych sześciu latach, dziś jest warta grubo ponad 400 mld dol.

Zobacz także
  • Jak się robi startupy w Afryce? Jak się robi start-upy w Afryce?
  • Wielki Mur Chiński to jedyna budowla widoczna z kosmosu - oto jedna z bzdur powtarzanych od lat. Mamy dla was 17 geograficznych ciekawostek, których zdecydowanie brakuje na lekcjach geografii. Idziemy o zakład, że parę razy się zdziwicie, a przynajmniej sięgniecie po atlas, żeby odszukać Togo, Filipiny czy Arabię Saudyjską. Wielki Mur Chiński wcale nie jest jedyną konstrukcją widzianą z kosmosu - używając tylko oczu (bez specjalistycznych narzędzi) spoza Ziemi bez problemu można zobaczyć np. świecące nocą miasta, a nawet autostrady. Co do samego Wielkiego Muru, to akurat jego zobaczenie jest stosunkowo trudne - to brązowa linia w brązowym terenie. By nieco ułatwić sprawę, w 2000 roku Brytyjczycy zbudowali w okolicy specjalny biały namiot. Airbnb organizuje wyprawę dookoła świata
  • Forum Romanum Rzym wprowadza nowe zakazy dla turystów. Zobacz, czego już nie można robić w Wiecznym Mieście

Polecamy